Niebezpieczne kłamstwa (ebook) –	Becca Fitzpatrick

E-book

Niebezpieczne kłamstwa

Pobierz bezpłatny fragment:

EPUBMOBI

Opis publikacji

Stella to nie jest moje prawdziwe imię.
Thunder Basin w Nebrasce nie jest moim prawdziwym domem.
To nie jest moje prawdziwe życie.

Po tym jak byłam świadkiem groźnego przestępstwa, zostałam objęta programem ochrony świadków i wysłana do spokojnego miasteczka na końcu świata. Moje życie rozpadło się na milion kawałków. Nie potrafię się tu odnaleźć. Miałam rozpocząć ostatni rok liceum. Miałam być z chłopakiem, którego kocham, ale zostaliśmy rozdzieleni. Teraz w moim życiu pojawił się ktoś inny – czy mogę mu zaufać? Coraz trudniej jest mi ukrywać uczucia. Coraz trudniej jest też kłamać…
Im bardziej czuję się bezpieczna, tym większe grozi mi niebezpieczeństwo.

BECCA FITZPATRICK od zawsze chciała pisać książki. Dla pisarstwa porzuciła nawet marzenia o zostaniu agentką CIA i pracę w służbie zdrowia. Sagę Szeptem przetłumaczono na kilkadziesiąt języków, a każdy jej tom od razu po premierze trafi ł na listę bestsellerów „New York Timesa”. Becca uwielbia buty, antyczną biżuterię i seriale kryminalne. Lubi pisać w ciszy, gdy nic jej nie rozprasza. Natchnienie znajduje podczas długich spacerów, joggingu i... obserwowania ludzi. Za swoich literackich mistrzów uznaje Jane Austen, J.K. Rowling, Sandrę Brown i Nancy Farmer.

Informacje szczegółowe

Język publikacji

polski

Typ produktu

E-book w formatach: EPUB, MOBI

Rozmiary plików

3.33 MB (MOBI), 1.30 MB (EPUB)

Typ zabezpieczenia

znak wodny

Warunki dostępu

nielimitowany użytek własny, kopiowanie i udostępnianie zabronione

Wymagania sprzętowe

aby otworzyć plik, należy posiadać urządzenie (czytnik e-ink, smartfon, tablet) obsługujące któryś z wymienionych formatów: EPUB, MOBI

Opinie czytelników:

Dodaj komentarz

Kinga Domańska

13.08.2016, 16:41

„http://kingadomanska.blogspot.com/”

,,Przez całe życie próbujemy uciekać przed własną przeszłością, ale nie zdajemy sobie sprawy, że jesteśmy z nią nierozerwalnie związani i nigdy nie zdołamy się od niej uwolnić''

Na książkę trafiłam przypadkowo w księgarni. Przyciągnęła mnie tytułem oraz krótkim streszczeniem z tyłu. Wcześniej nie czytałam niczego Becci Fitzpatrick, jednak wiedziałam, że jest ona autorką serii Szeptem, ponieważ wspominała mi o niej koleżanka.

17-letnia Estella staje się świadkiem groźnego przestępstwa. Po złożeniu zeznań, zostaje objęta przez rząd programem ochrony świadków. Ze względu na jej bezpieczeństwo przyjmuje inne nazwisko oraz nie może się z nikim kontaktować. Zostaje odcięta od swojego życia w Filadelfii, swoich przyjaciół oraz chłopaka i trafia do małego miasteczka w Nebrasce.

Opiekę nad Stella, ponieważ tak się teraz nazywa, sprawować będzie emerytowana policjantka - Carmina. Stara się nią jak najlepiej zająć, jednak nie jest to łatwe. Dziewczyna jest bardzo irytującą, rozpieszczoną oraz obrażoną na cały świat dziewczyną. Uważa, do Nebraski trafiła za karę. Jej przekonania oraz zachowanie zmieniają się z biegiem wydarzeń.

,,Wydawało mi się, że zatopiłam się w głuchy dźwięk, który czeka, aż coś go wypełni''

Pod biblioteką poznaje Cheta. Wydaje mi się, że od razu wpadła mu w oko. Młody kowboj jest sąsiadem Carminy, oraz synem jej przyjaciół, którzy jakiś czas temu zginęli w wypadku. Stella raz traktuje go z dystansem, a raz daje się ponieść uczuciu, które iskrzy między nimi. Pod koniec wakacji, postanawia wyjawić całą prawdę, nawet tą związaną z zeznaniami przeciw Dannemu Balando.

