Zaprogramowane. Niech działa. Nie ruszać. Nikomu nie wolno mieszać w Aplikacji... Główny Programista zasiadł do klawiatury. „Niech będzie coś” – wystukał i nastąpił Wielki Enter. I powstała Aplikacja. Hulała niczym superszybki światłowód, aż nagle zawył alarm. Ktoś włamał się do serwera? Franek żyje jak typowy szesnastolatek: dom, szkoła, dom, zniknięcie... Ej, zniknięcie?! Hotelowy pokój, twarze na ekranie? Zupełnie jakby znalazł się w grze prowadzonej przez niewidzialnych g...
To już kolejna książka o sympatycznej rodzinie Ciumków. Od czasu Ciumkowych historii minęły dwa lata i tyle samo przybyło naszym bohaterom. Nadeszła wreszcie ta magiczna chwila, kiedy Kaśka z Grześkiem są już wystarczająco duzi, a mama z tatą jeszcze wystarczająco młodzi, żeby wspólnie przeżyć prawdziwą przygodę. Gdy po tych dwóch latach przerwy znowu ich spotykamy, Ciumkowie zajęci są planowaniem Wielkiej Wyprawy. Prawdę mówiąc, planuje głównie tata, ale i pozostali członkow...
Zuzia marzy o noskawerze. Oryginalnym, pachnącym, takim, jaki ma Jackson Beever. I połowa (ta fajniejsza połowa) dziewczyn z klasy. Kiedy dostaje go pod choinkę od babci – jest w siódmym niebie! Fajniejsza połowa wreszcie ją dostrzega! W międzyczasie Zuzia też coś dostrzega, coś zupełnie zaskakującego! I robi jej się bardzo wesoło, nawet kiedy okazuje się, że TERAZ najmodniejsze są lightmany, a swojego noskawera może spokojnie oddać babci. Zabawna historia o modzie i jej uleg...
W tym tomie serii polsko-angielskiej przeczytacie dwa opowiadania świetnego współczesnego autora Pawła Beręsewicza. Główny bohater Adam przypadkiem ląduje w bibliotece. Nudzi się tam niemiłosiernie aż do chwili spotkania z pewnym smokiem… W drugim opowiadaniu chłopak maszeruje z ojcem na naprawdę męczącą Wielką Górę. Adam idzie z myślą, że w schronisku czeka go góra ukochanych naleśników z bitą śmietaną. Wychodzi inaczej, a nasz smakosz jest naprawdę zaskoczony. Wy też byście...
Najnowsza powieść dla młodzieży Pawła Beręsewicza. W zakochiwaniu piętnastoletni Jacek Karaś ma już pewne doświadczenie, zdobył je jeszcze w szkole podstawowej (patrz książka: Jak zakochałem Kaśkę Kwiatek). Tylko że zakochiwanie to dopiero początek drogi. Jak już się kogoś zakocha, to potem trzeba z tym kimś chodzić, a to jest o wiele trudniejsze niż mogłoby się wydawać...
Obóz tenisowy to niezła szkoła życia. Można się dowiedzieć, jak polubić kolegę-snoba. Albo – jak uwolnić białogłowę z objęć wampira. Lub – jak pogadać z dziewczyną tak po prostu, jak z człowiekiem, a nie – obiektem westchnień. Słowem – dwa tygodnie intensywnych treningów – i jesteś o jakieś… 5 lat starszy! Nawet jeśli nie urosłeś ani o milimetr.