okładka Dwa lata, osiem miesięcy i dwadzieścia osiem nocy. Ebook | EPUB, MOBI | Salman Rushdie, Jerzy Kozłowski, Katarzyna Raźniewska

Ebook

Dwa lata, osiem miesięcy i dwadzieścia osiem nocy

Pobierz za darmo fragment ebooka:

EPUBMOBI

Opis ebooka

Erudycyjna baśń dla dorosłych o ponadczasowej miłości i odwiecznych konfliktach, ścieraniu się wielkich idei i triumfie rozumu nad fanatyzmem i nietolerancją.

W roku 1195 pod domem Ibn Ruszda zjawia się dziewczyna imieniem Dunia, którą filozof przyjmuje pod swój dach, nie podejrzewając, że jest dżinniją, istotą z dymu bez ognia, księżniczką Peristanu, czarodziejskiej krainy zaludnionej dżinnami, ifrytami i pomniejszymi demonami. I choć związek tej specyficznej pary nie trwa długo, dzięki spektakularnej płodności Duni jego owocem jest liczna gromada nie w pełni zwyczajnych dzieci. Tysiąc lat później ich potomkowie, nieświadomi początkowo swych nadnaturalnych mocy, odegrają kluczową rolę w wojnie, która rozegra się na Ziemi i będzie trwała dwa lata, osiem miesięcy i dwadzieścia osiem nocy. I która zmieni świat na zawsze.

Mistrz Rushdie po swojemu, z ironicznym humorem i niezwykłym kunsztem, łączy historię i legendy, postaci rzeczywiste i baśniowe, prawdę i zmyślenie, by ukazać naszą rzeczywistość z perspektywy odległej przyszłości, w której ludzkość żyje w szczęśliwym, areligijnym świecie.

Ta nieokiełznana, zwariowana, szkatułkowa powieść mimo baśniowej konwencji stanowi trafny i przenikliwy komentarz na temat współczesności, odbijając w satyrycznym zwierciadle dylematy i szaleństwo naszych czasów. Zainspirowana Księgą tysiąca i jednej nocy, jest także hymnem jednego z największych gawędziarzy współczesnej literatury na cześć sztuki opowiadania i potęgi wyobraźni.

Szczegóły

Język ebooka

polski

Format ebooka

Ebook w formatach: EPUB, MOBI

Rozmiary plików

4.68 MB (MOBI), 1.95 MB (EPUB)

Typ zabezpieczenia

znak wodny

Warunki dostępu

nielimitowany użytek własny, kopiowanie i udostępnianie zabronione

Wymagania sprzętowe

aby otworzyć plik, należy posiadać urządzenie (czytnik e-ink, smartfon, tablet) obsługujące któryś z wymienionych formatów: EPUB, MOBI

Opinie

k komorek

k komorek

24.02.2016, 14:56

„Baśniowe historie Salmana R.”

Jak jest najnowsza powieść Salmana Rushdiego ? Znakomicie napisana, niebanalna, pobudzająca do myślenia, wartka w lekturze, momentami zabawna, ale …. No właśnie. Muszę przyznać, że mam z Salmanem Rushdiem (a w zasadzie z tą i kilkoma innymi jego książkami) problem. Z jednej strony to autor genialnych „Dzieci północy”. Z drugiej zaś już nigdy później nie udało mu się napisać czegoś równie wielkiego. Naprawdę wciągająca była dla mnie jeszcze jedynie jego autobiografia. Oczywiście jest pisarzem wybitnym, z niepowtarzalnym stylem i lekkim piórem, którego nie zagłusza wschodni przepych jego książek, utworów pełnych kulturowych i historycznych odniesień. Ten bogaty styl ma niestety swoje wady. Wiele osób nie jest w stanie przebrnąć przez bizantyjskie konstrukcje powieści Rushdiego. Choć trzeba zaznaczyć, że ci którym to nie przeszkadza, stają się wiernymi czytelnikami i piewcami talentu pisarza.
Tytuł nowej powieści sugeruje nam nawiązanie do Baśni z 1001 Nocy. Sam pomysł na opowieść jest rzeczywiście baśniowy i trzeba przyznać dość oryginalny. Jednak książka ta okazuje się anegdotą z bardzo długim wstępem, której pointa jest – muszę to przyznać z żalem –rozczarowująca. Wydany niegdyś na Rushdiego wyrok śmierci spowodował, że pisarz stał się zagorzałym zwolennikiem racjonalizmu, świata wolnego od źródła niesprawiedliwości jaką jest w Jego przekonaniu religia. Na tym właśnie konflikcie zasadza się akcja książki. To historia sporu dwóch filozofów, przeniesiona w czasy, gdy obaj są już tylko prochem. Ten „zły”, zagorzały zwolennik wiary, zaprzęga do walki armię dżinów i Ziemia zmienia się nie do poznania. Historia opowiadana jest z perspektywy wielu stuleci po owej wielkiej wojnie, w której ostatecznie zatriumfowały siły sprawiedliwości (czytaj: racjonalizmu). Akcja jest ciekawa, momentami zabawna. Jednakże trudno przejść do porządku dziennego nad rzekomo dobrym zakończeniem. Bo czy rzeczywiście świat bez religii byłby tak pełen szczęścia ? Nawet Rushdie uznał, że wymyślone rozwiązanie musiało by nieść ze sobą także niemiłe konsekwencje (o czym wspomina w krótkim, końcowym akapicie). Dla mnie zaś zastanawiające jest, że ten znakomity pisarz zapomniał, że ideologia, która dla niego jest panaceum na problemy świata, już niegdyś panowała w pewnym wielkim kraju i jej rządy raczej nie niosły za sobą powszechnej szczęśliwości. Czy naprawdę problemem jest religia czy może ludzie, którzy wykorzystują ją często cynicznie do własnych celów ? Dla mnie przesłanie jakie niesie za sobą ta powieść zdecydowanie nie wytrzymuje konfrontacji z rzeczywistością.
Nie twierdzę jednak, że książka ta jest słaba, bo jest wręcz przeciwnie. Jednak sam, nazwijmy to „ideologiczny” jej wydźwięk jest moim zdaniem mocno chybiony. Zachęcam do lektury i wyrobienia sobie własnego zdania bo zdecydowanie warto to uczynić.