Półbrat (ebook) –	Lars Saabye Christensen, Iwona ZimnickaPromocja

E-book

Półbrat

Pobierz bezpłatny fragment:

EPUBMOBI

Opis publikacji

Kultowa powieść Larsa Saabye Christensena po dziesięciu latach powraca do polskich księgarń!

Każdy nosi w sobie ranę, która mimo upływu lat nie chce się zabliźnić. Barnum to ceniony scenarzysta filmowy, który w głębi duszy jest ciągle chłopcem rozpaczliwie poszukującym swojego miejsca w świecie. Całe jego życie jest definiowane przez traumę — piętno, którym naznaczona jest jego rodzina, ma związek z jego matką i przyrodnim bratem.

Trzy pokolenia kobiet i dwaj chłopcy – rodzina z Oslo, w której życie wdarła się brutalnie w ostatni dzień II wojny światowej wielka historia. Fascynująca książka z pięknymi sylwetkami kobiet oraz mistrzowsko wplecionymi aluzjami filmowymi i literackimi. Półbrat po latach nadal jest uważany za jedną z najważniejszych książek w dorobku Larsa Saabye Christensena – klasyka współczesnej literatury norweskiej.

Wyróżniona prestiżową Nagrodą Literacką Rady Nordyckiej powieść Saabye Christensena ukazała się po raz pierwszy w Polsce w 2004 roku i szybko zniknęła z rynku, zyskując status książki kultowej. Po latach okazuje się, że polscy czytelnicy nadal pamiętają o Półbracie:

„Przed rozpoczęciem: siedemset stron maczku lekko odstrasza…

Po rozpoczęciu: już wiesz, że to magnes…

Po połowie: boisz się, że się skończy…

Pod koniec: chcesz przyspieszyć, aby wiedzieć; zwalniasz, żeby delektować się i przeżywać dłużej…

Po skończeniu: piękna…”

Półbrat to póki co najlepsza książka, jaką przeczytałam w tym roku, mimo że bardzo dobrych i świetnych było wiele”.

„Początkowo książka wydawała się świetna, jednak po mniej więcej dwusetnej stronie miałam dość i chciałam zrezygnować z czytania. Ale jest w niej coś takiego, co nie pozwala na rezygnację, jest coś tak przyciągającego, że zwyczajnie nie można jej nie dokończyć. Musisz wiedzieć, co dalej. I dobrze! Bo jest genialna”.

„Wspaniała, poruszająca powieść. Niesamowicie wciąga, więc czyta się szybko”.

„Absolutne arcydzieło”.

(źródło: lubimyczytac.pl)

Informacje szczegółowe

Język publikacji

polski

Typ produktu

E-book w formatach: EPUB, MOBI

Rozmiary plików

6.21 MB (MOBI), 2.28 MB (EPUB)

Typ zabezpieczenia

znak wodny

Warunki dostępu

nielimitowany użytek własny, kopiowanie i udostępnianie zabronione

Wymagania sprzętowe

aby otworzyć plik, należy posiadać urządzenie (czytnik e-ink, smartfon, tablet) obsługujące któryś z wymienionych formatów: EPUB, MOBI

Opinie czytelników:

Dodaj komentarz

Luiza Chwiszczuk

23.04.2015, 22:06

„Wrazenia po serialu...”

Lars Saabye Christensen pisał ponoć książkę 20 lat. Ja najpierw oglądnęłam serial telewizyjny, który prócz Norwegii został sprzedany do 13 innych krajów (niestety nie do Polski). Serial był wyczekiwany przez Norwegów i nie mogłam tego zrozumieć. Jednak po jego obejrzeniu, a zwłaszcza po przeczytniu powieści w pełni podzielam ekscytację związaną z ekranizacją. Teraz oba obrazy zlały mi się w jedno, widzę bohaterów książki jednoczesnie z postaciami z serialu. Więc należy mi wybaczyć, że chwilami odnoszę się do niektórych aktorów.
Obiecujący i utalentowany scenarzysta Barnum, alter ego powieści, opowiada historię swojej rodziny, która zahacza o początek wieku, jednak skupia się na przemianach po drugiej wojnie światowej. Znajdziemy tu jednak przekrój wielu pokoleń i ich przeżyć i mentalności, jakże różnych lecz uniwersalnych. Prababkę Starą, słynną aktorkę niemych duńskich filmów, utożsamiająca się z duńskim królem objemującym rządy w Norwegii, babcię Bolettę, matkę Verę i ukochanego acz dziwnego półbrata Freda, owocu gwałtu. Obok znajdziemy losy tragicznego ojca Barnuma, Arnolda Nilsena i przyjaciół Barnuma. Barnum jako dziecko cierpi na kompleks niżości, jest niemal karłowaty, chociaż jego ojciec przyjaźnił się z najwyższym człowiekiem świata. Mierzy jednak wysoko. Kocha i podziwia a jednocześnie i pradoksalnie nienawidzi brata Freda (w jego roli wystapił genialny jak dla mnie Fred Kjosås), dyslektycznego odludka chadzającego swoimi drogami.

Wgryzamy się w skomplikowane relacje rodzinne, czasem urzekające, czasem sporo powikłane, które toczą się na tle norweskiej rzeczywistości tamtych czasów. Linie życia bohaterów przeplatają się wzajemnie nie dając się nudzić i wciągają, wzbudzają sporo pytań. Chwilami jednak retrospekcje i flashbacki zakłócają coś co z początku rozumieliśmy. Wtedy słowa trzeba „cedzić” a zdania analizować. Po kilkakroć natykamy się na mocne wulgaryzmy i „mocniejsze” tragiczne sceny. Znajdą się jednak i komiczne, dodające nieco ciepłego powiewu do, bądź co bądź dramatu. Może nudne, nie? Historia, pokolenia, zawirowania, nic z tych rzeczy. Jeśli ktoś poszukuje jednak wartości uniwersalnych polubi powieść. Książka to kopalnia cytatów: “ważne jest nie to co widzisz, lecz to, co ci się wydaje, że widzisz”, “kto nic nie mówi, nie kłamie” i wiele innych.

Krzysztof Kosiński

24.01.2015, 13:42

„Arcydzieło? Nie przesadzajmy...”

Lubię opasłe książki i długie filmy. Nie lubię książek, które określane są jako arcydzieła. Bo często jest to słowo nadużywane. I niestety tak jest też w wypadku „Półbrata”. Historia Barnuma i jego rodziny opisana jest przepięknie, radością było czytanie każdego kolejnego zdania, akapitu i rozdziału. Ale jednocześnie po przeczytaniu pierwszych 100 stron nie byłem absolutnie ciekawy co będzie dalej. Podobnie po przeczytaniu kolejnych 200, 300, 500 stron. I tak aż do samego końca. „Półbrat” to historia o losach norweskiej, lekko patologicznej rodziny i jednocześnie historia o niczym. Przekładając to na scenariusz filmowy (narrator historii jest właśnie scenarzystą) wyglądałby on mniej więcej tak: „…bohater powieści idzie ulicą, pada deszcz, przejeżdżające samochody rozbryzgują w około wodę z kałuż. Bohater powieści wspomina cale swoje dotychczasowe życie i relacje rodzinne, aż do momentu kiedy bohater powieści idzie ulicą, pada deszcz, przejeżdżające samochody rozbryzgują w około wodę z kałuż. Koniec historii”. Jest w tej książce oczywiście mnóstwo smaczków, jest jak wspomniałem pięknie napisana, ale to za mało, dużo za mało zwłaszcza, że autor zapełnił literami ponad 800 stron. Sprawdźcie sami.

Dodaj recenzję