Szkoła żon (ebook) –	Magdalena Witkiewicz

E-book

Szkoła żon

Pobierz bezpłatny fragment:

EPUBMOBI

Opis ebooka

„Szkoła żon” to druga część „Serii z tulipanem”, czyli POLSKIE AUTORKI – ZMYSŁOWO I EROTYCZNIE. To świetna, lekko erotyczna i feministyczna opowieść o współczesnych matkach, żonach i kochankach.

Szczegóły

Język ebooka

polski

Format ebooka

Ebook w formatach: EPUB, MOBI

Rozmiary plików

1.44 MB (MOBI), 0.58 MB (EPUB)

Typ zabezpieczenia

znak wodny

Warunki dostępu

nielimitowany użytek własny, kopiowanie i udostępnianie zabronione

Wymagania sprzętowe

aby otworzyć plik, należy posiadać urządzenie (czytnik e-ink, smartfon, tablet) obsługujące któryś z wymienionych formatów: EPUB, MOBI

Opinie

Marta Myćka

Marta Myćka

19.10.2017, 18:37

„Uwielbiam”

To była moja pierwsza ksiązki Pani Magdy :) ! Stała sie moją jedną z ulubionych ksiązek do których bardzo lubie wracac jak mam zle dni.. Mysle ze kazda kobieta 20+ powinna ją przeczytac! My kobiety bardzo czesto zapominamy o sobie oddajac siebie/swoj czas dla dzieci/rodziny/meza/chlopaka.. ta ksiazka dala mi duzo do myslenia! Chcialabym bardzo naprawde aby taka szkoła kiedys powstała i nie byla tylko fikcja! Na pewno bym byla jedna z wielu ktore by chcialy przezyc taki czas DLA SIEBIE i zrozumiec co nie co! DZIEKUJE ZA TA KSIAZKE PANI MAGDO :)

Marta Myćka

Marta Myćka

19.10.2017, 18:36

„Uwielbiam”

To była moja pierwsza ksiązki Pani Magdy :) ! Stała sie moją jedną z ulubionych ksiązek do których bardzo lubie wracac jak mam zle dni.. Mysle ze kazda kobieta 20+ powinna ją przeczytac! My kobiety bardzo czesto zapominamy o sobie oddajac siebie/swoj czas dla dzieci/rodziny/meza/chlopaka.. ta ksiazka dala mi duzo do myslenia! Chcialabym bardzo naprawde aby taka szkoła kiedys powstała i nie byla tylko fikcja! Na pewno bym byla jedna z wielu ktore by chcialy przezyc taki czas DLA SIEBIE i zrozumiec co nie co! DZIEKUJE ZA TA KSIAZKE PANI MAGDO :)

Marta Myćka

Marta Myćka

19.10.2017, 18:35

„Uwielbiam”

To była moja pierwsza ksiązki Pani Magdy :) ! Stała sie moją jedną z ulubionych ksiązek do których bardzo lubie wracac jak mam zle dni.. Mysle ze kazda kobieta 20+ powinna ją przeczytac! My kobiety bardzo czesto zapominamy o sobie oddajac siebie/swoj czas dla dzieci/rodziny/meza/chlopaka.. ta ksiazka dala mi duzo do myslenia! Chcialabym bardzo naprawde aby taka szkoła kiedys powstała i nie byla tylko fikcja! Na pewno bym byla jedna z wielu ktore by chcialy przezyc taki czas DLA SIEBIE i zrozumiec co nie co! DZIEKUJE ZA TA KSIAZKE PANI MAGDO :)

Lidia Szarna

Lidia Szarna

11.06.2014, 13:58

„interesująca”

Książkę przeczytałam jednym tchem nie mogąc się od niej oderwać. Czyta się ją bardzo szybko, taki erotyczny romans który przenosi nas w inny świat. Autorka ma lekkie pióro i jej styl bardzo mi się spodobał. polecam

alison 2

alison 2

03.06.2013, 20:44

„”

Bywają książki, na które czeka się z wielką niecierpliwością. Wręcz odlicza dni do ich premiery, choć z drugiej strony wyczekiwaniu towarzyszy strach, że książka okaże się dużym rozczarowaniem. Dokładnie takie uczucia towarzyszyły mi do momentu, gdy w moje ręce wpadła „Szkoła żon”. Magdalena Witkiewicz to autorka, która zjednała sobie moją sympatię bardzo interesującą i do bólu prawdziwą „Opowieścią niewiernej”. Bardzo mocno trzymałam kciuki, by jej książka wyłącznie dla dorosłego czytelnika, była równie udana. Czy książka oczekiwania spełniła?

Sam tytuł budził we mnie duże wątpliwości. W wyobraźni tworzyłam już miejsce, w którym garstka kobiet będzie uczyła się dogadzać mężczyznom zarówno w trywialnych, jak i bardzo intymnych sferach życia. Całość mogłaby wypełniać mocno erotyczna atmosfera, jednak nie byłam do końca przekonana, czy taki pomysł w ogóle mi odpowiada. Na szczęście autorka wymyśliła coś, co zdecydoewanie bardziej mi się podoba...

Julia to świeżo upieczona rozwódka. Świeżo to w tym przypadku chyba za mało powiedziane. Od momentu uprawnienia się wyroku, dzielą ją dosłownie godziny. Wraz z grupką najbliższych przyjaciółek postanawia „uczcić” ten dzień w lokalu. Gdy młoda kobieta proponuje jej udział w loterii, bez chwili zastanowienia się zgadza. Nagrodą ma być luksusowy pobyt w SPA. Dopiero gdy Julia staje się szczęśliwą zwyciężczynią, wychodzi na jaw, co tak naprawdę wygrała... Kobietę czeka 3 tygodniowy pobyt w luksusowym ośrodku, będącym ... Szkołą żon. Ulotka zapewnia, że ten pobyt zupełnie odmieni jej życie. To co Julię nieco niepokoi, to zestaw warsztatów, często o podłożu erotycznym. I jeszcze lista rzeczy jakie powinna ze sobą przywieźć – niewiele więcej niż szczoteczka i jedna para bielizny...

