„– No, no... Moja uciekinierka – wymruczał, drapiąc się po brodzie i poprawiając stetoskop na szyi. – Zapraszam – powiedział, wskazując krzesło obok biurka. Stałam, jakbym wrosła w ziemię. Wyglądałam koszmarnie i wszystkich mogłabym się spodziewać tu spotkać, jednak nie moją jednonocną przygodę Rafała". Rafał – Przystojny lekarz, obiekt podziwu i plotek pacjentek w przychodni. Przykuwa też uwagę pewnej dziewczyny na imprezie w klubie. Paulina – Kobieta porzucona dzień przed ś...
"Gorący, upalny, sierpniowy, a zarazem ostatni dzień jej urlopu. Siedziała w swojej ulubionej kawiarni popijając kawę, gdy dostrzegła mężczyznę. Uśmiechał się w sposób, w jaki uśmiechają się tylko pewni siebie mężczyźni i gapił się na nią bezczelnie. Czuła niewiarygodne podniecenie, ale i strach. Było w nim coś niebezpiecznego. Po chwili zniknął jej z oczu. Czy to było przewidzenie? A może jeszcze się spotkają?" Ostatniego dnia swojego urlopu bohaterka spotyka w kawiarni enig...
Odkąd pamięta, chciała podróżować - odkrywać niezwykłe miejsca, podążać za intuicją i doświadczyć wszystkiego, co świat ma do zaoferowania. Niestety ciągła presja ze strony rodziny i znajomych, próby dopasowania się oraz uwikłanie się w toksyczną relację sprawiają, że wciąż tkwi w jednym miejscu. Kiedy Alex, wirtualny znajomy z Bangkoku, zaprasza ją do siebie i proponuje niezwykły tour po stolicy Tajlandii, rzuca wreszcie pracę, chłopaka, pakuje niezbędne minimum i kupuje bil...
„Uniósł brew, gdy usiadła na nim okrakiem, wyjęła mu z dłoni szklankę i upiła długi łyk. Imponowała mu swoim bezpardonowym zachowaniem oraz pewnością siebie. Przełknąwszy głośno cierpki płyn, wytarła usta opuszkiem palca, którym następnie poprowadziła wolno po wilgotnych wargach Piotra, aby ponownie poczuł smak wytrawnego merlota. Obserwował ją, zaintrygowany, jak nonszalancko rzuciła za siebie kieliszkiem, sprawiając, że od posadzki odbił się donośny brzęk. Dziewczynę ogarnę...
Pierwsze opowiadanie z cyklu „W poszukiwaniu zapomnienia" autorstwa Annah Viki M. Kiedy mąż Karoliny idzie do więzienia na dwa lata, ta popada w depresję. Szuka sposobów, by zagłuszyć ból duszy. W pewnym momencie poznaje Aleksandra - tajemniczego mężczyznę, który proponuje jej układ. Kobieta jest zbulwersowana, jednak przyjmuje wyzwanie. Jaki to będzie miało wpływ na jej życie i małżeństwo?
„I nagle klocki się składają. Siada obok mnie, patrzy i milczy. Ja pracuję w skupieniu, nie wiem, ile czasu, nie wiem jak, ale to nagle jest takie proste. Musimy to jeszcze sprawdzić, zrobić mnóstwo wyliczeń, analiz, ale ja i tak wiem, że to jest to, czego szukaliśmy. – Zmienisz świat – stwierdza cicho. – Zmienimy. – Łapię ją za dłoń, siedzę tak, dureń, zamiast ją pocałować, usta ma w kolorze letnich porzeczek. Wiecie, bohater zawsze w takich chwilach całuje ukochaną, a ja ni...
„– Wystraszyłem cię. – Przekręcił się na plecy, od pępka szedł mu wąski pasek włosów, chowając się pod spodniami. Miał wyrzeźbiony brzuch. – Chodź. Pokażę ci coś. Wstał i włożył koszulkę, a ona przez chwilę pożałowała, że to zrobił. Podniosła się i spojrzała na niego niepewnie. – Jesteś drobna, ale to nie musi być wada. – Wyciągnął rękę – No chodź, nie ugryzę. – Złapał ją i okręcił tak, że trzymał ją teraz podobnie do tego, jak trzymał ją w kuchni. – Ty masz faceta uderzyć ta...
