okładka A gdyby tak…. Ebook | EPUB, MOBI | Sylwia Trojanowska

Ebook

A gdyby tak…

Pobierz za darmo fragment ebooka:

EPUBMOBI

Opis ebooka

Czy może nas zaskoczyć nasza własna przeszłość?

To miała być kolejna nudna konferencja szkoleniowa. Gdy do sali wykładowej wchodzi Aleksander, Zuzanna nie może uwierzyć, że to ten mężczyzna, który na studiach złamał jej serce. Dzisiaj oboje mają po czterdzieści lat, a za sobą nieudane małżeństwa. A gdyby tak dać jeszcze jedną szansę młodzieńczej namiętności?

Kiedy wydaje się, że najtrudniejsze chwile to już przeszłość, dramatyczna wiadomość zmienia wszystko. Co wybierze Zuzanna, gdy pozna prawdę?

Obok nowej powieści Sylwii Trojanowskiej nie można przejść obojętnie. Takie historie nie zdarzają się często. Takie decyzje łatwo oceniać. Dopóki nie padnie pytanie: a gdyby chodziło o nas?


Szczegóły

Język ebooka

polski

Liczba stron wydania papierowego

360

ISBN wydania papierowego

9788379768899

Rok wydania papierowego

2018

Format ebooka

Ebook w formatach: EPUB, MOBI

Rozmiary plików

6.67 MB (MOBI), 2.80 MB (EPUB)

Typ zabezpieczenia

znak wodny

Warunki dostępu

nielimitowany użytek własny, kopiowanie i udostępnianie zabronione

Wymagania sprzętowe

aby otworzyć plik, należy posiadać urządzenie (czytnik e-ink, smartfon, tablet) obsługujące któryś z wymienionych formatów: EPUB, MOBI

Opinie

Anonimowy czytelnik

04.04.2018, 23:27

„Ta książka jest wspaniała!”

Jak miło jest móc dzielić się z Wami wrażeniami po lekturze książek autorów, którzy należą do grona tych, po których twórczość sięgam w ciemno. Jednak z drugiej strony istnieje obawa, czy autorzy ci, są w stanie jeszcze czymś mnie zaskoczyć. Bo przecież czytając wszystkie książki danego autora, znam doskonale styl jego pisania i mniej więcej wiemy, czego mogę się spodziewać. Tym samym poprzeczka moich oczekiwań względem twórczości danego autora podnosi się coraz wyżej z każdą jego kolejną książką. Dziś przed wyzwaniem sprostania moim czytelniczym oczekiwaniom stanęła Pani Sylwia Trojanowska ze swoją najnowszą książką „A gdyby tak...” Czy owemu wyzwaniu udało się autorce sprostać, dowiecie się już za chwilę?

Na kartach powieści poznajemy Zuzannę i Aleksandra. Kobietę po przejściach, mężczyznę z przeszłością. Obydwoje nie są dla siebie obojętni, ponieważ wraz z ich przypadkowym spotkaniem wracają wspomnienia czasów studenckich, kiedy to rodziło się między nimi uczucie. Niestety wówczas zobowiązania Alka uniemożliwiły rozkwit tej miłości. Dziś już nic nie jest takie samo. Od tamtych wydarzeń minęło dziesięć lat, które wiele zmieniły zarówno w nich samych, jak i w ich życiu. Oboje mają za sobą nieudane małżeństwa. Zuzanna jest kobietą bardzo rozsądną i zachowawczą. W obawie przed kolejnym zranieniem nie pozwala żadnemu mężczyźnie odnaleźć drogi do swojego serca. Kontakty z mężczyznami traktuje na niezobowiązującej stopie przyjacielskiej, w której pozwala sobie na przygodny seks. Jej życie jest spokojne i ustabilizowane, do chwili aż Aleksander ponownie wzbudza w niej uczucia, których tak bardzo pragnie, a jednocześnie, tak bardzo się boi. Jak nie trudno się domyślić w walce serca z rozumem zwycięża serce. Jednak, jeśli myślicie, że happy end tej historii jest oczywisty, to zapewniam Was, że w tej powieści nie ma miejsca na oczywistości. A wszystko przez wstrząsające zakończenie, które wszystko zmienia. To, co przygotowała dla Zuzanny i Aleksandra Pani Sylwia będzie wymagało od nich podjęcia bardzo trudnych decyzji. Jestem pewna, że wybór, jakiego dokona główna bohaterka, może w wielu z Was wywołać oburzenie, a tym samym poddacie ją bardzo surowemu osądowi. Jednak nie nie sadźcie, a nie będziecie sądzeni. Piszę o tym celowo, ponieważ perypetie losów naszych bohaterów są bardzo autentyczne i ponadczasowe, co sprawia, że wszystko to, co spotkało ich, może stać się również naszym udziałem w realnym życiu.