Po całej serii książek erotycznych, których bohaterkami są kobiety, zwykle młode i całkowicie niewinne, które z czasem mają w sobie odkryć niewyczerpane złoża potrzeb seksualnych, przyszła bardzo miła odmiana. Książka, która nie ogranicza się jedynie do opisów scen erotycznych, nieco z obowiązku połączonych jakimiś mało znaczącymi wydarzeniami. To książka pełna znakomitych treści, doprawiona taką ilością erotyzmu, która nie nuży, a sprawia, że lekturze towarzyszy bardzo przyjemne poczucie podniecenia.

Ogromnym plusem jest ilość i różnorodność bohaterek tej książki. Bo choć na początku poznajemy historię Julii, równie ważne są pozostałe kobiety. Jadwiga, nauczycielka po pięćdziesiątce, od lat znosi regularne zdrady męża. Pewnego dnia coś się jednak zmienia. Co prawda nie ma odwagi, by męża opuścić, jednak postanawia coś zmienić. Do Szkoły wybiera się z myślą, że po jej ukończeniu mąż być może wreszcie spojrzy na nią tak, jak patrzy na swoje kochanki... Michalina to młodziutka barmanka, która dla swojego chłopaka porzuciła rodzinę. Jej życie ogranicza się do uszczęśliwiania wybranka a w Szkole żon widzi możliwość udoskonalenia swoich możliwości... Marta z pozoru nie ma powodów do narzekania. Ma udaną rodzinę – kochającego męża, udane dzieci i ... szereg nadprogramowych kilogramów. To, czego jej brakuje, to być może chwila odpoczynku. Szkoła żon jest dla niej przede wszystkim możliwością, by przez chwilę podogadzać sobie w samotności. Każda z nich posiada bardzo ciekawą, doskonale opisaną osobowość a że są tak bardzo od siebie różne, myślę, że każda z czytelniczek odnajdzie w którejś z nich odrobinę samej siebie.

Chyba żadna z bohaterek książki do końca nie zdaje sobie sprawę, do jakiego miejsca się udają. Już pierwsze godziny w szkole są dla nich dużą niespodzianką. Niektóre dość szybko dają się porwać atmosferze niesamowitego miejsca. Inne jedynie z trudem przezwyciężają swoje ograniczenia. Na każdą z nich czeka niesamowita i podniecająca przygoda. Każda wyniesie z tego pobytu bardzo wartościowe doświadczenia.

Sięgając po tę książkę, lepiej z góry zarezerwować sobie nieco więcej wolego czasu. Sama przeczytałam całość w jeden dzień, odkładając książkę tylko raz, gdy naprawdę nie mogłam tego uniknąć. Co prawda między książkami nie ma żadnego powiązania i nie jestem pewna, czy takie były intencje autorki, jednak czytając miałam wrażenie, że Magdalena Witkiewicz pozwala czytelniczkom posunąć się o krok dalej niż w „Opowieści niewiernej”. W tamtej książce, pozwoliła im wierzyć, że udane małżeństwo to coś więcej niż mąż, który regularnie przynosi do domu wypłatę. Teraz pokazała czytelniczkom, jak mogą sprawić, by ich życie stało się pełniejsze i szczęśliwsze. Wszystko obraca się wokół jednej bardzo uniwersalnej, choć jak często zapominanej prawdy – aby związek był udany, kobieta nie może ograniczyć się do roli matki i żony. Musi być zawsze wierna samej sobie i dbać o zaspokojenie własnych potrzeb. W tej walce o siebie nie ma nic z feminizmu, raczej ze zdrowej dawki egoizmu, która przydaje się każdej kobiecie.

Ponieważ „Szkoła żon” to książka wyłącznie dla dorosłych, warto dodać kilka słów na temat jej erotycznego akspektu. Sceny erotyczne są naprawdę pięknie opisane, momentami odważne, jednak na tyle wysmakowane, że nie sądzę, by kogokolwiek mogły bulwersować. Magdalena Witkiewicz zwróciła również uwagę na to, co wielu autorów zdaje się zapominać – aby stworzyć interesującą, etoryczną atmosferę, niekoniecznie trzeba od razu doprowadzać sprawę „do finału”. Zabawa z dotykiem może być równie ekscytująca co sam akt. A może nawet bardziej.

Naprawdę chciałabym, by Szkoła żon nie była jedynie fikcją literacką a rzeczywistym miejscem, które każda kobieta miałaby szansę odwiedzić. Już sama lektura książki pobudziła moją wyobraźnię i skłoniła do wielu przemyśleń. Aż miło pomarzyć, jak zbawienna mogłaby stać się wizyta w takim ośrodku...

Magdalena Witkiewicz po raz kolejny nie tylko mnie nie zawiodła, ale jeszcze wyżej postawiła poprzeczkę. Jako, że jest to już trzecia książka jej autorstwa, jaką miałam okazję przeczytać, mogę się chyba pokusić o stwierdzenie, że to jedna z moich ulubionych polskich autorek. Książkę polecam przede wszystkim kobietom, również tym, które mają już za sobą pierwsze mało udane eksperymenty z literaturą erotyczną. Mam nadzieję, że lektura tej książki dostarczy Wam równie ekscytujących wrażeń, jakie towarzyszyły mi praktycznie od pierwszych stron książki. Polecam!