Przez całe dorosłe życie podróżował, korzystając ze skromnych fundacji i międzynarodowych nagród, jakie mu przyznawano. Był jak samotny wędrownik, poszukiwacz skarbów, na które nie ma ceny: architektury, pejzaży, galerii obrazów. Jak mało kto umiał zarówno chłonąć atmosferę miejsc nowych, jak i zagłębiać się w przeszłości. (Julia Hartwig)
Z jego poezją zetknęłam się w połowie lat sześćdziesiątych, w klasie maturalnej, lecz poza szkołą i, potem, poza studiami. Był pisarzem zakazanym. Nastał czas procesów politycznych, uwięzienia Modzelewskiego i Kuronia, rozrzedzonego powietrza, utraty październikowych swobód. Zwroty zaczerpnięte z Ocalenia, Światła dziennego, obu Traktatów moralnego i poetyckiego stały się naszym językiem intymnym. Rozpoznawaliśmy się po nich tak, jak po wymianie tajnego hasła rozpoznaje się ...
Zdjąć z twarzy Marka Aureliusza maskę stężałych rysów bohaterskiego cesarza, zobaczyć, jak w jego mądrym i ciężkim spojrzeniu zapala się iskra żalu. W wierszach zapisać pełną gamę doznań swojego czasu, także tych nie uznawanych przez króla-filozofa — przyspieszony puls, strwożony oddech. Labirynt ciemnego korytarza wiedzie do sal z malarstwem. Znajduje się tu fresk Madonna della Scala. Uszkodził go czas. Od czoła Madonny zieje wyrwa, rozpoczynająca się powyżej linii brwi. Z ...