okładka Motocykl Pana Kafki Opowiadania krótkie, niemęcząceksiążka |  | Janusz Jano Mielczarek

Motocykl Pana Kafki Opowiadania krótkie, niemęczące

36.00 zł

Książka. Kartonowa Foliowana

Motocykl Pana Kafki Opowiadania krótkie, niemęczące

Sprzedaje i dostarcza: SIW Znak

Dodano do koszyka

Koszyk

Opis

Janusz Mielczarek deklaruje się jako miłośnik prozy realistycznej w najlepszym wydaniu. Mianem swych mistrzów określa Babla, Steinbecka czy Paustowskiego. Wpływy tego sposobu pisania są wystarczająco widoczne w twórczości zakochanego w słowie prozaika, by nie podważać tych deklaracji....

Janusz Jano Mielczarek

Janusz Mielczarek deklaruje się jako miłośnik prozy realistycznej w najlepszym wydaniu. Mianem swych mistrzów określa Babla, Steinbecka czy Paustowskiego. Wpływy tego sposobu pisania są wystarczająco widoczne w twórczości zakochanego w słowie prozaika, by nie podważać tych deklaracji. Ale przecież, ta na wskroś realistyczna proza jest podszyta magią i językowym rozpasaniem. Tu się odzywają późniejsi mistrzowie opowiadań Janusza Mielczarka – Gabriel Garcia Marquez i przede wszystkim Bohumil Hrabal. Można bez ryzyka pomyłki stwierdzić, iż w tej odmianie proza Mielczarka osiąga loty najwyższe. W „Tam, gdzie NIE rosły poziomki”, w „Motocyklu Pana Kafki”, w „Trąbce”, by wymienić tylko niektóre z tych opowiadań, które znalazły się w niniejszym tomie, rzeczywiste i nierzeczywiste ulega cudownemu stopieniu. Aż do utraty tchu, aż do bólu. Towarzyszy temu język wycyzelowany, rzadki już dzisiaj, ale i on podległy fragmentami zatraceniu w chwilach miłości i rozpaczy. Po mielczarkowsku nadałbym temu zbiorowi pysznych opowiadań miano prozy dojrzałych jabłek spadających z cudownego drzewa życia.
Bogdan Knop


To samo grał kulawy Antoś na naszym weselu. – Znowu legła w trawę i z zamkniętymi oczami mówiła dalej: – Tak nas z Zenkiem na kochanie sparło, że uciekliśmy cichcem do takiej szopki z sianem. Wszystko zostało porzucone: gorzałka, świniaki, goście, tańce, i tylko my, wczepieni w siebie jak te głodne psy, jak dzikusy… Ale chytrusy nas znalazły i belka po belce, deska po desce, szopkę rozebrali. Siano tylko zostało, a my na nim, na samej górze, rozhuśtani, jak w lunaparku. Można nas było wynieść, spalić, zarąbać, udusić. Nie było nas na tym świecie. Dopiero od muzyki ocknięcie przyszło.

Fragment opowiadania „Trąbka”

Informacje

  • Kartonowa Foliowana

    Typ okładki

  • 4 / 5

    Godzin czytania

  • 151

    Stron

Sprzedaje i dostarcza: SIW Znak

Produkt dostępny

Zamówienie wyślemy najpóźniej: w poniedziałek

Dowiedz się więcej o metodach dostawy

Zobacz pozostałe książki w promocjach:

Janusz Mielczarek deklaruje się jako miłośnik prozy realistycznej w najlepszym wydaniu. Mianem swych mistrzów określa Babla, Steinbecka czy Paustowskiego. Wpływy tego sposobu pisania są wystarczająco widoczne w twórczości zakochanego w słowie prozaika, by nie podważać tych deklaracji. Ale przecież, ta na wskroś realistyczna proza jest podszyta magią i językowym rozpasaniem. Tu się odzywają późniejsi mistrzowie opowiadań Janusza Mielczarka – Gabriel Garcia Marquez i przede wszystkim Bohumil Hrabal. Można bez ryzyka pomyłki stwierdzić, iż w tej odmianie proza Mielczarka osiąga loty najwyższe. W „Tam, gdzie NIE rosły poziomki”, w „Motocyklu Pana Kafki”, w „Trąbce”, by wymienić tylko niektóre z tych opowiadań, które znalazły się w niniejszym tomie, rzeczywiste i nierzeczywiste ulega cudownemu stopieniu. Aż do utraty tchu, aż do bólu. Towarzyszy temu język wycyzelowany, rzadki już dzisiaj, ale i on podległy fragmentami zatraceniu w chwilach miłości i rozpaczy. Po mielczarkowsku nadałbym temu zbiorowi pysznych opowiadań miano prozy dojrzałych jabłek spadających z cudownego drzewa życia.
Bogdan Knop


To samo grał kulawy Antoś na naszym weselu. – Znowu legła w trawę i z zamkniętymi oczami mówiła dalej: – Tak nas z Zenkiem na kochanie sparło, że uciekliśmy cichcem do takiej szopki z sianem. Wszystko zostało porzucone: gorzałka, świniaki, goście, tańce, i tylko my, wczepieni w siebie jak te głodne psy, jak dzikusy… Ale chytrusy nas znalazły i belka po belce, deska po desce, szopkę rozebrali. Siano tylko zostało, a my na nim, na samej górze, rozhuśtani, jak w lunaparku. Można nas było wynieść, spalić, zarąbać, udusić. Nie było nas na tym świecie. Dopiero od muzyki ocknięcie przyszło.

Fragment opowiadania „Trąbka”

Recenzje i oceny książki Motocykl Pana Kafki Opowiadania krótkie, niemęczące

0,0

0 ocen / 0 komentarzy

razem z Lubimy Czytać
Bądź pierwszym który doda opinię.

Motocykl Pana Kafki Opowiadania krótkie, niemęczące

Motocykl Pana Kafki Opowiadania krótkie, niemęczące
Książka

Oceń i podziel się swoją opinią

Zero

    • Motocykl Pana Kafki...

      Książka. Kartonowa Foliowana

      36,00 zł  

    • bumerang