„Tak. Czasami trzeba się odważyć, by być szczęśliwym. Szczęście jest tuż obok, ale my, żyjąc w tych swoich hermetycznych światach, po prostu go nie zauważamy. Czasami może i widzimy, ale się go boimy”.

„A gdyby tak... „porusza bowiem bardzo ważne i trudne, a zarazem delikatne tematy takie jak zdrada, brak porozumienia między małżonkami, próby ułożenia sobie życia na nowo po zdradzie i oczywiście strach przed ponowny otwarciem się na nową miłość w obawie przed cierpieniem.
Moja ocena to;9/10

Anonimowy czytelnik

04.04.2018, 23:13

„Ta książka jest wspaniała!”

Jak miło jest móc dzielić się z Wami wrażeniami po lekturze książek autorów, którzy należą do grona tych, po których twórczość sięgam w ciemno. Jednak z drugiej strony istnieje obawa, czy autorzy ci, są w stanie jeszcze czymś mnie zaskoczyć. Bo przecież czytając wszystkie książki danego autora, znam doskonale styl jego pisania i mniej więcej wiemy, czego mogę się spodziewać. Tym samym poprzeczka moich oczekiwań względem twórczości danego autora podnosi się coraz wyżej z każdą jego kolejną książką. Dziś przed wyzwaniem sprostania moim czytelniczym oczekiwaniom stanęła Pani Sylwia Trojanowska ze swoją najnowszą książką „A gdyby tak...” Czy owemu wyzwaniu udało się autorce sprostać, dowiecie się już za chwilę?

Na kartach powieści poznajemy Zuzannę i Aleksandra. Kobietę po przejściach, mężczyznę z przeszłością. Obydwoje nie są dla siebie obojętni, ponieważ wraz z ich przypadkowym spotkaniem wracają wspomnienia czasów studenckich, kiedy to rodziło się między nimi uczucie. Niestety wówczas zobowiązania Alka uniemożliwiły rozkwit tej miłości. Dziś już nic nie jest takie samo. Od tamtych wydarzeń minęło dziesięć lat, które wiele zmieniły zarówno w nich samych, jak i w ich życiu. Oboje mają za sobą nieudane małżeństwa. Zuzanna jest kobietą bardzo rozsądną i zachowawczą. W obawie przed kolejnym zranieniem nie pozwala żadnemu mężczyźnie odnaleźć drogi do swojego serca. Kontakty z mężczyznami traktuje na niezobowiązującej stopie przyjacielskiej, w której pozwala sobie na przygodny seks. Jej życie jest spokojne i ustabilizowane, do chwili aż Aleksander ponownie wzbudza w niej uczucia, których tak bardzo pragnie, a jednocześnie, tak bardzo się boi. Jak nie trudno się domyślić w walce serca z rozumem zwycięża serce. Jednak, jeśli myślicie, że happy end tej historii jest oczywisty, to zapewniam Was, że w tej powieści nie ma miejsca na oczywistości. A wszystko przez wstrząsające zakończenie, które wszystko zmienia. To, co przygotowała dla Zuzanny i Aleksandra Pani Sylwia będzie wymagało od nich podjęcia bardzo trudnych decyzji. Jestem pewna, że wybór, jakiego dokona główna bohaterka, może w wielu z Was wywołać oburzenie, a tym samym poddacie ją bardzo surowemu osądowi. Jednak nie nie sadźcie, a nie będziecie sądzeni. Piszę o tym celowo, ponieważ perypetie losów naszych bohaterów są bardzo autentyczne i ponadczasowe, co sprawia, że wszystko to, co spotkało ich, może stać się również naszym udziałem w realnym życiu.

