Mała podmiejska miejscowość. Lipiec się kończy, przeleciała już połowa lata.
Dwunastoletni Alek, wysłany przez matkę na wakacje do domu babci, stara się znaleźć sobie jakieś zajęcie, by zabić nudę, ale także by odpędzić dręczącą myśl: „On tutaj jest. Tuż obok. Wystarczy przejść przez łąkę…".
Zaraz zacznie się sierpień. Jeszcze tylko piątek, sobota i niedziela, i już nic nie będzie takie samo.
"Wschód kontra zachód okiem dziecka. Jest koniec lat osiemdziesiątych, masz sześć lat, wyjeżdżasz z Polski do Francji i nagle szeroko otwierasz oczy ze zdumienia. Co to za reklamy w telewizji? Skąd tyle plastiku w sklepach? I o co chodzi z tymi wszystkimi obciętymi głowami z okazji dwusetlecia rewolucji francuskiej? Czy nie dałoby się wprowadzić tego pomysłu także w komunistycznej Polsce? Najnowszy komiks Marii Rostockiej, autorki „Końca lipca”, to autobiograficzna opowieść...