okładka Księżyc nad Bretanią. Ebook | EPUB, MOBI | Nina GeorgePromocja

Ebook

Księżyc nad Bretanią

Pobierz za darmo fragment ebooka:

EPUBMOBI

Opis ebooka

"Nigdy nie jest za późno, by rozpocząć nowe życie Nowa powieść autorki bestsellerowego Lawendowego pokoju Koniec ze mną! – oto, co myśli Marianne, rzucając się z paryskiego Pont Neuf. Lecz los chce inaczej. Uratowana kobieta trafi a do szpitala, gdzie ukojeniem staje się dla niej malowidło wykonane na rustykalnym kafelku – oświetlony księżycowym blaskiem port w Bretanii z łodzią o nazwie „Mariann”. Chwyta się tego obrazu jak ostatniej szansy i postanawia, że skoro nie ma już swojego miejsca na ziemi, pojedzie właśnie tam, do małej wioski rybackiej. Ta pierwsza od lat samodzielnie podjęta decyzja pozwoli Marianne poczuć się znowu szczęśliwą i zakosztować życia, jakiego dotąd nie znała. „To historia kobiety, która nie zauważyła, że nie żyje. Wyszła, by umrzeć, a wróciła, by żyć. Opowieść, przy której będziesz płakać, ale i optymistyczna – bo życie jest pełne niespodzianek i zawsze można zacząć wszystko od nowa. Od razu. Teraz”. ANNA MUCHA W powieści Niny George dużo się gotuje, dużo je, dużo pije, dużo tańczy i muzykuje. Piękna, komiczno-tragiczna opowieść, daleka od jakiegokolwiek kiczu. „Main-Echo” Obowiązkowa lektura dla miłośników Bretanii i kobiet oraz dla tych, którzy potrafi ą docenić uroki życia, a także to, co skryte w ludzkiej duszy. „Welt am Sonntag” Cudowna, ciepła i mądra książka, której aż nie chce się odkładać. „Hamburger Abendblat t” Opowieść pełna nadziei, dowcipu i bretońskiego czaru. „Funkuhr” Piękny krajobraz Bretanii i intrygujące postaci, do których czytelnik natychmiast się przywiązuje. Wspaniała książka! Radio Her ford Nina George przeszła drogę od kelnerki do autorki bestsellerów. Dziś jest niezależną dziennikarką i pisarką. Opublikowała kilkaset artykułów i ponad dwadzieścia książek. Za powieść Księżyc nad Bretanią otrzymała w 2011 roku Nagrodę Literacką DeLiA. Ostatnio wypowiada się w obronie praw autorskich. Udziela się także jako krytyczka kulinarna. Uwielbia białe wino, koty, tai-chi i spacery."

Szczegóły

Język ebooka

polski

Format ebooka

Ebook w formatach: EPUB, MOBI

Rozmiary plików

2.27 MB (MOBI), 0.84 MB (EPUB)

Typ zabezpieczenia

znak wodny

Warunki dostępu

nielimitowany użytek własny, kopiowanie i udostępnianie zabronione

Wymagania sprzętowe

aby otworzyć plik, należy posiadać urządzenie (czytnik e-ink, smartfon, tablet) obsługujące któryś z wymienionych formatów: EPUB, MOBI

Opinie

Anonimowy czytelnik

17.01.2017, 10:04

„Księżyc nad Bretanią” to druga część optymistycznej trylogii Niny George. Podobnie jak pozostałe powieści, stanowi ona zamkniętą całość, więc można ją czytać bez znajomości wcześniej wydanego „Lawendowego pokoju”.

Akcja zaczyna się w momencie, gdy główna bohaterka, Marianne, postanawia popełnić samobójstwo. Właśnie w tym celu przyjechała z Niemiec do Paryża, analizując po drodze swoje szare, niespełnione życie u boku nudnego i apodyktycznego męża. Jak nietrudno się domyślić, pełen desperacji plan się nie udaje, a Marianne po różnych perypetiach w szpitalu trafia do małej bretońskiej miejscowości, w której powoli dochodzi do siebie. Tu poznaje ciekawych ludzi, którzy – podobnie jak ona – borykają się z różnymi życiowymi problemami. Tu też dojrzała kobieta zaczyna rozumieć, że nigdy nie jest za późno na zmiany i podejmowanie ważnych decyzji.

„Księżyc nad Bretanią” to powieść, od której trudno się oderwać, mimo iż akcja nie pędzi tu z zawrotną prędkością. Wciągające okazują się jednak codzienne rozterki i przeżycia głównej bohaterki oraz jej przeszłość, którą poznajemy dzięki retrospekcjom. Nie mniej interesujące są losy drugoplanowych postaci, z których większość skrywa jakieś tajemnice. Ich stopniowe odsłanianie na pewno sprzyja lekturze.

