Tom wierszy o miłości. A także o przyjaźni, o stracie i nadziei, zresztą też o śmierci. Poezja ta jest jednocześnie liryczna i brutalna. Znajdziemy w niej muerte, swego rodzaju noir, a w pewnym sensie wręcz gotyckość. Nie udało się uniknąć przekleństw, ponieważ w tekstach jest dużo szczerości i odwagi. Poniekąd wydaje się być pesymistyczną, chociaż pesymizm autora jest przeniknięty ciężkim optymizmem. Dostaniecie porcję czarnego humoru. Słońce jednak wzejdzie. No, albo nie. ...