W 1894 roku Maria Ratuld-Rakowska wyrusza z mężem i sześcioletnią córką z Paryża do Persji. Zamiast najłatwiejszej drogi wybierają długą i niebezpieczną trasę przez Konstantynopol, Trebizondę, góry Armenii i Kurdystanu, Tebrys i Kazwin aż do Teheranu. Podróżują furgonami i karawanami, nocują w prymitywnych zajazdach, zmagają się z zimnem, śniegiem, fatalnymi drogami i wieściami o rozruchach i mordach. Po dotarciu do Teheranu autorka spędza w Persji niemal dwa lata. Obserwuje ...