„Tak. Czasami trzeba się odważyć, by być szczęśliwym. Szczęście jest tuż obok, ale my, żyjąc w tych swoich hermetycznych światach, po prostu go nie zauważamy. Czasami może i widzimy, ale się go boimy”.

„A gdyby tak... „porusza bowiem bardzo ważne i trudne, a zarazem delikatne tematy takie jak zdrada, brak porozumienia między małżonkami, próby ułożenia sobie życia na nowo po zdradzie i oczywiście strach przed ponowny otwarciem się na nową miłość w obawie przed cierpieniem.


Moja ocena to:9/10

Anonimowy czytelnik

04.04.2018, 23:11

„Ta książka jest wspaniała!”

Jak miło jest móc dzielić się z Wami wrażeniami po lekturze książek autorów, którzy należą do grona tych, po których twórczość sięgam w ciemno. Jednak z drugiej strony istnieje obawa, czy autorzy ci, są w stanie jeszcze czymś mnie zaskoczyć. Bo przecież czytając wszystkie książki danego autora, znam doskonale styl jego pisania i mniej więcej wiemy, czego mogę się spodziewać. Tym samym poprzeczka moich oczekiwań względem twórczości danego autora podnosi się coraz wyżej z każdą jego kolejną książką. Dziś przed wyzwaniem sprostania moim czytelniczym oczekiwaniom stanęła Pani Sylwia Trojanowska ze swoją najnowszą książką „A gdyby tak...” Czy owemu wyzwaniu udało się autorce sprostać, dowiecie się już za chwilę?

Na kartach powieści poznajemy Zuzannę i Aleksandra. Kobietę po przejściach, mężczyznę z przeszłością. Obydwoje nie są dla siebie obojętni, ponieważ wraz z ich przypadkowym spotkaniem wracają wspomnienia czasów studenckich, kiedy to rodziło się między nimi uczucie. Niestety wówczas zobowiązania Alka uniemożliwiły rozkwit tej miłości. Dziś już nic nie jest takie samo. Od tamtych wydarzeń minęło dziesięć lat, które wiele zmieniły zarówno w nich samych, jak i w ich życiu. Oboje mają za sobą nieudane małżeństwa. Zuzanna jest kobietą bardzo rozsądną i zachowawczą. W obawie przed kolejnym zranieniem nie pozwala żadnemu mężczyźnie odnaleźć drogi do swojego serca. Kontakty z mężczyznami traktuje na niezobowiązującej stopie przyjacielskiej, w której pozwala sobie na przygodny seks. Jej życie jest spokojne i ustabilizowane, do chwili aż Aleksander ponownie wzbudza w niej uczucia, których tak bardzo pragnie, a jednocześnie, tak bardzo się boi. Jak nie trudno się domyślić w walce serca z rozumem zwycięża serce. Jednak, jeśli myślicie, że happy end tej historii jest oczywisty, to zapewniam Was, że w tej powieści nie ma miejsca na oczywistości. A wszystko przez wstrząsające zakończenie, które wszystko zmienia. To, co przygotowała dla Zuzanny i Aleksandra Pani Sylwia będzie wymagało od nich podjęcia bardzo trudnych decyzji. Jestem pewna, że wybór, jakiego dokona główna bohaterka, może w wielu z Was wywołać oburzenie, a tym samym poddacie ją bardzo surowemu osądowi. Jednak nie nie sadźcie, a nie będziecie sądzeni. Piszę o tym celowo, ponieważ perypetie losów naszych bohaterów są bardzo autentyczne i ponadczasowe, co sprawia, że wszystko to, co spotkało ich, może stać się również naszym udziałem w realnym życiu.

„Tak. Czasami trzeba się odważyć, by być szczęśliwym. Szczęście jest tuż obok, ale my, żyjąc w tych swoich hermetycznych światach, po prostu go nie zauważamy. Czasami może i widzimy, ale się go boimy”.

