"Wchodząc w świat Łukasza Stokłosy, szybko uświadamiamy sobie, że obrazy nie są tu zamkniętymi kompozycjami - stają się przestrzeniami, które nas obserwują. Niezależnie od tego, czy przedstawiają pałacowe wnętrze, porzucone insygnia, park o zmierzchu czy twarz aktora w roli postaci historycznej, nie pozwalają nam pozostać biernymi. Ich ciche napięcie bierze się z miejsca, w którym spotykają się pamięć i projekcja, historia i wyobraźnia. To właśnie to pole pomiędzy jest osią p...