Trzeci z siedmiu tomów cyklu powieściowego Marcela Prousta. Rodzina głównego bohatera zamieszkuje w skrzydle pałacu rodu de Guermantes. On sam zakochuje się w pani de Guermantes. Aby się do niej zbliżyć, za wszelką cenę próbuje zdobyć przychylność rodziny. Pisarz, jak zwykle łączy subtelną analizę psychologiczną i obserwację życia epoki z rozważaniami estetyczno – filozoficznymi.
Wszystkie wątki cyklu „W poszukiwaniu straconego czasu” zostają zamknięte w ostatniej,siódmej części– „Czasie odnalezionym”. Schorowany Marcel przebywa w sanatoriach, odwiedzając Paryż tylko okazjonalnie. Odwiedza Guermantesów, spaceruje z Gilbertą lub samotnie po okolicy. Wspomina i podsumowuje swoje życie i wreszcie postanawia je opisać.
Uwięziona to piąta część cyklu „W poszukiwaniu straconego czasu” Marcela Prousta. Zarazem pierwsza, która ukazała się po śmierci autora. Jest to studium związku z kobietą ,a także rozważanie zawiłości relacji damsko – męskich, damsko – damskich i męsko – męskich. (…) Proust lekceważy sobie to, co zazwyczaj stanowi siłę i urok powieści: fabułę, wikłanie przygód. Nigdy nie ślizga się po powierzchni zjawisk, zawsze drąży w głąb, a introspekcja jego jest tak dramatyczna i zajmuj...
Schorowany Marcel przebywa w sanatoriach, w Paryżu bywając tylko na krótko. Podczas jednej z takich wizyt odwiedza Guermantesów. W trakcie przyjęcia nawiedzają go kilkakrotnie przebłyski wspomnień. Dojrzewa do twórczości artystycznej. (Wikipedia). Tagi: po polsku, polskie, klasyka, bestseller
„Nie ma Albertyny” to szósta część cyklu „W poszukiwaniu straconego czasu”. Bohater rozstał się z Albertyną, ale żałuje tego i pragnie ją odzyskać. Niestety, dowiaduje się, że ukochana zginęła w wypadku.Zyskuje też potwierdzenie, że była homoseksualistką. Jest już za późno na wszystko… poza rozpaczą i spóźnioną zazdrością. Marcel powoli godzi się ze stratą. Ponownie spotyka Gilbertę, wyjeżdża w podróż do Wenecji. Życie bez Albertyny jest możliwe.
Czas odnaleziony to ostatni, siódmy tom quasi-autobiograficznego cyklu Marcela Prousta W poszukiwaniu straconego czasu, a jednocześnie klamra spinająca wszystkie poprzednie tomy: W stronę Swanna, W cieniu zakwitających dziewcząt, Strona Guermantes, Sodoma o Gomora, Uwięziona, Nie ma Albertyny. Na szczęście Autor mylił się przepowiadając śmierć swoich książek po stu latach (cytat poniżej). To prawda, że niewiele utworów potrafi przetrwać próbę czasu. W poszukiwa...
Czwarta część słynnego cyklu powieściowego. Poznajemy nowe, często zaskakujące cechy postaci wcześniej już znanych. Proust w dalszym ciągu podejmuje próbę zdefiniowania miłości i jej przyczyn. Autor jak zawsze mistrzowsko kreśli opisy zachowań, a przede wszystkim stanów ducha swoich bohaterów. Nierzadko są one zabarwione dużą dozą poczucia humoru, co czyni dzieło, znacznie przystępniejszym w odbiorze.
Uwięziona to jedna z części W poszukiwaniu straconego czasu, siedmiotomowego cyklu powieściowego. Arcydzieło literatury XX w., którym pisarz dokonał przewrotu w dziedzinie struktury i narracji prozy powieściowej. Albertyna zamieszkuje z Marcelem, ale ten wciąż podejrzewa ją o kontakty homoseksualne. Jego zazdrość doprowadza do zerwania. "Uwięziona to piąta część cyklu „W poszukiwaniu straconego czasu” Marcela Prousta. Zarazem pierwsza, która ukazała się po śmierci autora. Je...
Arcydzieło, nie bardzo daje się definiować. Arcydziełem jest to, co do czego zgadzamy się, że jest arcydziełem. Musi zatem zyskać odpowiednią liczbę entuzjastów, a niekiedy trwa to długo. Musi przejść próbę czasu, a bywa przecież, że popada na pewien okres w zapomnienie. A przede wszystkim musi mieć w sobie to nieuchwytne coś, co pozwala mu spełnić powyższe warunki. Nie musi przy tym wcale zostać dokończone i ostatecznie wycyzelowane przez autora, by wspomnieć, obok Prousta, ...
