okładka Rozstańmy się na rok. Ebook | EPUB, MOBI | Taylor Jenkins Reid

Ebook

Rozstańmy się na rok

Pobierz za darmo fragment ebooka:

EPUBMOBI

Opis ebooka

Zakochać się to najłatwiejsza część związku…Przedtem: 11 lat temu Lauren i Ryan zakochali się bez pamięci.9 lat temu pierwszy raz się pokłócili…6 lat temu wzięli ślub. A potem? Potem zaczyna być coraz gorzej…Teraz: Działają sobie na nerwy. Nie wytrzymują już ze sobą. Kłócą się. Nie ufają sobie. Oskarżają się o wszystko. Są coraz bardziej dalecy, osobni. Co się z nimi stało? Czy po prostu przestali się kochać? Wtedy Ryan proponuje, żeby rozstali się na rok. „Zobaczymy, jak to jest być bez siebie… Może rozłąka pozwoli nam spróbować znowu…”Jest tylko jeden warunek: nie mogą się ze sobą kontaktować. Poza tym wolno im wszystko…

Szczegóły

Język ebooka

polski

Liczba stron wydania papierowego

336

Format ebooka

Ebook w formatach: EPUB, MOBI

Rozmiary plików

1.01 MB (MOBI), 1.89 MB (EPUB)

Typ zabezpieczenia

znak wodny

Warunki dostępu

nielimitowany użytek własny, kopiowanie i udostępnianie zabronione

Wymagania sprzętowe

aby otworzyć plik, należy posiadać urządzenie (czytnik e-ink, smartfon, tablet) obsługujące któryś z wymienionych formatów: EPUB, MOBI

Opinie

Anonimowy czytelnik

29.06.2016, 09:39

„„Nigdy się nie poddawaj. To wszystko.” ”

„Rozstańmy się na rok” to historia małżeństwa, które gdzieś po drodze zagubiło szczęście i zrozumienie. Wydawać by się mogło, że dwoje szaleńczo w sobie zakochanych ludzi nic nie jest w stanie rozdzielić, a to co szykuje im los to pasmo wielu radości i szczęścia. Niestety, w życiu nie ma nic „na pewno”. Zwłaszcza szczęścia. A związek to taka sinusoida – raz jest lepiej, raz gorzej. Warunek jest jeden: partnerzy muszą ze sobą rozmawiać. O wszystkim.
Lauren i Ryan zupełnie gdzieś to zatracili – tą nić porozumienia. W którymś momencie przestali ze sobą szczerze rozmawiać, dzielić się swoimi potrzebami, pragnieniami…
Po kilkunastu latach bycia razem wypalili się oboje. Żyli jakby obok siebie, a codzienność wypełniały im kłótnie, o wszystko i o nic.
W końcu decydują się coś z tym zrobić – rozstają się. Na rok. I podczas tej „separacji” wolno im wszystko, mogą robić co chcą, z kim chcą. Jedyna rzecz jaka jest całkowicie zakazana to kontaktowanie się ze sobą.
Ten czas ma ich skłonić do refleksji nad związkiem i do podjęcia decyzji co dalej… Rozwód? Czy powrót do siebie i próba odbudowania relacji?
Ta historia, niby taka pospolita, niczym nie różniąca się od innych, ma w sobie coś, co nie pozwala przejść obojętnie obok tej książki. Zmusza do zastanowienia się nad tym co jest w życiu ważne, co jest ważne w relacji między dwojgiem ludzi. W ogóle między ludźmi.
W przypadku Lauren i Ryana ta rozłąka pozwala im uświadomić sobie, że nadal są w sobie zakochani, że nie potrafią bez siebie żyć i, że nadeszła pora by nauczyć się ze sobą rozmawiać. Na nowo. Być szczerym do bólu, w imię miłości.
Dodatkowo, w książce poruszony jest także wątek relacji między Lauren i jej rodziną. Rodziną, która wspiera ją w tych trudnych chwilach i w końcu uświadamia jej, co w życiu jest ważne. Mały kroczkami Lauren zauważa jakie błędy popełniała w małżeństwie, uznając wszystko za pewnik, zauważa także, jak bardzo brakowało jej kontaktów z matką, siostrą, bratem czy babcią.
W końcu człowiek uczy się całe życie, uczy się na błędach…
Nawet, jeśli przeglądanie poczty małżonka i czytanie niewysłanych maili jest jedyną możliwością, by zrozumieć potrzeby drugiej osoby, a następnie samemu zacząć pisać „listy”, licząc, że druga strona „przez przypadek” również przeczyta to co, chcielibyśmy jej powiedzieć..
Bardzo podobało mi się właśnie to „rozwiązanie” w przypadku bohaterów „Rozstańmy się na rok” – chociaż była to alternatywna wersja rozmowy. Całkowicie to rozumiem. Czasem dużo łatwiej jest coś napisać niż powiedzieć…
Książka jest szalenie wciągająca (jeśli przebrniecie przez początek, który w moim wypadku doprowadzał mnie do szału), im bardziej poznawałam losy Lauren i Ryana, tym bardziej byłam przekonana, że ta książka jest jakby poradnikiem co robić, by uratować swoje małżeństwo. Albo nie. Co robić, by nie musieć go ratować.
Autorka, w cudowny sposób przedstawiła problem „wypalenia” w związku, problem, który tak właściwie stwarzamy sami przyzwyczajając się do tego, że „idealnie” będzie zawsze. Książka pokazuje, że życie to nie bajka i trzeba się starać.. całe życie..
„Nigdy się nie poddawaj. To wszystko.”