Zabijemy albo pokochamy. Opowieści z Rosji (ebook) –	Anna  Wojtacha

E-book

Zabijemy albo pokochamy. Opowieści z Rosji

Pobierz bezpłatny fragment:

EPUBMOBI

Opis publikacji

"Mieszkańcy imperium Putina oczami korespondentki wojennej Anny Wojtachy Widzisz, Rosja to jest pewien stan umysłu… Może tego nie widać, ale, uwierz mi, jesteśmy potwornie zakompleksionym narodem i to dlatego właśnie z taką rozkoszą słuchamy słów naszych wodzów o rosyjskiej potędze i sile, o rosyjskiej dumie i honorze... Od wieków cały czas ktoś nam zagraża. Jak nie Polacy, to Amerykanie, jak nie Amerykanie, to Czeczenii. Ruszamy wtedy z tym urrra! i wpieriod! Lecimy jak ćmy do ognia i jeszcze jesteśmy z tego dumni. Kopią nas w dupę, a my prosimy o więcej, bo przecież dostać kopa w dupę od władzy to czysta rozkosz. Bez niej bylibyśmy jak dzieci we mgle, zginęlibyśmy. Dlatego potrzebny jest Putin, dlatego tak go kochamy... Anuszka, powtarzam ci: ten naród trzeba trzymać za mordę… ANNA WOJTACHA szuka ludzi w sytuacji ekstremalnej. Znalazła ich w kraju, gdzie od ledwie co poznanego w pociągu żołnierza usłyszała: „Z nami to jest prosta sprawa: albo cię pokochamy, albo cię zabijemy”. Ten kraj to ROSJA pod rządami PUTINA, a bohaterami tej książki są jego poddani. Poznajcie historie, które nie mieszczą się w telewizyjnym kadrze i ludzi, którzy nigdy nie opowiedzą o sobie przed obiektywem kamery: snajpera specnazu, budowniczych rurociągu Gazpromu, kombatanta czeczeńskiej wojny, bezdomnego z Ułan Ude i moskiewską prostytutkę. Wojtacha nie patrzy na Rosję chłodnym okiem reportera. Próbuje zrozumieć Rosjan, ich stosunek do władzy i Polaków oraz dramatyczne wybory, jakich muszą dokonywać. Wdziera się w ich świat tak głęboko, że w końcu sama też musi zacząć wybierać. Pełna emocji opowieść o romansie polskiej dziennikarki z wyjątkowo kapryśną damą – Rosją."

Informacje szczegółowe

Język publikacji

polski

Typ produktu

E-book w formatach: EPUB, MOBI

Rozmiary plików

2.62 MB (MOBI), 1.03 MB (EPUB)

Typ zabezpieczenia

znak wodny

Warunki dostępu

nielimitowany użytek własny, kopiowanie i udostępnianie zabronione

Wymagania sprzętowe

aby otworzyć plik, należy posiadać urządzenie (czytnik e-ink, smartfon, tablet) obsługujące któryś z wymienionych formatów: EPUB, MOBI

Opinie czytelników:

Dodaj komentarz

k komorek

k komorek

24.02.2016, 14:51

„Ksiązka niewykorzystanych szans”

Rosja jest fascynująca – trudno się z tym nie zgodzić. Sprzyja temu ogrom terytorium, wielość kultur, narodów, różnorodność i unikalność przyrody. Stąd też tak wielu podróżników obiera Rosję za swój cel i wielu też dzieli się swymi obserwacjami z podróży, które czytamy z wypiekami na twarzy marząc o własnych wojażach. Niestety najnowsza książka Anny Wojtachy nie dyskontuje tych atutów. Pomimo nośnego tematu, książki nie czyta się w napięciu. Za dużo w niej samej autorki, która nie umie w odpowiednim momencie wycofać się na pozycje obserwatora. Wojtacha romansuje ze snajperem, „prostuje” psychicznie poharatanego weterana z Czeczenii, samodzielnie stawia odpór FSB, dzielnie dotrzymuje kroku w alkoholowych bojach miejscowym mużykom. Tylko gdzieś w tym wszystkim gubi się tytułowa bohaterka książki . Są to przede wszystkim opowieści – jak w tytule - „z Rosji”, a nie o Rosji. Niestety temperament telewizyjnej korespondentki przeważa nad zmysłem obserwacji. O kraju i ludziach wiele nowego się nie dowiemy. Dostajemy za to materiał na scenariusze krótszych bądź dłuższych telewizyjnych relacji. Relacji, które mają wszystkie wady dzisiejszej telewizji: powierzchowność, szukanie sensacji za wszelką cenę, wysuwanie na pierwszy plan relacjonującego, który staje się ważniejszy niż sam temat. Często brakowało mi głębszej obserwacji otoczenia. Druga połowa książki jest nieco lepsza, niestety ciągoty autoprezentacyjne autorki nawet dobrze zapowiadającą się historię zmieniają w przygody współczesnego Tomka Wilmowskiego w spódnicy. Książką niewykorzystanych szans.
donos.blox.pl

Tomek

13.04.2015, 23:08

„"Taka typowa rosyjska schizofrenia..."”

„Wiele osób jest przekonanych, że w ich życiu nie zdarzyło się nic ciekawego, że przemykają przez nie niezauważeni i że to co robią, nie ma większego znaczenia. (…) Nie ma w ich historiach dalekich podróży czy wielkich, zawiedzionych miłości. Jest za to codzienność.”

Według mnie, to właśnie ten cytat powinien znaleźć się na tylnej okładce książki Anny Wojtachy. Uśmiechnąłem się czytając o Rosji w kontekście kapryśnej damy. Prawdę mówiąc, spodziewałem się trudnego wadzenia z niedźwiedziem. Okazało się jednak, że jak na książkę o Rosji, to Rosji jest w niej zaskakująco mało. To książka przede wszystkim o ludziach. O codzienności. Rosja jest tutaj zaledwie (albo aż) tłem zdarzeń. Z podmiotu staje się przyczyną. Umiejscawia. Rosja jest po to, żeby osadzić bohaterów w niezmiennych realiach. Daje ramy, ogranicza i determinuje. Są to historie ludzi, które często w swoim wydźwięku pozostają uniwersalne. To co je wyróżnia to… ROSJA, która jest siłą i słabością bohaterów. Z różnych powodów (wojna, system, bieda) jest źródłem ich niemocy. Każdy podjęty (pozorny?) wybór przesiąknięty jest na wskroś Rosją (jaką znamy). Jeżeli ktoś myśli zatem, że dowie się o tym kraju coś nowego, to myli się okrutnie. Nie są to literackie reportaże jak u Stasiuka, Wilka czy Hugo-Badera. Autorka utwierdza nas w stereotypach, okrasza opowieść elementami folkloru, dominują truizmy, a to co zwraca szczególnie uwagę pozostaje często z różnych powodów niewyjaśnione. W czym tkwi zatem siła tej książki? Wojtacha od pierwszych stron skraca dystans zarówno ze swoimi bohaterami jak i czytelnikiem. Staje się kumpelą od kieliszka, której możemy i chcemy zaufać. Której dopiero co poznani Rosjanie chcą opowiedzieć co ich trapi. I której my, czytelnicy, chcemy wysłuchać. Podtytuł „opowieści z Rosji” trafia w sedno. „Zabijemy albo pokochamy” to zbiór dynamicznych opowieści, często na pograniczu gawędziarstwa, w których dominuje i przytłacza codzienność. Przytłacza swoim znaczeniem. Wszystko to dlatego, że Wojtacha wyławia i akcentuje detale, które nieuważnym umykają. I to właśnie te szczegóły tworzą opowieść. A ludzie? Ludzie mają dużo do opowiedzenia. Czasem wystarczy pozwolić im mówić. Jak powiedział Brodski: „Człowiek jest sumą swoich uczynków, a nie przekonań”. Jednak wraz z końcem nocy i ostatnimi kieliszkami wódki zanika również świadomość. Wraca niezmienna codzienność. Taka typowa rosyjska schizofrenia…

Dobra książka, szybko się czyta. 6,5/10

Anna Kiszkiel

13.04.2015, 14:44

„Znakomita kasiążka!”

Zagląda się do tej książki, żeby zobaczyć, jak się zaczyna, co jest na początku. I już się jej nie odkłada, aż do ostatniego zdania.
Zabawna i wzruszająca, opowiadająca bardzo intymne historie: i samej autorki, i bohaterów. Może się wydawać, że to latami poszukiwane życiorysy, ale nie - to zwykli Rosjanie, których Wojtacha poznała czasami naprawdę przypadkiem.
Ich opowieści są fascynujące, choć w większości bardzo smutne. Nie brakuje tu tła politycznego, nie brakuje bardzo niepopularnych w tym kraju przekonań. Ale każdy z tych ludzi jest z Wojtachą, a przez to również z czytelnikiem, niezwykle szczery. I w tym chyba tkwi siła tego tekstu.
To jeden z lepszych reportaży o Rosji, jakie czytałam. Bardzo współczesny, osadzony w ostatnich latach, silnie nawiązujący do konfliktów politycznych i społecznych, jakie rozgrywają się od czasu, kiedy tym krajem rządzi ich obecny prezydent. Ale dla mnie to przede wszystkim znakomity obraz uwikłania człowieka w historię.

Dodaj recenzję