Autorce udało się połączyć radość ze smutkiem, optymizm ze zwątpieniem, wiarę w przyszłość ze zniechęceniem. Te bowiem emocje towarzyszą i Marianne, i jej nowym znajomym, którzy zmagają się z losem, własnymi wadami i nieodpowiedzialnymi, podjętymi w pośpiechu decyzjami.
Jest w tej książce miejsce na wzruszenia i na uśmiech, a przede wszystkim na refleksje. Nina George osiągnęła taki efekt, pisząc lekko, ale ujmująco, bez popadania w banał czy sztuczność.

Niewątpliwą zaletą powieści jest też jej niepowtarzalny klimat. Autorka krótkimi lecz barwnymi, sugestywnymi opisami oddziałuje na zmysły czytelników – niemal fizycznie czuje się tu powiew morskiej bryzy, świeżość poranka i lepkość letniego upału oraz smakowite zapachy, jakie wydobywają się z restauracyjnej kuchni. Aż chciałoby się rzucić wszystko i odwiedzić malowniczą Bretanię…

Polecam przede wszystkim miłośnikom ciekawych historii obyczajowych oraz fanom europejskiego Południa.
BEATA IGIELSKA

Bookendorfina Izabela Pycio

Bookendorfina Izabela Pycio

27.01.2017, 09:55

„Przenikliwa i wciagająca powieść”

"Zawsze miałam nadzieję, że czeka we mnie stara, mądra kobieta. Cierpliwie czeka wewnątrz mnie, aż się wykluje. Najpierw zjawi się ciało, potem twarz, na koniec kok, a w rękach będzie trzymać gorącą blachę z sernikiem."

Piękna, przenikliwa i wciągająca powieść. Wywołująca wiele emocji. Angażujemy się w losy głównej bohaterki kibicując jej całym sercem. Łatwo ulec plastycznej narracji, ciepłemu i sympatycznemu klimatowi, przekonującym profilom postaci. Dramaturgia ludzkich scenariuszy życia opisana z wyczuciem, smakiem i głębokim przesłaniem. Nigdy nie jest za późno, by rozpocząć nowe życie, rozerwać kajdany krępuje spełnienie. Trzeba z determinacją upominać się o prawo do szczęścia i realizacji marzeń. Powieść potrzebna jako antidotum na ekspresowe tempo współczesności. Podlegając szarej codzienności, szybkiemu podejmowaniu decyzji, nie do końca przemyślanym planom, gdzieś po drodze gubimy własne ja, tracimy poczucie wartości, stabilności i bezpieczeństwa. A jeśli nałożą się na to jeszcze dramatyczne zdarzenia, wówczas wypełniamy się goryczą, żalem, klęską i osamotnieniem. Mogą zostać przekroczone granice wytrzymałości, pojawić się depresyjne zachowania, z których trudno się wydostać. Także wzmożone pragnienie zerwania z zastępczym życiem i rozpoczęcia jego nowego rozdziału.

Czasami zdanie sobie sprawy z mijania lat wypełnionych pustką, przegapiania własnego życia, niepodejmowania walki o nie, rodzi pragnienie ucieczki od tego, co wciąga w otchłań strachu, rozpaczy i smutku, to tylko pozornie nierozsądne i pozbawione uzasadnienia rozwiązanie. Przychodzi czas na kolejne wyzwania, oddzielenie grubą kreską nieprzyjemności, przykrości i gorzkich smaków, potraktowanie ich jako życiową lekcję, pielęgnowanie zaś szczęśliwych i radosnych odniesień do przeszłości. Pomaga zarzucenie kotwicy życia w innym miejscu, przyjaznym otoczeniu, które poprzez swój urok i obecnych w nim ludzi, magnetycznie przyciąga. Sześćdziesięcioletnia Marianne Lanz za wszelką cenę pragnie odzyskać życie, pełne, prawdziwe, z ciepłymi nutami i słonecznym uśmiechem, odkryć w sobie kobiecość, wyjść z ukrycia, nie dać się więcej tłamsić, nie pozwolić na pozbawione szacunku traktowanie. Czy wola, odwaga i wiara w sens zmian okażą się być sprzymierzeńcami? Dlaczego przeznaczenie wiedzie ku malowniczej i tajemniczej Bretanii? Co tam uda się znaleźć, odkryć i odzyskać?

bookendorfina.pl

Anonimowy czytelnik

17.01.2017, 10:06

„Nigdy nie jest za późno”

„Księżyc nad Bretanią” to druga część optymistycznej trylogii Niny George. Podobnie jak pozostałe powieści, stanowi ona zamkniętą całość, więc można ją czytać bez znajomości wcześniej wydanego „Lawendowego pokoju”.

