okładka Grzesznik. Ebook | EPUB, MOBI | Artur  Urbanowicz

Ebook

Grzesznik

Pobierz za darmo fragment ebooka:

EPUBMOBI

Opis ebooka

Poznaj zaskakujące, niespotykane dotąd połączenie horroru i opowieści gangsterskiej w klimacie Chłopców z ferajny!

Gabriel Amorth, egzorcysta, sporządził klasyfikację pięciu stopni nękania człowieka przez złego ducha: kuszenie, dręczenie, obsesje, nawiedzenie i opętanie.

 

Zapomniał jednak o jeszcze jednym, najgorszym: gdy wszystko to spotyka cię jednocześnie…

 

Marek Suchocki, boss suwalskiego półświatka, dowiaduje się, że jego najgroźniejszy konkurent wychodzi z więzienia. Nie czekając na dalszy rozwój wypadków, wraz ze swoimi wiernymi ludźmi postanawia raz na zawsze stawić mu czoło. Porachunki kończą się tragicznie – Marek spada ze schodów i doznaje silnego wstrząsu mózgu. Kiedy po tygodniowej śpiączce odzyskuje przytomność, okazuje się, że jego grupa została rozbita, a wszystkie pieniądze zarobione przez lata przestępczej działalności zniknęły. Jego przeciwnik, przez swoje brutalne i bezkompromisowe dokonania ochrzczony niegdyś przez media Grzesznikiem, daje się poznać jako genialny, niesamowicie inteligentny psychopata, który nie zna litości. Stawia Suchego przed wyborem – albo ustąpi, albo zostanie mu odebrane wszystko, czym tylko kiedykolwiek się cieszył. Na domiar złego, wkrótce po wypadku ujawniają się nowe, przerażające zdolności Marka…

Szczegóły

Język ebooka

polski

Liczba stron wydania papierowego

473

ISBN wydania papierowego

978-83-945604-5-4

Rok wydania papierowego

2017

Format ebooka

Ebook w formatach: EPUB, MOBI

Rozmiary plików

2.14 MB (MOBI), 0.79 MB (EPUB)

Typ zabezpieczenia

znak wodny

Warunki dostępu

nielimitowany użytek własny, kopiowanie i udostępnianie zabronione

Wymagania sprzętowe

aby otworzyć plik, należy posiadać urządzenie (czytnik e-ink, smartfon, tablet) obsługujące któryś z wymienionych formatów: EPUB, MOBI

Opinie

Bookendorfina Izabela Pycio

Bookendorfina Izabela Pycio

02.10.2017, 08:45

„"Jak się uważnie przyjrzysz, całe zło na tym świecie to wynik jednego czynnika. Egoizmu właśnie, czyli dążenia do swojego dobra po trupach."”

Twardy orzech do zgryzienia w ocenieniu tej powieści. Sporo mieszanych odczuć towarzyszyło mi podczas zagłębiania się w nią. Po zapoznaniu się z fantastycznym "Gałęzistym", który dostarczył mi mocną dawkę relaksu, i w oczekiwaniu na kolejną książkę autora, wysunęłam chyba zbyt duże wymagania wobec "Grzesznika". W poprzedniej przygodzie czułam narastające napięcie, budowane z dużą smykałką, lekkim piórem i zrozumieniem potrzeb odbiorcy, jednak teraz, jak na horror, zbyt mało było dreszczy emocji, nie dostałam znaczącego podniesienia czytelniczej adrenaliny.

Owszem, podobały mi się mroczne, ponure, zatrważające opisy okoliczności, scen i myśli bohaterów, przesiąknięte ludzkimi ułomnościami i słabościami, uwypuklające skłonność do popełniania grzechu i czynienia zła. Autor potrafi wybornie wytworzyć klimat niepewności i niedopowiedzeń, wyczekiwania na coś nieokreślonego, złowieszczego, zwodniczo czającego się w ciemnych zakamarkach ludzkich dusz. Natomiast zabrakło mi mocniejszych uderzeń, bardziej zaskakujących zwrotów akcji, jeszcze głębszej perspektywy. Pozornie wszystko jest, ale zatrzymuje się na powierzchowni, nie przenika wnikliwie przez kolejne warstwy.

