Miłość nas zderzyła (ebook) –	Emery LordPromocja

E-book

Miłość nas zderzyła

Pobierz bezpłatny fragment:

EPUBMOBI

Opis publikacji

Mają po siedemnaście lat. Vivi pragnie radości i piękna, zmagając się z własnymi nastrojami – chorobą, którą ukrywa.Dla Jonaha każdy dzień to wyzwanie, bo od śmierci ojca odpowiada za rodzeństwo, matkę pogrążoną w depresji i rodzinną restaurację. W jego życiu są tylko obowiązki. Ale radość powraca, gdy spotyka Vivi. Miłość dodaje mu sił, choć niewiele wie o dziewczynie, którą kocha…W życiu Vivi nie wszystko jest jasne, a ona sama stara się rozwikłać dręczącą ją tajemnicę. Nie chce niczyjej pomocy. Przez to staje się jeszcze bardziej samotna, a jej zachowania jeszcze bardziej nieobliczalne. Żeby poznać prawdę o sobie, musi wyjechać…Czy Jonah da jej tyle miłości, żeby mogła przejść przez tę próbę i znów być piękną, roześmianą dziewczyną?

Informacje szczegółowe

Język publikacji

polski

Liczba stron wydania papierowego

320

Typ produktu

E-book w formatach: EPUB, MOBI

Rozmiary plików

1.00 MB (MOBI), 1.20 MB (EPUB)

Typ zabezpieczenia

znak wodny

Warunki dostępu

nielimitowany użytek własny, kopiowanie i udostępnianie zabronione

Wymagania sprzętowe

aby otworzyć plik, należy posiadać urządzenie (czytnik e-ink, smartfon, tablet) obsługujące któryś z wymienionych formatów: EPUB, MOBI

Opinie czytelników:

Dodaj komentarz

Karolina Marek

09.09.2016, 14:20

„www.swiatmiedzystronami.blogspot.com”

Literatura młodzieżowa ostatnio stała się jedną z częściej przeze mnie czytanych. W tym gatunku cenię sobie wiele rzeczy, ale przede wszystkim to iż nie są płytkie, mają przesłanie i lubią grać na ludzkich emocjach. Oczywiście zdarzają się przypadki, gdy nie znajdę tego wszystkiego w pozycji, ale w efekcie końcowym i tak zazwyczaj wrażenia są na plus. Ostatnio modne okazało się wykorzystywanie w książkach choroby jako pewnego rodzaju wątku przewodniego. Tu również go wykorzystano. Ona, on i choroba - na szczęście nie nowotwór. Tu pojawia się dwubiegunowość. Choroba łącząca depresję i epizody maniakalne.

Vivi i Jonah. Oboje mają po siedemnaście lat. We dwoje zmagają się ze swoimi problemami. Ona jest piękna i taka się czuje, pragnie radości i wolności, ale walczy i zmaga się z chorobą. Zmaga się z własnymi nastrojami i emocjami. Tyle, że to ukrywa. Nie chce by ktokolwiek prócz mamy wiedział, że choruje, a już na pewno na co. On jest przystojny i równie samotny jak nieszczęśliwy. Od śmierci ojca ma na głowie zbyt wiele. Opieka nad młodszym rodzeństwem, obowiązki związane z matką cierpiącą na poważną depresję i praca w restauracji. Zrezygnował praktycznie z życia prywatnego na rzecz samych obowiązków. Jednak życie obojga zmienia się gdy ich drogi się krzyżują. Jonah nie jest już samotny, uśmiecha się, odzyskuje radość życia - jest zakochany. Tylko, że praktycznie nic nie wie o dziewczynie, którą pokochał. A z Vivi nie wszystko jest proste i jasne. Ona sama nie umie poradzić sobie sama ze sobą. Problemem jest fakt, że nie chce niczyjej pomocy, nie umie się otworzyć by powiedzieć nawet ukochanemu, że cierpi i choruje, a mało tego odstawia leki...

Do czego doprowadzi stan zdrowia i zachowanie Vivi? Czy Jonah zauważy, że coś jest nie tak? Czy jego miłość wystarczy by Viv poczuła się pewna, ale i kochana? Co zmieni się w życiu młodych ludzi?

Wiele pytań, wiele możliwości, wiele myśli... Autorka postawiła na ciekawy motyw choroby jakże innej od popularnego ostatnio raka. Na prawdę dobrze poradziła sobie z historią i wpleceniem do niej objawów i skutków ChAD. Osobiście podzieliła bym pozycję na dwa przeplatające się etapy. Przy jednych zdarzało mi się nudzić i prawie spać, te drugie zaś były ekscytujące i wciągające. Na plus jest to, że mijały się na tyle płynnie, że chęć oderwania się od lektury była zbyt mała by to robić. Ciekawym choć średnio przeze mnie lubianym zabiegiem jaki wykorzystała Emery to otwarte zakończenie. Każdy może je sobie wymyślić po swojemu. Kto chce będzie miał happy end, a kto nie to zdecyduje się na coś całkiem innego. Nie przepadam za tym, bo nigdy nie wiem na co się zdecydować. Szczególnie, gdy historia daje możliwość wymyślania nieskończoną ilość zakończeń, a każde ma w sobie coś sensownego. Styl Lord jest lekki i przyjemny. Wciąga, przyciąga i robi dobre wrażenie choć daleko jej do wyższej półki. Dla mnie to pierwsze, ale raczej nie ostatnie spotkanie z Emery. Nie wiem czy każda jej książka, ale na pewno ta nakłania do refleksji. Polecam!

Dodaj recenzję