„A gdyby tak... „porusza bowiem bardzo ważne i trudne, a zarazem delikatne tematy takie jak zdrada, brak porozumienia między małżonkami, próby ułożenia sobie życia na nowo po zdradzie i oczywiście strach przed ponowny otwarciem się na nową miłość w obawie przed cierpieniem.

Na jeszcze więcej moich wrażeń po lekturze zapraszam na bloga.

https://kocieczytanie.blogspot.com/2018/03/aby-rysy-nie-przeistoczyy-sie-w.html

Moja ocena to:9/10

Anonimowy czytelnik

04.04.2018, 23:07

„Ta książka jest wspaniała!”

Jak miło jest móc dzielić się z Wami wrażeniami po lekturze książek autorów, którzy należą do grona tych, po których twórczość sięgam w ciemno. Jednak z drugiej strony istnieje obawa, czy autorzy ci, są w stanie jeszcze czymś mnie zaskoczyć. Bo przecież czytając wszystkie książki danego autora, znam doskonale styl jego pisania i mniej więcej wiemy, czego mogę się spodziewać. Tym samym poprzeczka moich oczekiwań względem twórczości danego autora podnosi się coraz wyżej z każdą jego kolejną książką. Dziś przed wyzwaniem sprostania moim czytelniczym oczekiwaniom stanęła Pani Sylwia Trojanowska ze swoją najnowszą książką „A gdyby tak...” Czy owemu wyzwaniu udało się autorce sprostać, dowiecie się już za chwilę?

Na kartach powieści poznajemy Zuzannę i Aleksandra. Kobietę po przejściach, mężczyznę z przeszłością. Obydwoje nie są dla siebie obojętni, ponieważ wraz z ich przypadkowym spotkaniem wracają wspomnienia czasów studenckich, kiedy to rodziło się między nimi uczucie. Niestety wówczas zobowiązania Alka uniemożliwiły rozkwit tej miłości. Dziś już nic nie jest takie samo. Od tamtych wydarzeń minęło dziesięć lat, które wiele zmieniły zarówno w nich samych, jak i w ich życiu. Oboje mają za sobą nieudane małżeństwa. Zuzanna jest kobietą bardzo rozsądną i zachowawczą. W obawie przed kolejnym zranieniem nie pozwala żadnemu mężczyźnie odnaleźć drogi do swojego serca. Kontakty z mężczyznami traktuje na niezobowiązującej stopie przyjacielskiej, w której pozwala sobie na przygodny seks. Jej życie jest spokojne i ustabilizowane, do chwili aż Aleksander ponownie wzbudza w niej uczucia, których tak bardzo pragnie, a jednocześnie, tak bardzo się boi. Jak nie trudno się domyślić w walce serca z rozumem zwycięża serce. Jednak, jeśli myślicie, że happy end tej historii jest oczywisty, to zapewniam Was, że w tej powieści nie ma miejsca na oczywistości. A wszystko przez wstrząsające zakończenie, które wszystko zmienia. To, co przygotowała dla Zuzanny i Aleksandra Pani Sylwia będzie wymagało od nich podjęcia bardzo trudnych decyzji. Jestem pewna, że wybór, jakiego dokona główna bohaterka, może w wielu z Was wywołać oburzenie, a tym samym poddacie ją bardzo surowemu osądowi. Jednak nie nie sadźcie, a nie będziecie sądzeni. Piszę o tym celowo, ponieważ perypetie losów naszych bohaterów są bardzo autentyczne i ponadczasowe, co sprawia, że wszystko to, co spotkało ich, może stać się również naszym udziałem w realnym życiu.

„Tak. Czasami trzeba się odważyć, by być szczęśliwym. Szczęście jest tuż obok, ale my, żyjąc w tych swoich hermetycznych światach, po prostu go nie zauważamy. Czasami może i widzimy, ale się go boimy”.

„A gdyby tak... „porusza bowiem bardzo ważne i trudne, a zarazem delikatne tematy takie jak zdrada, brak porozumienia między małżonkami, próby ułożenia sobie życia na nowo po zdradzie i oczywiście strach przed ponowny otwarciem się na nową miłość w obawie przed cierpieniem.