,,Nie podobało mi się, że patrząc na mnie, widzi więcej, niż ja umiała dostrzec w nim''

Zaczyna pracę jako kelnerka w restauracji Sundown Dinner. Zaprzyjaźnia się z Winny, koleżanką z pracy, która jest w ciąży z bratem Cheta. Stellę zaczyna ogarniać uczucie nienawiści do Trochę ta McClure'a.

Kiedy jej matka przerywa odwyk, dziewczyna za wszelką cenę chce się z nią skontaktować. Wykonuje telefon, który niesie za sobą tragiczne skutki.

,,Tajemnice, przed którymi starałam się uciec, znów mnie dopadały''

Jak wynika z tytułu, Niebezpieczne kłamstwa, to książka, w której prawie każdy ma jakąś tajemnice, którą poprzez kłamstwa, stara się ukryć, poprzez niebezpieczne kłamstwa.

Książka Becci Fitzpatrick bardzo mnie wciągnęła. Po przeczytaniu kilku recenzji wydawało mi się, że będzie przewidywalna, jednak w 100% było inaczej. Szczerze polecam ją każdemu, kto lubi takiego rodzaju historie.

Recenzent Blog

18.06.2016, 18:47

„Lektura dla niewtajemniczonych w gatunek albo na plażę.”

http://recenzent.com.pl/1/recenzja-ksiazki-niebezpieczne-klamstwa-becki-fitzpatrick-tajemnice-dla-niewtajemniczonych/

Najpierw była seria „Szeptem”, która zrobiła na mnie jako takie wrażenie, później „Black ice”, który już nawet tych, miernych, emocji nie wywołał. Gdy Becka Fitzpatrick zdecydowała się pożegnać młodzieżowy paranormalny romans na rzecz młodzieżowego thrillera/kryminału, miałam nadzieję na kolejną mikrorewolucję wśród literatury dla nastolatków. Niestety, nic takiego się nie wydarzyło. Fitzpatrick jednak jak widać postanowiła się nie poddawać i uraczyła czytelników kolejnym tekstem z podobnego gatunku – „Niebezpiecznymi kłamstwami”.

Zza zroszonej deszczem szyby, znajdującej się na pierwszym planie okładki powieści, spogląda na czytelnika z pozycji en trois quarts młoda, najpewniej nastoletnia dziewczyna. W jej rzuconym przez ramię spojrzeniu jest coś niepokojącego i tajemniczego. Coś, co każe interpretować szybujące nad nią ptaki jako metaforę pragnienia wolności , ale również symbol ukrycia w jakimś odległym miejscu. Podkreśla te podejrzenia zamglone tło, w którym znajduje się najpewniej jakiś nadwodny (jezioro?) teren. Ponadto kolorystyka okładki – chłodny niebieski, błękit i granat – wskazuje na nostalgię, tęsknotę i melancholię.

Siedemnastoletnia Estella jest uczestnikiem dramatycznego wydarzenia, na skutek którego zostaje objęta programem ochrony świadków. Od chwili, gdy przedstawiciele prawa wywożą ją z Philadelphii do Thunder Basin w Nebrasce, musi porzucić dotychczasowe życie – łącznie z przyjaciółmi, rodziną, a nawet nazwiskiem. Dodatkowo, jej chłopak, który także trafił pod opiekę państwa, został odesłany w inne miejsce. Osamotniona, przerażona i nieprzyzwyczajona do funkcjonowania w małym miasteczku – już Stella, a nie Estella – musi zbudować swoje życie od podstaw. A wszystko to pod czujnym okiem opiekunki zastępczej, emerytowanej policjantki o bolesnej przeszłości. Wkrótce Stella zaczyna wdrażać się zasady obowiązujące w nowym miejscu. Znajduje pierwszą w życiu pracę, dołącza do lokalnej drużyny, zawiera pierwsze przyjaźnie i robi sobie wroga. Ponadto na jej drodze staje przystojny Chet. I nagle, gdy zaczyna zapuszczać korzenie, przeszłość o sobie przypomina. I nie chodzi wyłącznie o wyrzuty sumienia względem poprzedniego partnera, Reeda…

