Otwórz menu

Jurij Zawadski - książki, ebooki i audiobooki

Typ publikacji

Cena

Format

Wydawcy

Sortowanie:
Zyskujące popularność
Promocja
okładka Już nie boli, Książka | Jurij Zawadski

Śniło mi się, że nie było tej i tamtej wojny, śniło mi się, że już nie boli. Siedzę ja, sztubak, na kolegium Tęczowego Sztandaru i czytam referat Pachnące skarpetki mędrca. Temperatura tropikalna, bo w kącie hula mopsożelazny piecyk naczelnego. I pyta redaktor: Kto jest ten facet, co z trumny mnie wygrzebał?. To Jurij Zawadski, czteroręki poeta. Jurij Zawadski, piewca naszej zgnilizny. Zawadski powiedzie nas ślepymi ulicami hańby i szemranymi lokalami z rusk...

Promocja
okładka Wolny człowiek jeszcze się nie urodził, Ebook | Jurij Zawadski

Poetą jest ten, kto tworzy swój świat. Jurek Zawadski go stworzył: raz pełen cierpienia, innym razem ironiczny. Przeszły i przyszły. Ale go nie ukrył. Zobaczcie więc ów świat, poczujcie jego krwiobieg, nasłuchujcie tętna, choćby dla pożywienia zmysłów i umysłów, jest to bowiem świat piękny i żywy, czasem w mrok upada – tam też jest poezja. W światłości – jest także. Poeta wszechobecny podaje Wam dłoń: buldożer liryczny – to Jurek Zawadski. Roman Honet Jurij Zawadski bawi się...

PromocjaNowość
okładka Jak poczuć się samotnym w zatłoczonym pociągu, Książka | Jurij Zawadski

Bardzo lubię wiersze Zawadskiego, przeliczam je na mrówki, buteleczki, imiona. Nie znam ich i nic nie wiem, kiedy mnie mijają, a ponieważ je mijam, to one zostają. Joanna Łępicka *** Wiersze Zawadskiego zdają się mówić, że najważniejsze jest pozostawanie w ruchu, wszak niebo może zechcieć nas ukamienować nawet wtedy, gdy słońce rozgrzewa ciała na dworcach i ulicach. W tej poezji pojedynczość wędruje do zbiorowości, podróżuje się tutaj od zguby do nadziei, a melancholia we...

Promocja
okładka Już nie boli, Książka | Jurij Zawadski

Śniło mi się, że nie było tej i tamtej wojny, śniło mi się, że już nie boli. Siedzę ja, sztubak, na kolegium Tęczowego Sztandaru i czytam referat Pachnące skarpetki mędrca. Temperatura tropikalna, bo w kącie hula mopsożelazny piecyk naczelnego. I pyta redaktor: Kto jest ten facet, co z trumny mnie wygrzebał?. To Jurij Zawadski, czteroręki poeta. Jurij Zawadski, piewca naszej zgnilizny. Zawadski powiedzie nas ślepymi ulicami hańby i szemranymi lokalami z ruskimi na talerzu. Po...