„Całowała Arka tak, jakby ciągle jej było mało. Nie mogli sobie na nic więcej pozwolić. Kajuta to nie było dobre miejsce na uprawianie seksu. Nie dość, że niewygodnie, to jeszcze czwórka dzieci z nimi. Nie chciała, aby były świadkami ich uniesień. Pocałunki to jedyne, do czego mogli dopuścić. Ale nie potrafiła się opanować, chciała go dotykać. Chciała wziąć w ręce jego męskość. Pragnęła go tak bardzo. Zaciskała uda i czuła, jak cała pulsuje." Po wypadku, podczas którego zginę...
Po zdradzie żony Andrzej nie chce słyszeć o ponownym związku, ale jego rodzina naciska, by szukał nowej dziewczyny. Marta to tajemnicza kobieta po przejściach, która wychowuje dwoje dzieci. Nie chce rozmawiać o swojej przeszłości. Drogi dwojga ludzi krzyżują się na weselu, na które Marta zgadza się iść z Andrzejem jako wynajęta narzeczona. Para przypada sobie do gustu bardziej niż było to w planach... jednak Marta ukrywa pewien sekret.
Pierwsze opowiadanie z cyklu „W imię zasad mafii" autorstwa Ewy Maciejczuk. Claro Caruso – córka capo dei capi, wplątana w aranżowane małżeństwo, chociaż zawsze była przeciwniczką tradycji rodzinnych. Całkowite przeciwieństwo swojej siostry, dla której marzeniem jest ślub z bossem mafijnym. Basilio Pazzi – przystojny, ale bezwzględny capo dei capi. Wybiera młodszą z sióstr, której cięty język stanowi dla niego wyzwanie. Ma dość uległych kobiet, ale nie wie jeszcze, ile zamies...
„– Jesteś niegrzeczna – szepcze. Nasze usta znajdują się naprzeciwko. Jego wargi są blisko, pełne i gorące. Chcę ich skosztować, zatracić się w nich, ale odsuwa się, kiedy tylko próbuję go pocałować. Ponownie opieram się o brzeg wanny. – Ty też. – Wzdycham znacząco. Żeby nie zająć przegranej pozycji, upijam łyk ze swojego kieliszka. Przyjmuję obojętną postawę. Niech nie myśli, że przez jego ucieczkę będę go pragnąć jeszcze bardziej, choć tak właśnie jest. Chcę go tu i teraz. ...
Marta i Michał pracują razem. Michał od lat darzy Martę uczuciem, jednak nigdy jej o tym nie powiedział. Wszystko dlatego, że Marta jest od niego sporo starsza i jest żoną prezesa. Pewnego dnia przewrotny los sprawia, że wszystko się zmienia. Czy Michał odważy się wykorzystać okazję i zawalczy o swoje szczęście?
Inez ma dar, chociaż czasami wydaje jej się, że jest to przekleństwo... widzi przyszłość ludzi, los ich miłości. Sama od lat unika związków, a Święto Zakochanych spędza w pracy jako kelnerka. Jaka przyszłość czeka poszczególnych gości restauracji? Czy znajdą miłość? I kim jest tajemniczy mężczyzna ze stolika numer siedem? Czy Inez odważy się zaryzykować? A Wy? Odważylibyście się skorzystać z daru, aby zobaczyć swoją przyszłość z ukochaną osobą?
„– Ankieta dla ciebie – powiedziałem, wyraźnie zawieszając swój wzrok w jej oczach. Zauważyła to, jej koleżanki również, bo zaraz do nas doskoczyły. Nie miałem warunków, żeby powiedzieć coś więcej. Jedna ze stażystek jednak przedłużyła mój moment odejścia. – W polu z pytaniem „Co ci się podobało?" możemy wpisać, że pan prowadzący? – zapytała, na co wszystkie zaczęły rechotać. – Proszę wpisać, co tylko chcecie. Jutro zbiorę ankiety – odparłem, nie odrywając spojrzenia od Małgo...
„Zawsze się z nią droczył. Może dlatego tak bardzo go lubiła? Innych potrafiła stawiać po kątach, a w jego zielonych oczach miała ochotę tańczyć, śmiać się i tonąć za każdym cholernym razem. Poczuła, jak strużka potu spływa jej wzdłuż skroni – była na tyle zgrzana, że kolejny rumieniec na twarzy nie wzbudzał niczyich podejrzeń. Kto by pomyślał, że cukiernik wyrobi sobie tak imponująco muskularne ciało od dźwigania palet słodyczy, kilogramów mąki i łopat do chleba? Nieważne, j...