Historia „Niebezpiecznych kłamstw” to jedna z tych fabuł-klisz, w których od samego już opisu powieści wiadomo, jak się skończy. Brak tutaj zaskakujących zwrotów akcji, a wszystko toczy się doskonale znanym i utartym torem, w którym sztampowe sekrety wychodzą na jaw, a początkowo zbuntowany mieszczuch, odkrywa w sobie drugą naturę miłośnika wiejskiego spokoju. Bohaterowie popełniają te same błędy, które popełniły przed nimi tysiące innych postaci w tysiącach innych tytułów. Jest tak, jak podczas oglądania kolejnego z taśmowych horrorów, gdy widz krzyczy do blondynki „nie idź tam!” albo „za tobą”, a ta i tak robi to samo, co całe zastępy blondynek z horrorów robiły przed nią. Jeżeli więc liczycie na coś nowego, świeżego i oryginalnego – rozejrzyjcie się za inną powieścią.

Jeżeli jednak macie po prostu ochotę na coś lekkiego i prostego, „Niebezpieczne kłamstwa” to właściwy adres. Nieskomplikowana historia pozwala bezstresowo zabić kilka godzin i podładować baterie, znajdującego się na wyczerpaniu (np. z powodu sesji) mózgu. Fabuła, chociaż przewidywalna, wciąga na tyle, że książkę spokojnie można skończyć w dwa wieczory czy jedno leniwe popołudnie. Niewyszukany język, typowy dla młodzieżowej beletrystyki bez większych aspiracji, sprawia, że przez „Niebezpieczne kłamstwa” po prostu się przemyka – bez głębszych refleksji czy postojów w celu dokładniejszej analizy jakiegoś wątku albo wydarzenia.

Bohaterowie, jak to u Fitzpatrick, nakreśleni są miernie. Stella irytuje przez trzy czwarte powieści do tego stopnia, że zaangażowanie Cheta w tę relację – zwłaszcza, że wydaje się porządnym i miłym facetem – czytelnika zwyczajnie dziwi. Wątek narkomanii i związanego z nim przebaczania jest tak absurdalnie naiwny, że śledząc wskazówki bohaterów o miłosierdziu, miałam ochotę rzucić czytnikiem o ścianę. Innymi słowy, wierność psychologiczna względem rzeczywistości mocno tutaj kuleje. Naprawdę nie rozumiem, dlaczego tak duża część autorów uparła się, by tworzyć kolejne ofiary marysuizmu.

„Niebezpieczne kłamstwa” to książka, która świetnie sprawdzi się na letnim wypadzie nad morze czy jezioro. Leżak, kocyk i chłodny niskoprocentowy alkohol to rodzaj wypoczynku, który doskonale koreluje z podobną, niewymagającą szczególnego zaangażowania lekturą. Być może zainteresuje także młodych, niedoświadczonych w podobnym gatunku odbiorców, dla których rozszyfrowanie wykorzystanych schematów nie będzie równie oczywiste. Z kolei dojrzali odbiorcy, zwłaszcza fani kryminału i thrillera, skazani są na przejście przez ten tytuł z pogardliwym uśmieszkiem na ustach, a może nawet zamknięcie książki wkrótce po jej otworzeniu. Zastanówcie się, z którą grupą moglibyście się utożsamić i sami podejmijcie decyzję, czy warto dawać szansę kolejnej historii Becki Fitzpatrick.

Angelika Jasiukajć

15.06.2016, 21:44

„http://www.uwielbiamczytac.pl”

Pierwszy raz z twórczością Becci Fitzpatrick spotkałam się jakieś 5-6 lat temu i była to seria Szeptem. Byłam wtedy jeszcze nastolatką i wręcz zakochałam się w tej historii. Jakiś czas później pojawiło się Black Ice, które także podbiło moje serce. Wiem, że ludzie różnie mówią o tych książkach, ale mnie osobiście wszystkie bardzo się podobały. Więc kiedy dotarła do mnie wiadomość o nowej książce Becci, wręcz skakałam z radości. Jednak po przeczytaniu Niebezpiecznych kłamstw mam mieszane uczucia...