Krążąc wokół Sainte-Beuvea chciałbym wykorzystać jego osobę jak on sam często czynił z innymi jako pretekst do mówienia o pewnych formach życia Zdradziłbym przy tym, jakie mam zdanie na temat niektórych współczesnych mu autorów. W końcu, poddawszy ich krytyce, zaś Sainte-Beuvea zostawiając już w spokoju, spróbowałbym powiedzieć, czym byłaby dla mnie sztuka Być może główną cechą Prousta była wrażliwość cielesna, będąca jego słabością i duchowa, stanowiąca jego siłę. Czy będ...
Główną oznaką tego, że Proust nie zdążył dokończyć pracy nad szóstym tomem, jest po prostu nieobecność finału. Gdy spodziewamy się zapowiedzianego parę stron wcześniej wyjazdu narratora w okolicę, w której w pierwszym tomie zaczynała się cała historia, opowieść urywa się nagle w przypadkowym miejscu. W rękopisach Prousta odnaleziono fragment z opowieścią o tym wyjeździe, został więc wklejony jako zakończenie. Ale i w nim brakuje ostatecznej puenty. Jak autor chciał to zakończ...
Swann’s Way is one of the preeminent novels of childhood – a sensitive boy’s impressions of his family and neighbors, all brought dazzlingly back to life years later by the famous taste of a madeleine. The first volume of the work that established Proust as one of the finest voices of the modern age – satirical, skeptical, confiding, and endlessly varied in his response to the human condition – Swann’s Way also stands on its own as a perfect rendering of a life in art, of the...
Czytelnicy zaznajomieni z poprzednim tomem cyklu „W poszukiwaniu utraconego czasu”, czyli z „Sodomą i Gomorą”, z pewnością dziwili się nierównowadze między obiema „stronami”: zajmujący całą (choć krótką) pierwszą część tomu esej o Sodomie przelewa się na część drugą, pozostawiając Gomorze stosunkowo niewiele miejsca. Jej czas bowiem nadchodzi dopiero teraz. Tytuł „Uwięziona” pojawia się zresztą w Proustowskich zapiskach naprzemiennie z innym: „Sodoma i Gomora III” (obejmujący...
Na dziedzińcu stał sobie kwiatek i czekał na trzmiela, który by go zapylił. To się nie mogło wydarzyć, a jednak się wydarzyło. Potem jest już tylko ciekawiej. Proustowski bohater marzy o tym, aby przedstawiono go księciu de Guermantes, a zarazem lęka się, że głośno wypowiedzą jego imię. Swann jest już bardzo chory, więc ustępuje miejsca baronowi de Charlus. To brat diuka de Guermantes gra tu bowiem pierwsze skrzypce, chociaż potrzebuje do tego prawdziwego skrzypka...
Powodów przyjaźni, którą Proust żywił do de Laurisa, nie powinniśmy wiązać przede wszystkim z uznaniem, jakim darzyć mógł jego literaturę. Korespondencja, którą tu przedstawiamy, nosi ślad spotkań i rozmów natury bardziej codziennej. De Lauris – w przedmowie do zbioru otrzymanych od Prousta listów, wydanych pod tytułem A un ami (Amiot-Dumont, 1958) – opisuje ich wspólne wycieczki do opery, wymiany książek i podróże po Francji: „Odbyłem z Marcelem i kilkorgiem przyjaciół bezce...
Uwięziona to piąty tom quasi-autobiograficznego cyklu Marcela Prousta W poszukiwaniu straconego czasu, uznanego w powszechnej opinii krytyków za arcydzieło literatury. (Pierwsza część nosi tytuł W stronę Swanna, druga W cieniu zakwitających dziewcząt, trzecia Strona Guermantes, czwarta Sodoma o Gomora). Piękno niektórych zdań tych powieści zapiera dech w piersiach. Zawdzięczamy to również niesłychanej maestrii tłumaczenia Tadeusza Boya-Żeleńskiego. Głównym tematem Uwięzionej...
Tłumaczyć język Prousta, znaczy zachować zdania w kształcie, w jakim zostały zamknięte, aby ich bukiet nie zwietrzał. Te konstrukcje przywodzą na myśl impresjonistyczne obrazy i działają w równie zaskakujący sposób. Kiedy w Muzeum Orsay spojrzymy z bliska na Huśtawkę Auguste’a Renoira, ujrzymy tylko grę barwnych plam. Szybkie uderzenia pędzla, który zdaje się mieszać farby bezpośrednio na płótnie, zamiast na palecie – żadnych konturów, tylko sąsiadujące z sob...