Pomysł z wprowadzeniem wielkiej dawki humoru w dialogach zaliczam do ciekawych. Uzasadniony nadaniem lekkości ponuremu w odbiorze nastrojowi powieści, a także budujący w początkowej fazie rozkręcania się fabuły stan beztroski, niefrasobliwości, wyrzekania się odpowiedzialności za czyny przez kluczową postać, aby później krok po kroku zdejmować maski iluzoryczności i fałszywości. Co prawda żartobliwe akcenty odbiegały nieco od mojego poczucia humoru, to jednak idealnie wpasowywały się w konwencję gangsterskiego środowiska.

Główny bohater powieści, Marek Suchocki, bezwzględnie trzęsący suwalskim półświatkiem, niespodziewanie dla siebie samego zaczyna odczuwać zagrożenie ze strony pojawiającego się właśnie wyjątkowo niebezpiecznego konkurenta. Ulega groźnemu wypadkowi i musi stawić czoło nowej rzeczywistości. I znów niejednoznaczny odbiór, z jednej strony interesująco wykreowane postaci, których sposobem na życie okazuje się odgrywanie kluczowej roli w przestępczym świecie, a z drugiej strony ich profesjonalne przygotowanie do wykonywania tego zajęcia wydaje się mało przekonujące. Ciekawą postacią okazała się matka Marka, wzbudzająca wbrew kłopotliwemu zachowaniu ciepłe i sympatyczne odczucia, wyczekiwałam spotkań z nią.

Powieść czyta się dobrze, płynnie, wartki rytm, choć niekiedy miałam przesyt dywagacjami nasyconymi morałami i odgórnymi receptami na właściwe życie. Rozumiem czemu miały służyć, lecz w moim odczuciu lepiej byłoby je skrócić, przedstawić w mniej bezpośredniej i wymownej formie, tak aby czytelnik miał okazję do samodzielnego odnalezienia się w tematycznych wzmiankach, poddania się refleksjom, a być może nawet poszukiwania odniesień do własnych błędów i zaniedbań. Frapująco potwierdzone przekonanie, że wypuszczone z rąk zło, powraca z dodatkowym bagażem, nad którym nie ma się już kontroli.

Demoniczne nuty, opętanie, obłąkanie, pomieszanie zmysłów i utrata władzy nad życiem. Zawieszenie między jawą a snem, wychwytywanie tajemniczych wizji i niepokojących obrazów projektowanych przez wewnętrzne dylematy, wyrzuty sumienia i poczucie winy. A może właśnie na przekór prawdzie i sprawiedliwości, trzymanie się za wszelką cenę egoistycznych pobudek, zdradliwego przesunięcia tolerancji na zło, poddawanie się stopniowemu upadkowi. Spodziewałam się w zakończeniu mocnego tupnięcia, jak to miało miejsce w "Gałęzistym", otrzymałam mniej zaskakującą propozycję finalnej odsłony, choć trzeba podkreślić, że wszystkie wątki dobrze się ze sobą łączą, tworząc wspólną całość, a ich wyjaśnieniom niczego nie brakuje.

Nie mogę napisać, że książka nie wciąga czy nie jest atrakcyjna, bo byłoby to krzywdzące, bardziej skłaniam się ku stwierdzeniu, że nie wszystko zagrało w powieści zgodnym pulsem, czasem brakło intensywności wykonania, z kolei kiedy indziej brzmienie jakiegoś fragmentu szczególnie spodobało mi się i zdobyło moje uznanie. Nieco rozminęłam się z powieścią w podróży czytelniczej, jednak z zainteresowaniem wyczekiwać będę kolejnej książki autora. Przekonajcie się sami, jakie wrażenie robi historia zawarta na łamach stron "Grzesznika".

bookendorfina.pl

Monika Halman

Monika Halman

17.08.2017, 19:36

„Wciągający i mroczny thriller, w którym zło czai się niemal wszędzie.”

Tym razem Artur Urbanowicz przenosi czytelnika w gangsterski, przesiąknięty brutalnością świat. Książka zaczyna się dość niepozornie. Niczym lekki, zabarwiony humorem kryminał osadzony w niewielkiej, lokalnej społeczności. Zabawne dialogi i komiczne sytuacje niejednokrotnie wywołują szeroki uśmiech. I zgodnie z zamiarem autora - usypiają czujność czytelnika. Nawet nie wiadomo kiedy atmosfera zaczyna się zagęszczać, a miejsce lekkostrawnych przystawek zajmuje danie główne - groza, groza i jeszcze raz groza! Kryminał ustępuje miejsca opowieści rodem z horroru.

"Grzesznik" to historia niesamowicie wciągająca i wstrząsająca zarazem. Napawa lękiem, grozą, a z drugiej strony mocno intryguje. Zaciekawiony czytelnik kroczy drogą niedopowiedzeń, kłamstw i iluzji, próbując dociec prawdy. Ta jednak nieustannie umyka. A nieraz, gdy wydawałoby się, że jest tuż tuż, w zasięgu ręki, okazuje się jedynie półprawdą albo jej marnym cieniem. Ta książka powoduje, że wszystkie trybiki w machinie wyobraźni pracują na najwyższych obrotach. Strach można odczuć każdą komórką ciała, a mrok jest niemal namacalny. Tu wizualizują się największe ludzkie lęki i obawy. Tu doświadcza się zła w najczystszej postaci... Toczące się kolejno wydarzenia wydają się tak rzeczywiste, że z jednej strony wzmagają w odbiorcy pragnienie ucieczki, z drugiej - paraliżują i nie pozwalają się oderwać.

Na uwagę zasługuje pióro autora. Lekki, przystępny język niewątpliwie porwie wielu czytelników, nawet tych bardziej wymagających. Urbanowicz nie szczędzi wulgaryzmów, ale w tym wypadku idealnie wpasowują się one w całość, dodając książce wyrazistości, charakteru. Pochwalić muszę również kreację bohaterów, którzy wypadają bardzo realistycznie. Psychika głównego bohatera ukazana została w sposób niezwykle umiejętny i wiarygodny. To facet z charakterem i mnóstwem wad, ale swoją osobowością wzbudza pewien szczególny rodzaj sympatii u czytelnika. Nieciekawa sytuacja, w jakiej się znalazł, powoduje, że zamiast potępienia znajduje u odbiorcy zrozumienie. Choć tak naprawdę sam jest sobie winien.

Wisienkę na torcie znajdujemy w Posłowiu. Tam autor wskazuje literaturę dodatkową, dzięki której można spojrzeć na treść Grzesznika i płynące z niego przesłanie z innej perspektywy. A także proponuje czytelnikowi grę. Odnalezienie jak najwięcej odniesień do poprzedniej powieści oraz odszukanie wszystkich technik manipulacji, jakie pojawiły się w książce.

Książka Artura Urbanowicza jest naprawdę niezwykła. Polecam ją zwłaszcza miłośnikom thrillerów, horrorów oraz powieści z pogranicza fantastyki. To historia o wolnej woli, o konsekwencjach płynących z podjętych przez człowieka decyzji. O egoizmie, o pierwiastku zła, który czai się w każdej istocie ludzkiej. To od nas zależy, czy pozwolimy tej cząsteczce rozprzestrzenić się po całym naszym organizmie, czy też utrzymamy ją w ryzach. Czy oddamy się we władanie złu, czy dobru. Nasze życie jest w naszych rękach, przynajmniej do pewnego momentu...