okładka Rzeczy, których nie wyrzuciłemebook | epub, mobi | Marcin Wicha

Pobierz za darmo fragment ebooka

Promocja -20%

Sprzedaje i dostarcza: Woblink

Rzeczy, których nie wyrzuciłem (ebook)

36 ocen, 1 opinia

Sprzedaje i dostarcza: Woblink

Dodano do koszyka

Koszyk

Opis treści

Co zostaje po śmierci bliskiej osoby? Przedmioty, wspomnienia, urywki zdań?  Narrator porządkuje książki i rzeczy pozostawione przez zmarłą matkę. Jednocześnie rekonstruuje jej obraz – mocnej kobiety, która w peerelowskiej, a potem kapitalistycznej rzeczywistości umiała żyć wedle własnych zasad.  Wyczulona na słowa, nie pozwalała sobą manipulować, w codziennej walce o szacunek – nie poddawała się. Była trudna. Była odważna.

W tej książce nie ma sentymentalizmu – matka go nie znosiła – są za to czułość, uśmiech i próba zrozumienia losu najbliższej osoby. Jest też opowieść o tym, jak zaczyna odchodzić pierwsze powojenne pokolenie, któremu obiecywano piękne życie.

Właśnie tak gorszyła zacne panie. Warczała na nauczycielki. Pacyfikowała sprzedawców. Kazała milczeć antysemickim taksówkarzom. Nie reagowała na nasze: „Po co to robisz?”.

[fragment książki]

Szczegółowe informacje na temat ebooka Rzeczy, których nie wyrzuciłem

    • Rzeczy, których...

      Ebook

      28,00 zł  

    • bumerang

Opinie i oceny ebooka Rzeczy, których nie wyrzuciłem

8,2

36 ocen / 1 opinia

razem z Lubimy Czytać

Nie wyrzucajcie rzeczy!

Zastanawialiście się kiedyś, co po nas zostanie? Co stanie się z tymi wszystkimi gromadzonymi przez lata rzeczami? Ułożą się na nasz obraz i podobieństwo, mówiąc o właścicielach więcej niż tysiąc słów. Po matce Marcina Wichy zostały książki, przede wszystkim one. I piękny, literacki portret, który syn napisał po jej śmierci, porządkując jej rzeczy. Udało mu się stworzyć realistyczny obraz matki, niepozbawiony rys, które często wygładza czas. A przy tym portret to czuły, bez tanich chwytów i zbędnych sentymentów. Jest w tym zbiorze esejów miejsce na trudne relacje matki i syna, czułość, miejsce na zadumę i opis rzeczywistości – jakby mimochodem wyłaniający się z portretu matki. A jaka ona była? Czasami nieznośna, wymagająca, na pewno odważna, mądra i idąca swoją drogą – powiedzielibyśmy dziś, że bardziej feministka niż jidisze mame. Wicha balansuje między życiem i śmiercią, humorem i powagą, nie tracąc przy tym równowagi i dając czytelnikowi do rąk książkę piękną i przejmującą. Jest jak filozoficzna przypowieść o przemijaniu, byciu uważnym (a autor ma świetne oko do detali i potrafi wychwycić rzeczy z pozoru nieistotne). To jedno z piękniejszych, przejmujących literackich epitafiów.

Rzeczy, których nie wyrzuciłem

Rzeczy, których nie wyrzuciłem

Ebook

Oceń i podziel się swoją opinią

Zero