Pewnego styczniowego popołudnia 1848 roku ulice Palermo zaczęły wypełniać tłumy ludzi. Nikt nie był do końca pewien, co skłoniło mieszkańców do masowego opuszczenia domów ani czego się domagali. Próby rozpędzenia tłumu prędko przerodziły się w gwałtowne zamieszki. Demonstracja przemieniła się w powstanie. W ciągu kilku dni władze straciły kontrolę najpierw nad miastem, a następnie nad całą Sycylią. Wkrótce iskry rewolucji miały rozpalić się w całej Europie: od Mediolanu po Wi...
„Wybuch wojny w 1914 roku to nie kryminał Agathy Christie, w którym na końcu odkryjemy winnego stojącego nad zwłokami w oranżerii z dymiącym pistoletem. W tej opowieści nie ma żadnego dymiącego pistoletu; czy też raczej każda z głównych postaci trzyma w rękach po jednym z nich. Widziany w tym świetle wybuch tamtej wojny był tragedią, a nie zbrodnią. Uznanie tego faktu nie oznacza, że powinniśmy pomniejszać wojowniczość i imperialistyczną paranoję austriackich oraz niemi...
Książka ta jest pierwszą we współczesnej historiografii tak wnikliwą i wyczerpującą monografią dziejów Prus - od powstania tego państwa aż do jego ostatecznego upadku. Prusy, które z ubogiego i słabo rozwiniętego państewka, hołdownika Polski, przeistoczyły się w jeden z najpotężniejszych krajów Europy, zawdzięczały swoją siłę przede wszystkim zdolnym, energicznym, lecz i autokratycznym władcom oraz uporczywemu dążeniu do doskonałości, przede wszystkim na polu bitwy. Według au...
„Wybuch wojny w 1914 roku to nie kryminał Agathy Christie, w którym na końcu odkryjemy winnego stojącego nad zwłokami w oranżerii z dymiącym pistoletem. W tej opowieści nie ma żadnego dymiącego pistoletu; czy też raczej każda z głównych postaci trzyma w rękach po jednym z nich. Widziany w tym świetle wybuch tamtej wojny był tragedią, a nie zbrodnią. Uznanie tego faktu nie oznacza, że powinniśmy pomniejszać wojowniczość i imperialistyczną paranoję austriackich oraz niemieckich...
„Wybuch wojny w 1914 roku to nie kryminał Agathy Christie, w którym na końcu odkryjemy winnego stojącego nad zwłokami w oranżerii z dymiącym pistoletem. W tej opowieści nie ma żadnego dymiącego pistoletu; czy też raczej każda z głównych postaci trzyma w rękach po jednym z nich. Widziany w tym świetle wybuch tamtej wojny był tragedią, a nie zbrodnią. Uznanie tego faktu nie oznacza, że powinniśmy pomniejszać wojowniczość i imperialistyczną paranoję austriackich oraz niemieckich...