"Przez całe życie próbujemy uciekać przed własną przeszłością, ale nie zdajemy sobie sprawy, że jesteśmy z nią nierozerwalnie związani i nigdy nie zdołamy się od niej uwolnić. "

Na pewno ogromną zaletą książki są jej bohaterowie. Mnie osobiście bardzo się podobał sposób wykreowania ich przez autorkę. Stella jest objęta programem ochrony świadków, więc musi wyjechać ze swojej ukochanej Filadelfii do o wiele mniejszej mieścinki. Nie jest z tego powodu zadowolona, co jest według mnie uzasadnione. W końcu musiała porzucić swoje dawne życie, chłopaka, przyjaciół, ukochane miasto, wszystko co sprawiało, że czuła się szczęśliwa i bezpieczna. Przez to wszystko jest trochę zbuntowana i oschła, zwłaszcza dla swojej nowej opiekunki. Po za tym Stella jest odważną, bystrą i nieprzesadnie pewną siebie osóbką. Chet, którego dziewczyna poznaje w Thunder Basin także jest ciekawą postacią. Nie należy do typowych lowelasów, których jest na pęczki w książkach dla młodzieży...i nie tylko. Jest wrażliwy, zaradny, pewny siebie, oraz ma poczucie humoru. Jeśli chodzi o pozostałych bohaterów książki, to nie ma ich zbyt wielu, ale o każdym dostajemy kilka ziaren informacji. Nie za dużo, nie za mało, tak w sam raz.

"To prawda, co mówią ludzie, najmocniej docenia się zawsze to, co zostało już bezpowrotnie utracone. "

Jeśli chodzi o styl jakim jest pisana książka- jest rewelacyjny. Becca ma lekkie pióro, idealnie dopasowuje słownictwo do przedziału wiekowego swoich czytelników, dialogi prowadzi w świetny, błyskotliwy sposób. To sprawia, że jej książki czyta się szybko i z ogromną chęcią.

"Pomaga mi świadomość, że nie odeszli całkiem. Nie wierzę Boga, który stworzył ludzi tylko po to, by potem zupełnie przestali istnieć. Materii nie da się stworzyć ani zniszczyć, ona po prostu ulega przemianie, prawda? Nie mogę zobaczyć moich rodziców ani z nimi porozmawiać, ale czuję ich obecność. Oboje tam gdzieś są. To poczucie sprawia, że tęsknota za nimi staje się mniej bolesna."

Natomiast jeśli chodzi o fabułę... Sam pomysł jest nietuzinkowy. Sami przyznajcie, że znalezienie książki, której tematem jest program ochrony świadków, nie jest najłatwiejsze. Lecz w tym przypadku dobry jest tylko pomysł. Owszem, cały czas jest mowa o tym, że Stella należy do programu ochrony świadków, ale nic z tego nie wynika. Nie mogę powiedzieć, że w książce nie ma w ogóle akcji, bo jest, tyle że słaba. Gdyby tak trochę ją podrasować to wyszłaby całkiem ciekawa historia. Oczywiście zdaję sobie sprawę, że książka jest dedykowana młodszym czytelnikom, więc nie mogę oczekiwać od niej burzliwego romansu, przesyconego erotyzmem, ani mrożącego krew w żyłach kryminału. Jednak i tak myślę, że można było rozegrać to wszystko inaczej i poprowadzić ten wątek lepiej.
Co do miłosnej części książki, to nie ma się tak naprawdę do czego przyczepić. Relacja między Stellą a Chetem jest przedstawiona w lekki, chwilami zabawny sposób. Idealny dla odbiorców czytadła.

"Łatwiej bowiem porzucić, niż zostać porzuconym."

Ogólnie Niebezpieczne kłamstwa czyta się w zawrotnym tempie, z ogromną przyjemnością. Jest to jednak powieść zdecydowanie dla młodszych czytelniczek i dla tych starszych nie wymagających od lektury nic po za mile spędzonym czasie.

Tak po za tym... Pozwoliłam sobie przejrzeć recenzje tej książki u innych blogerów i jestem szczerze zdumiona. Prawie każdy pisze, jaka to ona nie jest rewelacyjna. Zastanawiam się, czy jest to spowodowane tym, że większość tych osób dostało tę książkę do recenzji od wydawnictwa, czy to ja jestem zbyt wymagająca..

Dodaj recenzję