Podczas gdy awangardowy poeta Blaise Cendrars powiada, że ludzie używają telegrafu, by „mówić sobie gówno z wszystkich zakątków świata”, psychoanalityk Dominique Laporte w swojej książce sprzeciwia się utożsamianiu tytułowego „gówna” z „niczym”, czymś niewiele wartym, z „pustym znakiem”. Ludzie od wieków na przemian bawią się z gównem w chowanego, śmiejąc się przy tym jowialnie lub nerwowo, oraz zaprzęgają gówno do najpoważniejszych celów: przypisują mu właściwości użyźniając...