Pavel Nedvěd. Piłkarze odchodzą, mężczyźni zostają. Czyli moje zwyczajne życie (ebook) –	Pavel Nedved

Pavel Nedvěd. Piłkarze odchodzą, mężczyźni zostają. Czyli moje zwyczajne życie

Ocena czytelników:

6,6 (59 ocen) zawiera oceny z Lubimy Czytać

Pobierz bezpłatny fragment:

EPUBMOBI

Opis publikacji

Nigdy nie był piłkarzem, którego wybryki trafiały na czołówki gazet. Na co dzień małomówny, opanowany i skromny. Ale kiedy wychodził na boisko, stawał się prawdziwym wulkanem energii. Wicemistrzostwo Europy, dzięki któremu doczekał się potomstwa. Jan Koller przedkładający pracę w banku nad grę w Sparcie Praga. Paskudny charakter Roberto Manciniego, dwa oblicza Zlatana Ibrahimovicia i potrójne sombrero zafundowane przez Cafu, które przyjął jako… zaszczyt! Pavel Nedvěd opowiada o drodze z małej miejscowości w Czechosłowacji do tytułu najlepszego piłkarza świata. Zdradza, co czuł, kiedy sędzia wykluczał go z udziału w fi­nale Ligi Mistrzów. I wyjaśnia, dlaczego pozostał wierny Juventusowi mimo degradacji i kuszącej oferty José Mourinho.

Informacje szczegółowe

Język publikacji

polski

Liczba stron wydania papierowego

240

Typ produktu

E-book w formatach: EPUB, MOBI

Rozmiary plików

16.23 MB (MOBI), 7.18 MB (EPUB)

Typ zabezpieczenia

znak wodny

Warunki dostępu

nielimitowany użytek własny, kopiowanie i udostępnianie zabronione

Wymagania sprzętowe

aby otworzyć plik, należy posiadać urządzenie (czytnik e-ink, smartfon, tablet) obsługujące któryś z wymienionych formatów: EPUB, MOBI

Opinie czytelników:

Dodaj komentarz

Mateusz Ługowski

12.07.2016, 12:55

„Piłkarze odchodzą, mężczyźni zostają”

Zawsze miałem sentyment do piłkarzy, którzy nie zabiegali o sławę, uwagę mediów, popularność, czy pieniądze, ale starali się jak najlepiej wykonywać swoje obowiązki, pokornie pracując w każdym meczu. Piłkarzy, którzy szanowali swój klub i nie dawali skusić się wielkim pieniądzom. Właśnie takim kimś był Pavel Nedved, który 31. maja 2009 roku postanowił zakończyć swoją piękną karierę. W ubiegłym roku, nakładem krakowskiego wydawnictwa Sine Qua Non, ukazała się autobiografia tego czeskiego fightera.

Swoją autobiografię Pavel Nedved zaczyna nietypowo – od ostatniego meczu w swojej karierze. Było to 31. maja 2009 roku. Ostatni sezon w wykonaniu czeskiego pomocnika niczym nie odbiegał od pozostałych. Wciąż dyrygował grą Juve, strzelał bramki i stanowił o sile tego zespołu. Z pewnością mógłby grać dalej, ale będąc prawdziwym perfekcjonistą, postanowił zrezygnować z dalszej gry. Nie chciał kontynuować kariery ze świadomością, że jeszcze dwa lata temu był w stanie dać z siebie o wiele więcej.

Czech mógł kontynuować karierę, a taką możliwość chciał mu dać Jose Mourinho. Portugalczyk namawiał płowowłosego pomocnika na transfer do prowadzonego przez siebie Interu, obiecując mu sukces w Lidze Mistrzów. Jak wiadomo, słowa Mourinho nie były czczym gadaniem, gdyż jego zespół w 2010 roku nieoczekiwanie zdobył najcenniejsze europejskie trofeum. Nedved odmówił, gdyż nigdy nie wybaczyłby sobie gry przeciwko swojemu ukochanemu Juventusowi.

Dalej Pavel opisuje swoją karierę – początki w Chebie, przenosiny do Sparty Praga (najlepszego czeskiego klubu), a następnie wspaniałą karierę we Włoszech, gdzie najpierw reprezentował barwy bardzo silnego wówczas Lazio oraz znakomitego Juventusu.

Gdy sięgamy po piłkarskie autobiografie, oczekujemy, że znajdziemy w nich sporo "pikantnych" historyjek, czytanie których przykuje naszą uwagę – tak jest m.in. w przypadku książki "Ja, Ibra". Jednak u Nedveda jest kompletnie inaczej. Próżno szukać tu kontrowersyjnych wypowiedzi, czy budzących grozę anegdotek. Nedved był piłkarzem ciężko pracującym na swoje nazwisko i wnoszącym spokój do drużyny.

W "Piłkarze odchodzą, mężczyźni zostają" Pavel porusza również kwestie pozasportowe. Wspomina czasy Aksamitnej Rewolucji, w której brał udział, wpływ rozpadu Czechosłowacji na jego życie oraz aferę Calciopoli, po której Juventus został zdegradowany do Serie B oraz pozbawiony jednego scudetto.

Autor wyjaśnia nam genezę tytułu. Słowa widniejące na okładce zostały wypowiedziane przez niego samego po wspomnianej aferze, w konsekwencji której zdegradowano Juve do Serie B, przez co wielu znakomitych piłkarzy tego klubu zdecydowało się odejść. Jednak byli też i tacy, którzy nie opuścili biało-czarnych barw w najtrudniejszym dla "Starej Damy" momencie. Wśród pięciu wspaniałych był właśnie Pavel, który wypowiedział do dziś cytowane zdanie.

Laureat Złotej Piłki z 2003 roku wyznaje, że najbardziej żałuje, że nie udało mu się wygrać Ligi Mistrzów. Najbliżej tego osiągnięcia był w 2003 roku. Po niezwykle wyczerpującym półfinale, Juve awansowało do finału, w którym zmierzyło się z Mialnem – finału, w którym Pavel nie mógł wystąpić z powodu zawieszenia za żółte kartki. Ostatecznie, jego zespół poległ po serii rzutów karnych 3:2, a on nigdy nie daruje sobie, że nie mógł w tym meczu wystąpić i pomóc swojej drużynie. Może gdyby nie zawieszenie, losy tego finału rozstrzygnęłyby się na korzyść "Starej Damy"? Dzisiaj jednak jest już za późno na takie spekulacje.

Czeski pomocnik w autobiografii dużo miejsca poświęca swojej rodzinie – żonie Ivanie oraz dzieciom... Ivanie i Pavlowi. Tak tak, Ivana i Pavel nadali dzieciom swoje własne imiona. Z łatwością możemy dostrzec, że rodzina jest dla Nedveda bardzo ważna (w zasadzie najważniejsza), jest dla niego enklawą, w której może zapomnieć o problemach.

Autobiografia Pavla Nedveda "Piłkarze odchodzą, mężczyźni zostają" jest z pewnością godna polecenia dla każdego kibica piłki nożnej. Jest to książka nieco inna od innych sportowych autobiografii. Co prawda nie znajdziemy w niej"gorących" opowiastek, ale na pewno spędzimy przy niej kilka sympatycznych wieczorów. Poza tym, zapoznamy się z punktem widzenia piłkarza, który całą swoją karierą propagował takie wartości jak ciężka praca, pokora i wytrwałość.

Dodaj recenzję