okładka Fantastyczny Lem. Antologia opowiadań według czytelników. Ebook | EPUB, MOBI | Stanisław Lem

E-book

Fantastyczny Lem. Antologia opowiadań według czytelników

Pobierz bezpłatny fragment:

EPUBMOBI

Opis ebooka

Piętnaście najlepszych opowiadań mistrza literatury science fiction!

Top fifteen. Najlepsze z najlepszych. Piętnaście prezentowanych tu opowiadań Stanisława Lema wybranych zostało w drodze plebiscytu wśród czytelników, z udziałem samego autora oraz wybitnego lemologa i krytyka literackiego, Jerzego Jarzębskiego, którzy wskazali swoje ulubione teksty.

Wszystkie opowiadania ułożono według miejsca zajmowanego w czytelniczym rankingu, który zadecydował o pozycji trzech pierwszych utworów. Są to: Simon Merril: „Sexplosion”, Trzej elektrycerze i Alistar Waynewright: „Being Inc.”. Im dalej w spisie treści, tym większa stosunkowo rola pisarza i krytyka w ich doborze.

Jedno jest pewne − teksty pochodzące z różnych cykli i tomów zebrane obok siebie brzmią jeszcze mocniej i pełniej. To utwory nadal żywe, pełne fantastycznych pomysłów, groteskowego humoru, nieoczekiwanych rozwiązań fabularnych i głębokich podtekstów filozoficznych.

Szczegóły

Język ebooka

polski

Format ebooka

Ebook w formatach: EPUB, MOBI

Rozmiary plików

5.39 MB (MOBI), 2.15 MB (EPUB)

Typ zabezpieczenia

znak wodny

Warunki dostępu

nielimitowany użytek własny, kopiowanie i udostępnianie zabronione

Wymagania sprzętowe

aby otworzyć plik, należy posiadać urządzenie (czytnik e-ink, smartfon, tablet) obsługujące któryś z wymienionych formatów: EPUB, MOBI

Opinie

Anna Jakubowska

24.11.2016, 11:40

„Recenzja portalu Ostatnia Tawerna”

Rocznicę 95 urodzin Stanisława Lema uczczono między innymi wznowieniem antologii Fantastyczny Lem. Zawiera ona, jak głosi zresztą opis wydawcy, tzw. top fifteen – piętnaście utworów wybranych drogą czytelniczego plebiscytu, pod nadzorem profesora Jerzego Jarzębskiego i samego autora. Oznacza to chyba, że wciąż chcemy powracać do wizji wysnutych przez bodaj najpopularniejszego w świecie polskiego autora, filozofa, futurologa. Jak dziś, w 2016 roku, odbieramy utwory Lema?

W skład antologii weszły kolejno: Simon Merril: „Sexplosion”, Trzej elektrycerze, Alistar Waynewright: „Being Inc.”, Podróż dwudziesta pierwsza, Kongres futurologiczny. Ze wspomnień Ijona Tichego, Tragedia pralnicza, Profesor A. Dońda. Ze wspomnień Ijona Tichego, Bajka o królu Murdasie, Wyprawa pierwsza A, czyli Elektrybałt Trurla, Arthur Dobb: „Non serviam”, Jak Erg Samowzbudnik bladawca pokonał, Marcel Coscat: „Les Robinsonades”, Podróż trzynasta, Maska i Terminus. Zostały one uszeregowane wedle czytelniczych gustów: tom otwierają te najpopularniejsze, a zamykają mniej lubiane (co nie znaczy, że niedoceniane). Całość opatrzył krótkim posłowiem profesor Jerzy Jarzębski.

Oczywiście wszyscy – jako czytelnicy Lema – moglibyśmy stworzyć własny top fifteen i za każdym razem antologia wyglądałaby odmiennie. Niemniej ciekawie patrzeć na takie „zweryfikowane” uśrednienie i podejść do lektury nieco inaczej, bo bardziej przekrojowo; nie czytać Lema konkretnymi, pełnymi cyklami, ale właśnie według klucza wybranych utworów – trochę z tego i tamtego. Pozwala to w pełni uświadomić sobie, jak szeroka była wyobraźnia pisarza i jak daleko sięgała, jak świetnie umiał on różnicować styl i tematy. Czasem korzystał z grozy i powagi, innym razem bywał bardziej humorystyczny – zawsze jednak opracowywał istotne problemy.

Roztacza więc autor przed czytelnikami niezwykłe wizje: świata rozbuchanej seksualności, która zostaje przypadkowo zdławiona; bajecznych kosmosów, gdzie świecą cytrynowe i srebrzyste zorze i bojują kwarcowi rycerze; dystopii opanowanej przez chemokrację sprawiającą, że wszystkie doznania to miraże; inteligentnych maszyn, paranoicznych królów, genialnych robo-poetów i wiele innych. Uniwersa Lema są zróżnicowane, niebanalne, jedyne w swoim rodzaju – także dzięki temu, że autor tak świetnie, z lekkością i swobodą władał polszczyzną, niejednokrotnie naginając język do własnych potrzeb, tworząc mnóstwo celnych neologizmów czy nawet słów nonsensownych i absurdalnych (vidé niektóre wiersze elektrybałta, które tak bardzo kojarzą się z Żabrołakami Lewisa Carrolla).

Interesujący jest fakt, że wśród fanów Lema mniejszą popularnością cieszą się takie utwory, jak zamykające tom Maska i Terminus. Z posłowia można się dowiedzieć, że według plebiscytu opowiadania te w ogóle nie miały wejść w skład antologii – znalazły się w niej na życzenie autora, co sugerowałoby, że z jakiegoś powodu wydawały się pisarzowi ważne. Osobiście cieszę się z tej ingerencji, ponieważ przełamują dominujący w tomie trend humorystyczno-satyryczny i dodają nowego smaku: grozy i niepewności. Są w końcu pisane zupełnie serio i dotykają problemu niemożności pełnego zrozumienia otaczającego świata, jego fenomenów, wreszcie – nas samych. A to z kolei myśli stanowiące motyw przewodni np. Solaris i Głosu Pana – nie kryję, moich ulubionych dzieł Lema.

Znane są przypadki utworów science fiction, które z różnych względów przedawniły się albo – choć to świadczy o celności zawartych w nich przewidywań – dziś nie są już odbierane jako fantastyka naukowa. Nie dotyczy to jak dotąd pisarstwa Lema; nawet jeśli niektóre z opowiadań nabrały zabarwienia „retro-futuro”, wciąż pozostają aktualne, a ludzkość nadal musi mierzyć się z omawianymi w nich problemami – filozoficznymi, socjologicznymi czy nawet teologicznymi. Bo chociaż pozornie Lem skupiał się na technologii, tak naprawdę szukał istoty człowieczeństwa.

Oceniać klasyka? Wypada tak w ogóle? A może właśnie dlatego trzeba oceniać wciąż na nowo – żeby nie zbrązowiał za szybko, nie oddalił się zbytnio, żeby był wciąż „nasz”. Myślę, że nie ma gorszego losu dla sztuki, niż kiedy staje się ona na tyle odległa, że można ją już tylko postawić na postumencie i obchodzić z daleka. Dlatego życzę sobie i wam, aby twórczość Stanisława Lema nigdy nie doczekała podobnego losu, aby z „czytelniczych zmagań” wychodziła zawsze zwycięsko i na piątkę.

Recenzja pierwotnie ukazała się na portalu Ostatnia Tawerna: http://www.ostatniatawerna.pl/fantastyczny-lem-antologia-opowiadan-wedlug-czytelnikow/