Akcja zaczyna się w momencie, gdy główna bohaterka, Marianne, postanawia popełnić samobójstwo. Właśnie w tym celu przyjechała z Niemiec do Paryża, analizując po drodze swoje szare, niespełnione życie u boku nudnego i apodyktycznego męża. Jak nietrudno się domyślić, pełen desperacji plan się nie udaje, a Marianne po różnych perypetiach w szpitalu trafia do małej bretońskiej miejscowości, w której powoli dochodzi do siebie. Tu poznaje ciekawych ludzi, którzy – podobnie jak ona – borykają się z różnymi życiowymi problemami. Tu też dojrzała kobieta zaczyna rozumieć, że nigdy nie jest za późno na zmiany i podejmowanie ważnych decyzji.

„Księżyc nad Bretanią” to powieść, od której trudno się oderwać, mimo iż akcja nie pędzi tu z zawrotną prędkością. Wciągające okazują się jednak codzienne rozterki i przeżycia głównej bohaterki oraz jej przeszłość, którą poznajemy dzięki retrospekcjom. Nie mniej interesujące są losy drugoplanowych postaci, z których większość skrywa jakieś tajemnice. Ich stopniowe odsłanianie na pewno sprzyja lekturze.

Autorce udało się połączyć radość ze smutkiem, optymizm ze zwątpieniem, wiarę w przyszłość ze zniechęceniem. Te bowiem emocje towarzyszą i Marianne, i jej nowym znajomym, którzy zmagają się z losem, własnymi wadami i nieodpowiedzialnymi, podjętymi w pośpiechu decyzjami.
Jest w tej książce miejsce na wzruszenia i na uśmiech, a przede wszystkim na refleksje. Nina George osiągnęła taki efekt, pisząc lekko, ale ujmująco, bez popadania w banał czy sztuczność.

Niewątpliwą zaletą powieści jest też jej niepowtarzalny klimat. Autorka krótkimi lecz barwnymi, sugestywnymi opisami oddziałuje na zmysły czytelników – niemal fizycznie czuje się tu powiew morskiej bryzy, świeżość poranka i lepkość letniego upału oraz smakowite zapachy, jakie wydobywają się z restauracyjnej kuchni. Aż chciałoby się rzucić wszystko i odwiedzić malowniczą Bretanię…

Polecam przede wszystkim miłośnikom ciekawych historii obyczajowych oraz fanom europejskiego Południa.
BEATA IGIELSKA

Anonimowy czytelnik

17.01.2017, 10:05

„Nigdy nie jest za późno”

„Księżyc nad Bretanią” to druga część optymistycznej trylogii Niny George. Podobnie jak pozostałe powieści, stanowi ona zamkniętą całość, więc można ją czytać bez znajomości wcześniej wydanego „Lawendowego pokoju”.

Akcja zaczyna się w momencie, gdy główna bohaterka, Marianne, postanawia popełnić samobójstwo. Właśnie w tym celu przyjechała z Niemiec do Paryża, analizując po drodze swoje szare, niespełnione życie u boku nudnego i apodyktycznego męża. Jak nietrudno się domyślić, pełen desperacji plan się nie udaje, a Marianne po różnych perypetiach w szpitalu trafia do małej bretońskiej miejscowości, w której powoli dochodzi do siebie. Tu poznaje ciekawych ludzi, którzy – podobnie jak ona – borykają się z różnymi życiowymi problemami. Tu też dojrzała kobieta zaczyna rozumieć, że nigdy nie jest za późno na zmiany i podejmowanie ważnych decyzji.

„Księżyc nad Bretanią” to powieść, od której trudno się oderwać, mimo iż akcja nie pędzi tu z zawrotną prędkością. Wciągające okazują się jednak codzienne rozterki i przeżycia głównej bohaterki oraz jej przeszłość, którą poznajemy dzięki retrospekcjom. Nie mniej interesujące są losy drugoplanowych postaci, z których większość skrywa jakieś tajemnice. Ich stopniowe odsłanianie na pewno sprzyja lekturze.

Autorce udało się połączyć radość ze smutkiem, optymizm ze zwątpieniem, wiarę w przyszłość ze zniechęceniem. Te bowiem emocje towarzyszą i Marianne, i jej nowym znajomym, którzy zmagają się z losem, własnymi wadami i nieodpowiedzialnymi, podjętymi w pośpiechu decyzjami.
Jest w tej książce miejsce na wzruszenia i na uśmiech, a przede wszystkim na refleksje. Nina George osiągnęła taki efekt, pisząc lekko, ale ujmująco, bez popadania w banał czy sztuczność.

Niewątpliwą zaletą powieści jest też jej niepowtarzalny klimat. Autorka krótkimi lecz barwnymi, sugestywnymi opisami oddziałuje na zmysły czytelników – niemal fizycznie czuje się tu powiew morskiej bryzy, świeżość poranka i lepkość letniego upału oraz smakowite zapachy, jakie wydobywają się z restauracyjnej kuchni. Aż chciałoby się rzucić wszystko i odwiedzić malowniczą Bretanię…

Polecam przede wszystkim miłośnikom ciekawych historii obyczajowych oraz fanom europejskiego Południa.
BEATA IGIELSKA