Na jeszcze więcej moich wrażeń po lekturze zapraszam na bloga.

https://kocieczytanie.blogspot.com/2018/03/aby-rysy-nie-przeistoczyy-sie-w.html

Moja ocena to:9/10

Anonimowy czytelnik

04.04.2018, 23:06

„Ta książka jest wspaniała!”

Jak miło jest móc dzielić się z Wami wrażeniami po lekturze książek autorów, którzy należą do grona tych, po których twórczość sięgam w ciemno. Jednak z drugiej strony istnieje obawa, czy autorzy ci, są w stanie jeszcze czymś mnie zaskoczyć. Bo przecież czytając wszystkie książki danego autora, znam doskonale styl jego pisania i mniej więcej wiemy, czego mogę się spodziewać. Tym samym poprzeczka moich oczekiwań względem twórczości danego autora podnosi się coraz wyżej z każdą jego kolejną książką. Dziś przed wyzwaniem sprostania moim czytelniczym oczekiwaniom stanęła Pani Sylwia Trojanowska ze swoją najnowszą książką „A gdyby tak...” Czy owemu wyzwaniu udało się autorce sprostać, dowiecie się już za chwilę?

Na kartach powieści poznajemy Zuzannę i Aleksandra. Kobietę po przejściach, mężczyznę z przeszłością. Obydwoje nie są dla siebie obojętni, ponieważ wraz z ich przypadkowym spotkaniem wracają wspomnienia czasów studenckich, kiedy to rodziło się między nimi uczucie. Niestety wówczas zobowiązania Alka uniemożliwiły rozkwit tej miłości. Dziś już nic nie jest takie samo. Od tamtych wydarzeń minęło dziesięć lat, które wiele zmieniły zarówno w nich samych, jak i w ich życiu. Oboje mają za sobą nieudane małżeństwa. Zuzanna jest kobietą bardzo rozsądną i zachowawczą. W obawie przed kolejnym zranieniem nie pozwala żadnemu mężczyźnie odnaleźć drogi do swojego serca. Kontakty z mężczyznami traktuje na niezobowiązującej stopie przyjacielskiej, w której pozwala sobie na przygodny seks. Jej życie jest spokojne i ustabilizowane, do chwili aż Aleksander ponownie wzbudza w niej uczucia, których tak bardzo pragnie, a jednocześnie, tak bardzo się boi. Jak nie trudno się domyślić w walce serca z rozumem zwycięża serce. Jednak, jeśli myślicie, że happy end tej historii jest oczywisty, to zapewniam Was, że w tej powieści nie ma miejsca na oczywistości. A wszystko przez wstrząsające zakończenie, które wszystko zmienia. To, co przygotowała dla Zuzanny i Aleksandra Pani Sylwia będzie wymagało od nich podjęcia bardzo trudnych decyzji. Jestem pewna, że wybór, jakiego dokona główna bohaterka, może w wielu z Was wywołać oburzenie, a tym samym poddacie ją bardzo surowemu osądowi. Jednak nie nie sadźcie, a nie będziecie sądzeni. Piszę o tym celowo, ponieważ perypetie losów naszych bohaterów są bardzo autentyczne i ponadczasowe, co sprawia, że wszystko to, co spotkało ich, może stać się również naszym udziałem w realnym życiu.

„Tak. Czasami trzeba się odważyć, by być szczęśliwym. Szczęście jest tuż obok, ale my, żyjąc w tych swoich hermetycznych światach, po prostu go nie zauważamy. Czasami może i widzimy, ale się go boimy”.

„A gdyby tak... „porusza bowiem bardzo ważne i trudne, a zarazem delikatne tematy takie jak zdrada, brak porozumienia między małżonkami, próby ułożenia sobie życia na nowo po zdradzie i oczywiście strach przed ponowny otwarciem się na nową miłość w obawie przed cierpieniem.

Na jeszcze więcej moich wrażeń po lekturze zapraszam na bloga.

https://kocieczytanie.blogspot.com/2018/03/aby-rysy-nie-przeistoczyy-sie-w.html

Moja ocena to:9/10