Sandra ma prawie siedem lat i cztery Kruki Zmartwiuki – czujne, gadatliwe, trochę złośliwe i bardzo przekonujące. Podsuwają jej pełne niepokoju myśli: „Nie poradzę sobie”, „A jeśli nikt ze mną nie usiądzie w autokarze?”, „Lepiej nie próbować”, „Czy ktoś mnie polubi?”. Przez to ich krakanie i martwiące myśli Sandra ma wrażenie, że na jej ramionach ląduje niewidzialny plecak – ciężki, jakby był pełen kamieni. Na szczęście w życiu Sandry pojawia się Pandolog – puchat...