„Przyjemna pobudka może mieć różne formy, jednak nie była to żadna z nich. Ze snu wyrwał mnie przerażający ryk. Po plecach przebiegł mi lodowaty dreszcz. Przez chwilę nie pamiętałem, gdzie się znajduję. W panice poderwałem się z miejsca. ― Nic nie widzę! Panujący wokół mrok rozpraszało jedynie nikłe światło księżyca i migotliwych gwiazd. Chociaż… w ciemności lśniło coś jeszcze. Żółto i złowieszczo. Usłyszałem niepokojący szmer, zagłuszony przez krzyk Artka: ― Kłódka! O...
Na swoje dziewiąte urodziny Antek dostaje paczkę od cioci Igi, która jest inżynierem i pracuje w dalekiej Japonii. W środku jest prezent, o jakim nawet nie marzył: przypominający małego człowieka robot Tomo.Tomo potrafi mówić we wszystkich językach świata, ma poczucie humoru, lubi pomagać innym i zawsze jest chętny do zabawy, zarówno z Antkiem, jego młodszą siostrą Amelką, jak i psem Dropsem. Nie wszystko wychodzi mu jednak perfekcyjnie. Wielu rzeczy musi się nauczyć. Szybko ...
Nowa przygoda rezolutnego robota Tomo, który pragnąc poznawać świat… popada w niezłe tarapaty. Tomo jest już pełnoprawnym członkiem rodziny. Pokochali go nie tylko najmłodsi – Antek i Amelka – ale także dziarski jamnik Drops. Zasłyszana rozmowa prowadzona między dwoma mężczyznami tuż za żywopłotem sprawi, że ciekawski robot uwikła się w aferę, z której nie będzie tak łatwo się wyplątać. Barbara Wicher zabiera nas do świata, w którym przyjaźń mimo różnic jest naprawdę możliwa!...
Nowa przygoda rezolutnego robota Tomo, który pragnąc poznawać świat… popada w niezłe tarapaty. Tomo jest już pełnoprawnym członkiem rodziny. Pokochali go nie tylko najmłodsi – Antek i Amelka – ale także dziarski jamnik Drops. Zasłyszana rozmowa prowadzona między dwoma mężczyznami tuż za żywopłotem sprawi, że ciekawski robot uwikła się w aferę, z której nie będzie tak łatwo się wyplątać. Barbara Wicher zabiera nas do świata, w którym przyjaźń mimo różnic jest naprawdę możliwa!...
Przyjemna pobudka może mieć różne formy, jednak nie była to żadna z nich. Ze snu wyrwał mnie przerażający ryk. Po plecach przebiegł mi lodowaty dreszcz. Przez chwilę nie pamiętałem, gdzie się znajduję. W panice poderwałem się z miejsca. ― Nic nie widzę! Panujący wokół mrok rozpraszało jedynie nikłe światło księżyca i migotliwych gwiazd. Chociaż… w ciemności lśniło coś jeszcze. Żółto i złowieszczo. Usłyszałem niepokojący szmer...
Ho, ho, ho, co za historia!Jak skrzat wesoła, jak renifer rozbrykana, jak Mikołaj zwariowana!W ekipie Świętego budzi się przygoda. Ekstramisja już z kopyta rwie!Dlaczego Mikołajowy worek trafił do listonosza? Czy jego właściciel złapie właściwy trop? I ile dobrego wyniknie z tej hecy?Przeczytajcie i sprawdźcie, co nowego u Świętego!