„Był przyjemny półmrok, atmosfera jak w starym, dobrym klubie. Zauważyłam, że swoboda, jaka panowała, dotyczyła też sfery seksualnej. Ludzie coraz odważniej sobie poczynali i zaczęło mi świtać, po co właściwie się tutaj zebrali. Nagle poczułam, że ktoś obok mnie siada. – I jak, przyjemnie? – spytał Janusz. – O tak, bardzo. Dziękuję za zaproszenie – odpowiedziałam zgodnie z prawdą. Już powoli zaczynało mi szumieć w głowie. Mężczyzna uśmiechnął się i położył mi dłoń na kolani...
„Wszedł do apartamentu i się zatrzymał. Nie czuł tego zapachu od lat, od dokładnie dwunastu lat. Odłożył torbę na szafkę, ściągnął skórzaną kurtkę i spokojnie ruszył do salonu. Dużo się zmieniło w jego życiu, bardzo dużo. Zrobił czystkę w mieście, rozszerzył swoje wpływy na całe wybrzeże, zlikwidował większość wrogów i się znudził. Zresztą nie pierwszy raz w swoim zbyt długim życiu znudził się i zostawił jedno życie, aby zacząć inne. Walka o władzę i sama władza w końcu zawsz...
„– Jeśli będziesz czuła się źle, dzwoń od razu do mnie. Odpocznij kilka dni. Nie lekceważ niepokojących objawów, dobrze? Kiwnęłam głową. Nie widziałam Emily w zwykłych ciuchach, a musiałam przyznać, że jej jeansy nieźle leżały na smukłym ciele. Na jej okrągłe pośladki mogłabym patrzeć godzinami... Boże! Zachowywałam się jak napalona szczeniara, ale nie mogłam nic na to poradzić. W przypadku takiej bliskości nie potrafiłam udawać, że Emily działa mi na nerwy. Działała na coś i...
„– Chodź, odwiozę cię do stancji. – Zgasił papierosa. Jechali w milczeniu. Zapatrzyła się przez okno, z jakiegoś powodu nie chciała na niego patrzeć, już wystarczające było to, że zbyt mocno czuła jego zapach, że smak papierosa został na ustach, jak ślad po pocałunku. Może faktycznie w tych malunkach było coś, co sprawiało, że myśli stawały się mało religijne?" W starym kościele w małej wsi odnaleziono freski: są stare, lubieżne i wydają się być zamalowane celowo, jakby ktoś...
„Pozwoliłem z siebie zdjąć T-shirt. Każdy mięsień, którego przypadkowo dotknęła, boleśnie się kurczył. Lia zaczęła obcinać moje włosy, a te opadały mi na kark. Robiła to tak, jakby obcinanie włosów było jakąś magiczną ceremonią. Powietrze między nami wypełniło się elektryczną energią". Iwo jest samotnym, introwertycznym artystą. Lia to zwyczajna dziewczyna, która przez marzenie o prawdziwym uczuciu wpadła w sidła mafii. Kiedy ich drogi przypadkiem się krzyżują, młody mężczyzn...
„Nawet jeśli położyłyśmy się w mniej widocznym miejscu, dość daleko od najbliższego zejścia na plażę, to zdawałam sobie sprawę, że nie jesteśmy kompletnie same. Jednocześnie nie byłam w stanie cię z siebie zrzucić. Za bardzo podobała mi się ta sytuacja. Zbyt mocno łaknęłam pocałunków, pocierania twojego uda o moje, nawet jeśli irytował mnie piasek. Czułam napinające się mięśnie, twardniejące sutki, oddawałam się podnieceniu, jednocześnie czekając, aż ktoś przypomni ci o tym, ...
„– Wróciłam – krzyknęła w ciszę, ale nie było echa, nie było nic. – Wróciłam, do cholery! – rzuciła plecak na ziemię i ściągnęła buty i skarpetki, poczuła przyjemny chłód ziemi. – Niepotrzebnie – warknął jej do ucha. Stał za nią, przytłaczał, pachniał tak, jak zapamiętała, mocno, wyraziście, bosko. Bała się ruszyć, bała się, że odejdzie. – Nie chciałam odejść – wyszeptała. Mówiła prawdę, nigdy nie chciała odejść, ale gdy odeszła, trudno było wrócić. Bała się, że był tylko wyt...