okładka Czerwone Zwoje Magiiebook | epub, mobi | Cassandra Clare, Wesley Chu

Pobierz za darmo fragment ebooka

Sprzedaje i dostarcza: Woblink

Czerwone Zwoje Magii ebook

7,2

Moja ocena:

Sprzedaje i dostarcza: Woblink

Dodano do koszyka

Koszyk

Opis treści

Najbardziej znane na świecie uniwersum Nocnych Łowców doczekało się porywającej serii o Magnusie i Alecu. Cassandra Clare powraca z opowieścią o parze shipowanej przez miliony czytelników!


Jedyne, o czym marzył Magnus Bane, to podróż po Europie z Alekiem Lightwoodem – Nocnym Łowcą, który wbrew przeciwnościom losu w końcu został jego chłopakiem. Jednak gdy tylko para zadomawia się w Paryżu, przybywa stary przyjaciel z wiadomościami o sławiącym demona kulcie zwanym Szkarłatną Ręką. Kult został lata temu założony przez Magnusa dla żartu, teraz pod nowym przywództwem dąży do wywołania chaosu na całym świecie. Magnus i Alec wyruszają w pogoń po Europie, aby wyśledzić Szkarłatną Rękę i ich nieuchwytnego nowego przywódcę, zanim zgrupowanie spowoduje więcej szkód. Magnus i Alec będą musieli zaufać sobie bardziej niż kiedykolwiek – nawet jeśli oznacza to ujawnienie tajemnic, które chcieli zatrzymać tylko dla siebie.

Szczegółowe informacje na temat ebooka Czerwone Zwoje Magii

Opinie i oceny ebooka Czerwone Zwoje Magii

7,2

13 ocen / 13 opinii

razem z Lubimy Czytać

Czy uniwersum Nocnych Łowców jest Wam znane? Pamiętam, że za tę serię zabrałam się zaraz po przeczytaniu "Zmierzchu" i od tego czasu jestem wierną fanką. Mam wszystkie książki z cyklu, jednak wszystkich jak dotąd nie przeczytałam. Za długo trzeba czekać na kolejną część, więc stwierdziłam, że chyba zacznę znów od początku. Ale gdy We need ya wydało "Czerwone zwoje magii" Cassandry Clare oraz Wesleya Chu nie wahałam się w ogóle, gdyż to poboczna seria, która opowiada o Alecu i Magnusie. Akcja książki jest umiejscowiona zaraz po "Mieście upadłych aniołów", gdy Magnus oraz Alec wybierają się na wspólne wakacje po Europie. Lądują w Paryżu i podczas romantycznej kolacji (która odbywa się w lecącym balonie niedaleko wieży Eiffla) natykają się na chordę demonów, z którymi nie potrafią sobie poradzić tutejsi Nocni Łowcy. Oczywiście Alec nie potrafi usiedzieć bezczynnie, więc z wielką chęcią pomaga unicestwić złe bestie z małą pomocą czarownika. Wkrótce okazuje się, że ten atak ma podwójne dno. To wszytko dzieje się za sprawą sekty "Szkarłatna ręka", o której założenie oskarża się samego Bane'a.. Uwielbiam motyw LGBT w tym uniwersum. Cudownie, że autorka napisała coś, gdzie główne skrzypce grają właśnie Alec i Magnus. Tego ostatniego uwielbiam chyba najbardziej z całego cyklu. Naprawdę dobrze było powrócić do tego świata. Nie wiem, czy osoby które dotąd nie spotkały się z tym uniwersum połapią się w fabule. Ja każdą wzmiankę o znanej mi kolejnej postaci witałam z ogromnym uśmiechem. Mimo to, trochę nie pasuje mi nastrój jaki panuje w fabule. Mam wrażenie, że autorka trochę ją przerysowała. Wszystkie główne postacie są praktycznie biseksualne i miałam wrażenie jakby odrobinkę to wszytko... lekceważyła? Może wyśmiewała to za duże słowo, ale chwilami te dialogi lub sytuacje były zbyt obcesowe, naiwne i po prostu za dużo było samego pierwiastka LGBT. Może to wpływ współautora? Nie mam pojęcia. Jednak nie wyszło do końca tak, jak to autorka opisuje w podsumowaniu. Sama historia jednak mi się podobała i fajnie było się dowiedzieć jak to się stało że Helen i Aline się spiknęły. Polecam wszystkim fanom Nocnych Łowców!

Ciężko mi się wypowiedzieć o tej książce. Czułam się jakbym starała się dołączyć do zgranej od lat ekipy. Pomimo ciekawej akcji byłam jedynie biernym obserwatorem i nie umiałam wczuć się w ten klimat. Sam pomysł na książkę uważam za ciekawy. Dwójka zakochanych przerywa swoje wakacje i zaczyna walczyć ze złem. Odkrywa również zawarte wspomnienia. Jednakże przez liczne nawiązania do pozostałych książek z uniwersum nocnych łowców sprawiają, że można wybić się z rytmu czytelniczego i zastanawiać się "ale o co im chodzi? Kim jest ta osoba o której mowa?". Dla osoby nie znającej tego uniwersum nie było to zbyt przyjemnie. Podsumowując, jeżeli nie czytałeś żadnej książki z uniwersum Nocnych łowców to lepiej zastanów się przed osiągnięciem po tę pozycję.

