Zawód: szpieg (ebook) –	Michał Majewski, Paweł ReszkaPromocja

E-book

Zawód: szpieg

Pobierz bezpłatny fragment:

EPUBMOBI

Opis publikacji

Poznaj kulisy pracy oficera wywiadu.

Pułkownik Aleksander Makowski to legenda polskiego wywiadu. Syn szpiega, wychowany w Londynie oraz Waszyngtonie, stypendysta Harvardu i absolwent szkoły wywiadu w Kiejkutach. Nikt przed Makowskim nie odpowiedział aż tyle o kuchni pracy polskich szpiegów.

Pułkownik – w wywiadzie-rzece, który prowadzą Paweł Reszka i Michał Majewski – ze szczegółami relacjonuje, jak wyglądało szpiegowskie szkolenie w tajnym ośrodku w Kiejkutach. Odpowiada, jak uczono go werbować agentów, nagrywać spotkania z ukrycia i wykrywać tych, którzy go śledzą. Makowski mówi, jak wyglądały relacje PRL-owskiego wywiadu z towarzyszami radzieckimi. Opowiada o swojej pracy szpiegowskiej w Stanach Zjednoczonych i o tym, jak próbowało go zwerbować FBI.

Zdradza, jak wyglądała praca polskich „nielegałów” za granicą, przedstawia największe sukcesy i wpadki polskich szpiegów. Przez kolegów, przełożonych, ale i przeciwników Makowski (doktor prawa, znakomicie poruszający się na Zachodzie) był i jest uważany za jednego z najzdolniejszych oficerów polskiego wywiadu.

Żaden z weteranów służb specjalnych nie opowiedział do tej pory tyle i tak szczegółowo o działaniach polskiego wywiadu w ostatnich dekadach.

Informacje szczegółowe

Język publikacji

polski

Typ produktu

E-book w formatach: EPUB, MOBI

Rozmiary plików

7.62 MB (MOBI), 6.49 MB (EPUB)

Typ zabezpieczenia

znak wodny

Warunki dostępu

nielimitowany użytek własny, kopiowanie i udostępnianie zabronione

Wymagania sprzętowe

aby otworzyć plik, należy posiadać urządzenie (czytnik e-ink, smartfon, tablet) obsługujące któryś z wymienionych formatów: EPUB, MOBI

Opinie czytelników:

K Gebski

K Gebski

11.03.2015, 10:24

Nie polecę tej książki żadnemu POLAKOWI. Przeczytałem może jedna trzecia tego wywiadu no właśnie, o czym? Nie mogłem się wczytać, bo to wywiad o wszystkim a raczej o niczym, ale nie to spowodowało ze ja odłożyłem i do niej nie zajrzę. Bo przy kolejnym okaleczaniu naszego pięknego języka POLSKIEGO, i na siłę wpychanie angielskich słów. Przepraszam nawet nie, bo są to upolszczone słowa w pisowni to przypomina mi się moja sąsiadka, która zawsze mówiła „widzisz te dwa bojsa na tym kornarze”. Znam angielski w dobrym zakresie, ale czytając musiałem się zastanowić, o co mu idzie. Tak wiec pan redaktor winien wrócić do przedszkola i tam może się czegoś nauczy o dbałości języka Polskiego. Warto siegnac do wieszcza Kochanowskiego, ale dziś na „mitingac abgrejtingowali menagerowie” wzlot głupoty. Ja już przeżyłem te czasy „pawsie” ale tego tolerować nie mogę.

Dodaj komentarz

Dodaj recenzję