Sporządziłem listę wszystkiego, co należało zrobić przed Bożym Narodzeniem. To miała być pierwsza wspólna Gwiazdka naszej bandy, która teraz nazywała się Wielka Czwórka!Ma się rozumieć, że wszystko powinno wypaść IDEALNIE!Niestety za sprawą nowego sąsiada nie było to wcale takie proste. Gość nie dość, że nie był idealny, to jeszcze na dodatek nie znosił KONI. I do tego gotów był na wszystko, byle tylko POZBYĆ się Julki…Ale Boże Narodzenie bez niej?! W ŻADNYM WYPADKU!Na szczęś...
Julka przyplątała się nam. Tak jak innym przyplątuje się k o t albo pies, którego zawsze chciałem mieć. Ale niestety Julka nie była PSEM.Była KONIEM: wielkim na 2 metry, długim na 2 metry i szerokim na 2 metry! Co najmniej! Pewnego dnia niespodziewanie pojawiła się w naszym ogrodzie. Moi rodzice od razu uznali, że jest SUPER SŁODZIUTKA i zupełnie im nie przeszkadzało, że nie była psem. Ale MNIE tak, bo za nic na świcie nie chciałem mieć nic do czynienia z końmi. I miałem racj...