Nowy zbiór wierszy Jarosława Mikołajewskiego – jednego z najważniejszych polskich poetów współczesnych. Tom kocham cię to wyjątkowo osobiste wyznanie osobnego człowieka i artysty w coraz bardziej skomplikowanej rzeczywistości. Poeta w charakterystycznym dla siebie tonie przeplata reportażowe refleksje nad światem tu i teraz z uniwersalnymi prawdami na temat ludzkiego losu. Melancholia, empatia, miłość i przyjaźń mieszają się z cierpieniem, tęsknotą, wstydem i stratą. Piękno...
Znani z klasycznych mitów bohaterowie stają przed nami jak żywi, opowiadając historie swojego życia. Najintymniej. Autor oddaje głos tym, za których wypowiadali się przez wieki aojdowie, poeci, uczeni. „Kto wie, czy nie pisałem tej «innej mitologii», «mitologii osobnej», najpierw z myślą o dzieciach. Nigdy zresztą nie wierzyłem, że jakikolwiek świat dzieli się na opowieść dziecięcą i dojrzałą. Zostawmy go więc takim, jaki jest, dziecięcym i dorosłym. Prostym. W dodatku...
Nabu jest małym uchodźcą. Takim, jakich tysiące wędruje dziś do Europy, żeby znaleźć bezpieczny dom. Jakich tysiące tonie w Morzu Śródziemnym. Poruszająca książeczka dla dzieci i dorosłych. Napisana przez Jarosława Mikołajewskiego, zilustrowana przez Joannę Rusinek. Nabu mieszka za morzem. W wiosce, w której co i raz płoną domy. Również jej dom rodzinny. Pewnego razu postanawia uciec. Chce znaleźć dom murowany, który się nie spali. A kiedy go znajdzie, zaprosi do niego ro...
Krótka, prosta, łagodna i pełna uroku opowieść z cyklu Bajki uspokajanki – dla przedszkolaków, a także ich rodziców i opiekunów. Antidotum na wszechobecny pośpiech oraz wielość emocji i wrażeń. Ania nie lubi, kiedy mama wychodzi do pracy. Dziewczynce zawsze się wtedy nudzi. Ale tym razem mama radzi jej: „Zrób dziś coś ciekawego” – i żegna ją pieszczotliwie: „Pięknego dnia, piesku!”. I wtedy… co to? Ania staje się pieskiem! Wybiega na podwórko, a tam… spotyka inne zwierzątka....
Helenka, Marta, Mary, Olga, Patricia, Rita... Sześć dziewcząt z sześciu różnych krajów, sześć charakaterów. To aniołki kota Cagliostro, znane już z książek Uśmiech Bambola, Szklane oczy, Zwycięski koń, Syreni śpiew i Kot w worku. Tym razem Cagliostro zwołuje swoje detektywki do najpiękniejszego miejsca w Warszawie, jakim są Łazienki Królewskie. Zaintrygowane dziewczęta słuchają z zapartym tchem opowieści o królu Stanisławie Auguście, mecenasie sztuki, który ponad dwa i pół wi...
W swojej liryce Mikołajewski przywraca godność metaforze, a właściwie nie tyle metaforze samej, ile metaforycznemu obrazowaniu, które ujawnia się na poziomie struktur większych - zdania, skupienia czy strofy. Odejście od nagminnie stosowanej leksyki codzienności i rezygnacja z frazy narracyjnej okazują się w efekcie zbawienne. (...) Niecodzienność wierszy Mikołajewskiego wyrasta ze sprzeczności i stara się je uczynić znakiem teologii. Wychodząc z chaosu emocji, poeta pragnie...
Kontynuacja serii sycylijskich kryminałów w brawurowej interpretacji Marcina Steca! Komisarz Montalbano - człowiek o nastrojach zmiennych jak sycylijska aura i niezrównany smakosz - musi rozwiązać sprawę tunezyjskiego rybaka, zatrudnionego na włoskim kutrze i zabitego od strzału oddanego z tunezyjskiej łodzi patrolowej. Jednocześnie w Vigacie ofiarą morderstwa pada właściciel firmy handlowej, Aurelio Lapecora. Wdowa rzuca oskarżenie na kochankę denata, piękną Tunezyjkę i...
Nowe wydanie czwartej powieści z komisarzem Salvem Montalbanem w roli głównej - czwarta sprawa, w której w równym stopniu nietypowa jest zbrodnia, co postać prowadzącego śledztwo. Podczas prywatnej podróży służbowy samochód Montalbana potrąca zielone Twingo. Zaintrygowany brakiem reakcji ze strony właściciela, komisarz zakrada się do willi, przed którą doszło do incydentu. Podczas tej nieformalnej wyprawy odkrywa zwłoki pięknej, młodej blondynki. I oto, podobnie jak w popr...
Jeden z pierwszych wierszy, jakie napisała Julia Hartwig, zaczyna się Pod tą wyspą jest jeszcze jedna wyspa… Myślałem o nim w ostatnich tygodniach nie raz, kiedy ktoś spotkany w Marsali mówił, że to właściwie dwa miasta, jedno nad, drugie pod ziemią. Nie rozumiałem tego zdania, podobnie jak wiersza Julii. Aż uznałem, że ten incipit nie jest do zrozumienia. To święta formuła wszystkiego, co próbujemy poznać. Zachęta skierowana do wędrowca, żeby szukał wzdłuż i w głąb. A takż...
Rivedo con la memoria le pietre difficile dire se si tratti di resti di antiche case e templi o di massi allo stato naturale rivedo i prati dove oltre duemila settecento anni fa approdarono i primi coloni, venuti dalla Grecia, alla ricerca di un nuovo posto sulla Terra. Dove i teschi di elefanti nani rinvenuti nelle grotte li portarono a fantasticare sullesistenza di Ciclopi, a intessere la storia degli snaturati figli di Zeus, della cacciata nel Tartaro, dellincontro del...