Opis treści
Benjamin Lowell wie, czym jest samotność.
W szkole jest niewidzialny, chyba że akurat ktoś chce go upokorzyć. W domu czuje się jak intruz. Nie ma nikogo, kto spojrzałby na niego z życzliwością… aż do dnia, gdy do klasy wchodzi Genevieve McKenney. Piękna, pewna siebie, magnetyczna. Wszyscy chcą być jej przyjaciółmi, ale ona wybiera Bena. Widzi w nim coś, czego nikt inny nie dostrzega – bratnią duszę. Ich przyjaźń jest jak światło w ciemności.
A potem Genevieve znika. Bez pożegnania. Bez wyjaśnienia. Ben nie potrafi o niej zapomnieć. Coś w tej historii nie pasuje. Coś jest nie tak. Chłopak wyrusza więc na poszukiwania przyjaciółki. Rozpoczyna podróż, która zmienia wszystko. Bo czasem, żeby odnaleźć drugiego człowieka… trzeba najpierw odnaleźć siebie. I zrozumieć, że dom to nie adres. To ludzie, którzy cię widzą naprawdę.
„Genevieve nie mówiła wszystkiego”, Kamila Kolińska, zocharet – jak czytać ebook?
Ebooka „Genevieve nie mówiła wszystkiego”, tak jak pozostałe książki w formacie elektronicznym przeczytacie w aplikacji mobilnej Woblink na Android lub iOS lub na innym urządzeniu obsługującym format epub lub mobi - czytnik ebooków (Pocketbook, Kindle, inkBook itd.), tablet, komputer etc. Czytaj tak, jak lubisz!
Zanim zdecydujesz się na zakup, możesz również przeczytać u nas darmowy fragment ebooka. A jeśli wolisz słuchać, sprawdź, czy książka jest dostępna w Woblink także jako audiobook (mp3).

Czytelnik 16-01-2026
Czytelnik 16-01-2026
Niespodziewanie empatyczna historia, z jaką nigdy wcześniej się nie spotkałam. Poruszyła we mnie dawno zapomniane emocje i dała wielkiego przytulasa mojej wewnętrznej nastolatce! Książka wciąga nas praktycznie od pierwszego rozdziału. Poznajemy głównego bohatera Benjamina, szkolnego wyrzutka, oraz tytułową Genevie – dziewczynę, która dopiero przeprowadziła się do Illinois. Co sprowadza ją do miasta? Dlaczego wybrała na przyjaciela szkolnego wyrzutka? I dlaczego z dnia na dzień znika w dziwnych okolicznościach? Szukając odpowiedzi na te pytania, Benjamin wyrusza w podróż do jej rodzinnego miasta Cleveland w stanie Ohio. A tam znajduje coś więcej, niż rozwiązanie zagadki – swój dom. Nie wiem do końca czemu, bo w pamięci zatarła mi się już fabuła, którą czytałam lata temu, ale przy czytaniu pierwszych rozdziałów miałam skojarzenia do książki “Szukając Alaski” Johna Greena. Może to klimat książki, może osadzenie akcji w Ameryce, a może to, jak Genevie “odkryła” Bena i coś w nim poruszyła, tak jak Alaska zmieniła Milesa. Sama postać Genevie bardzo mnie wzruszyła - myślę, że wymaga to od autora wielkiej empatii i dojrzałości emocjonalnej, żeby stworzyć postać, która jest tak bezinteresowna i kochana, jak Gen. Każdy, kto chociaż raz w życiu poczuł się niewidzialny i samotny, z pewnością zobaczy w niej przyjaciela, o którym zawsze marzył. Wszystkie sceny między Benem i Gen były jak ciepły kocyk, który otulał moją wewnętrzną nastolatkę. Nie da się też przejść obojętnie obok motywu found family, który w tej powieści młodzieżowej bardzo mocno wybrzmiewa. Recydywista, który sprawuje (wątpliwą) opiekę nad nieletnią siostrą, chłopak z historią uzależnień, para dzieciaków z dobrych rodzin. Na pierwszy rzut oka można pomyśleć, że ci ludzie nie powinni się nawet lubić, a jednak ich więź jest nierozerwalna. Kamili udało się stworzyć rodzinę nieidealną, w której przyjaciele kłócą się na każdym kroku, tylko po to, aby na koniec dnia wskoczyć za sobą w ogień. Autorka dobrze zobrazowała też emocje i dynamikę panujące tak naprawdę w każdej większej grupie znajomych – nie wszystkich lubisz w jednakowym stopniu, czasem powiesz coś, czego potem żałujesz, ale nie jesteś na tyle dojrzały, żeby przeprosić pierwszy. Urzekło mnie, jak żywych stworzyła bohaterów. Nieidealnych, ale jak bardzo realnych! Z pewnością nie będzie to ostatnia książka Kamili Kolińskiej w mojej biblioteczce :)
Opinia potwierdzona zakupem