Czytając „Czerwone zwoje magii” nie miałam wrażenia, że źle się skończą, ani że stanie naprzeciw naszych bohaterów „zło nie do pokonania”. Było to pewnie spowodowane też za sprawą kolejnego autora mającego swój wkład w fabułę, czyli Pana Wesley'a Chu. Klimat różnił się zatem od tego, do którego zdążył przywyknąć fan serii. Mimo braku ciągłego i przerażającego dreszczyka obecnego przy lekturze większości książek szanownej Pani Clare niemalże każda strona wzbudzała jednak uśmiech na mojej twarzy. Bohaterom nie ubyło charakteru, Magnus nadal nonszalancki i wygodny, a Alec nadal waleczny i (trzeba to tak nazwać) terytorialny. Cieszyły mnie też obecne w książce nawiązania do starszych historii i postaci, które się w nich pojawiały. Takie miłe oczka puszczone w kierunku starych fanów serii są w moim rozumowaniu niezwykle urokliwe. Nie można też zaprzeczyć, że postacie, które się pojawiły były ciekawe, chytre i przebiegłe, ale w dalszym ciągu niezwykle ciekawe i intrygujące. Cieszę się, że miałam sposobność sięgnąć po tą pozycję. Dla czytelników dopiero zagłębiających się w studnię twórczości Cassandry Clare polecam jednak mimo wszystko sięgnąć najpierw po poprzednie tomy serii, chociażby pierwsze trzy "Darów Anioła", ponieważ, jak wspomniałam wcześniej, w lekturze są zawarte nawiązania do pierwszych pozycji z cyklu. Ze zniecierpliwieniem czekam na następny przystanek jakim będzie kolejny tom, czyli „The Lost Book of the White”.

Wiele osób pyta, czy Czerwone Zwoje Magii można czytać bez znajomości reszty książek z cyklu – jak najbardziej. Clare wprowadza czytelnika w świat, a sama historia nie odwołuje się w sposób bezpośredni do innych powieści. Puszcza oczko do stałych czytelników i z tego powodu oni będą się bawić nieco lepiej niż nowi, ale nadal w niczym to nie przeszkodzi. Przeciwnie, pojawiające się postaci, które są znane dotychczasowym czytelnikom, mogą zainteresować tych, którzy po wcześniejsze książki Clare jeszcze nie sięgnęli. A postaci są bardzo dobrze oddane i spójne - zarówno wewnątrz tej książki, jak i całego cyklu. To bardzo dobra powieść, część kolejnej serii w uniwersum Nocnych Łowców, ale zamknięta – to nie tak, że z niecierpliwością będziemy czekali na kontynuację, bo nie ma tu dla niej miejsca, wszystkie wątki są domknięte. Samego uniwersum nie trzeba koniecznie znać, ale jestem pewna, że wielu fanów zachwyci, szczególnie jeśli lubią romanse - tym razem to głownie ten gatunek, mimo wielu elementów rodem z powieści z sensacyjnych./// Książka otrzymana za punkty na portalu na CzytamPierwszy.pl

Tak naprawdę nie musisz czytać pierwszych trzech tomów Darów Anioła, czy innych książek Cassandry Clare; chociaż osoby zapoznane z jej wcześniejszymi dziełami są w stanie wyłapać świetne smaczki. Oczywiście, jeśli nie chcecie czytać pierwszych 3 tomów Darów, po których dzieje się akcja „Czerwonych Zwojów Magii”, to polecam zapoznać się chociaż z filmem z 2013 roku lub serialu. Dobrze, ale przejdźmy do samej książki. Kto nie kocha Aleca i Magnusa? No przyznajmy, nie ma takiej osoby (raczej)! Po wielu latach wyczekiwania Cassandra Clare wraz z Wesley’em Chu obdarowali nas serią „Najstarsze Klątwy”, która całkowicie koncentruje się na relacji Maleca. Historia rozpoczyna się w mieście miłości – Paryżu, gdzie nasza piękna para spędza wakacje; jednak niepokojąca wiadomość od przyjaciółki Magnusa niszczy cały romantyczny wyjazd. Bohaterowie, aby ratować życie czarownika oraz wielu Przyziemnych i Podziemnych, ruszają na wyprawę po całej Europie, by znaleźć tajemniczą Szkarłatną Rękę. Książka wciąga nas do świata Nocnych Łowców i nie chce puścić do ostatniej strony (trzeba również przeczytać podziękowania!) Jest zabawna i urocza, wybuchasz śmiechem i płaczem w jednej chwili! Epilog szokuje i powoduje w czytelniku niedowierzanie. Dlatego tu prośba do We need ya: Dajcie mi drugi tom!!! Chociaż są malutkie błędy (2 razy zmienione imiona głównych bohaterów), to można na nie przymknąć oko, ponieważ historia sama w sobie jest cudowna. Porusza jedne z najważniejszych wątków w dzisiejszych czasach – nietolerancje i rasizm. Pamiętajcie tylko jedno: „Carpe diem, czyli: łap dzień, nie demony!”

Oceń
Czerwone Zwoje Magii

Czerwone Zwoje Magii

Cassandra Clare, Wesley Chu,

Ocena czytelników

7,2

13 ocen wspólnie z Lubimy Czytać

Moja ocena: