okładka Tajne służby kapitalizmuebook | epub, mobi | Vadim Makarenko

Pobierz za darmo fragment ebooka

Sprzedaje i dostarcza: Woblink

Tajne służby kapitalizmu (ebook)

7 ocen, 3 opinie

Sprzedaje i dostarcza: Woblink

Dodano do koszyka

Koszyk

Opis treści

Czy to możliwe, że Służba Bezpieczeństwa była prekursorem współczesnych badań rynkowych? "Tajne służby kapitalizmu" to książka poświęcona służbom wywiadowczym firm i stosowanym przez nie metodom. Tytułowe tajne służby kapitalizmu to działy badań i marketingu dużych firm, a także pracujące dla nich firmy badawcze, agencje reklamowe i domy mediowe. To one zbierają i przetwarzają coraz bardziej cenne informacje na nasz temat. W zbieraniu informacji uciekają się one do coraz bardziej wyrafinowanych metod, nierzadko przypominających te, którymi niecałe dwadzieścia lat temu posługiwały się służby specjalne PRL-u. "Tajne służby kapitalizmu" nie stawiają nas wprawdzie przed tak dramatycznymi wyborami, jak kiedyś służby specjalne, ale w gruncie rzeczy są one podobne. Stworzenie portretu klienta pozwala specom od marketingu dokładnie go sobie wyobrazić: jego język, motywacje zakupowe, ulubione gazety, stacje telewizyjne itp. Ważne jest wszystko: w jakiej dzielnicy mieszkamy, jakie mamy wykształcenie, jak często i gdzie robimy zakupy, czy mamy w domu zwierzęta i gdzie jeździmy na wakacje. Makarenko wyróżnił więc w książce trzy główne obszary zbierania informacji, strefy, w których jesteśmy obserwowani: dom, poza domem, pracę. "Tajne służby kapitalizmu. Skąd firmy tyle o nas wiedzą?" to książka, która uświadamia nam, że inwigilacja może mieć różne oblicza. Więcej o książce i jej autorze na www.tajnesluzbykapitalizmu.pl *cena niższa o 38% od ceny okładkowej książki drukowanej. Książka dostępna tylko na Woblinku!

Szczegółowe informacje na temat ebooka Tajne służby kapitalizmu

Opinie i oceny ebooka Tajne służby kapitalizmu

8,3

7 ocen / 3 opinie

razem z Lubimy Czytać

Autorem książki „Tajne służby kapitalizmu” jest Vadim Makarenko, od 1999 redaktor w dziale gospodarczym „Gazety Wyborczej. Absolwent Instytutu Dziennikarstwa Uniwersytetu Warszawskiego. Jako dziennikarz pisze głównie o reklamie i mediach. Kilkukrotnie był nominowany do nagrody Grand Press. „Tajne służby kapitalizmu” to literatura faktu przedstawiająca czytelnikowi za pomocą serio artykułów/ historii, w jaki sposób spece od marketingu pozyskują o nas wiedzę. Książka co prawda nie zawiera mniej lub bardziej misternych historii szpiegowskich, ale potwierdza przypuszczenia przeciętnego Kowalskiego, spece od reklamy mają „na nas teczki”. Sposoby pozyskiwania o konsumentach informacji przez agencje reklamowe i agencje statystyczne wynajmowane przez olbrzymie, międzynarodowe koncerny, niczym się nie różnią od szpiegostwa. Jest podzielona na trzy części: I. „W domu”, II. „Poza domem”, III. „W pracy” . Jest to podział nieprzypadkowy. Dlaczego? Bo to właśnie w tych trzech obszarach jesteśmy obserwowani, wręcz inwigilowani, właśnie w domu, poza nim i w pracy. Czyli wszędzie. Zasze, w każdym wieku, w każdej sytuacji, niezależnie od zasobności portfela, płci, orientacji seksualnej jesteśmy czyjąś grupą docelową. Oczywiście inną markę będzie interesowała zamożna kobieta sukcesu, a inną pan Henio prowadzący kiosk, u którego kupuje się gazety i bilety MZK. W sumie to nawet krzepiąca myśl, że jednak kogoś obchodzę i chce wiedzieć o mnie wszystko. Mnie najbardziej zainteresował artykuł „Templariusze coca coli” . Przeraziło mnie, że ci młodzi ludzie (w moim wieku), którym koncern coca coli opłacił wycieczkę (oczywiście bez ich wiedzy z kim tak naprawdę jadą), myślą tak jak ja. Martwią się o to czy po studiach znajda pracę, denerwuje ich wyścig szczurów, mogą liczyć na rodziców, z przymrożeniem oka podchodzą o lansowanej samorealizacji i indywidualizmie. Zburzono moje naiwne myślenie, że reklamy tego napoju podobają się mi nie dla tego, że ktoś coś wymyślił i akurat trafił w moje gusta. Tylko dlatego, że jestem jedną z wielu osób grupy docelowej, której gusta są dobrze znane i pod ich potrzeby tworzy się reklamy. Książka naprawdę warta przeczytania.

Literatura faktu, którą czytałem z coraz bardziej rozwartą szczęką. Książka uświadomiła mi, jak mało wiem na temat wszechobecnych reklam i sposobów w jakie powstają. Vadim Makarenko w przejrzysty i zarazem ciekawy sposób przedstawia najnowsze metody badania, czy wręcz sondowania, drenowania rynku przez producentów dóbr wszelakich.

Bardzo dobra literatura. Warto sięgnąć.

Tajne służby kapitalizmu

Tajne służby kapitalizmu

Ebook

Oceń i podziel się swoją opinią

Zero