Człowiek ma skłonność do przeceniania swojej roli w dziejach świata. Choć wielu filozofów i naukowców pokazało mu już miejsce w szeregu, ciągle postrzega się jako korona stworzenia – pan i władca Ziemi, niemal w pojedynkę decydujący o narodzinach, rozkwicie i schyłkach imperiów i kultur. Po lekturze "Patogenezy" trzeba się będzie definitywnie rozstać z tym mitem. Powołując się na najnowsze badania z różnych dziedzin, od genetyki i antropologii po archeologię i ekonomię, Ken...