okładka Gdyby ocean nosił twoje imięebook | epub, mobi | Tahereh Mafi

Pobierz za darmo fragment ebooka

Sprzedaje i dostarcza: Woblink

Gdyby ocean nosił twoje imię (ebook)

0 ocen, 2 opinie

Sprzedaje i dostarcza: Woblink

Dodano do koszyka

Koszyk

Opis treści

Bestsellerowa autorka „Dotyku Julli” powraca z poruszającą i wyjątkową powieścią o sile miłości w świecie pełnym nienawiści.

Bycie inną nie musi oznaczać bycia gorszą. Ale świat nie jest idealny i Shirin naprawdę nie ma łatwego życia. Minęło kilkanaście miesięcy od głośnego zamachu z 11 września. To wyjątkowo burzliwy czas zwłaszcza dla szesnastoletniej muzułmanki, która nie zgadza się na to, co zgotował jej los.

Shirin doskonale wie, jak okropni mogą być ludzie. Jest zmęczona agresywnymi spojrzeniami, poniżającymi komentarzami, nawet przemocą fizyczną, które spotykają ją ze względu na hidżab.

Z każdym dniem bardziej zamyka się w sobie i coraz silniej oddaje muzyce i tańcu.

Wszystko jednak się zmienia, gdy na jej drodze staje Ocean James. Jest pierwszą osobą, która chce poznać prawdziwą Shirin. Ale czy dziewczyna jest gotowa, by komukolwiek zaufać? Zwłaszcza komuś z tak odmiennego od jej świata?

Szczegółowe informacje na temat ebooka Gdyby ocean nosił twoje imię

Opinie i oceny ebooka Gdyby ocean nosił twoje imię

0,0

0 ocen / 2 opinie

razem z Lubimy Czytać

Wspaniała historia o odwadze i pierwszej miłości, która rodzi się wśród wszechobecnej wrogości

Właśnie masz przed sobą z pozoru niewinną młodzieżówkę, która potrafi poruszyć serce i zakorzenić się w głowie na długo po przeczytaniu… Rok 2002, małe miasteczko w Stanach Zjednoczonych. 16-letnia muzułmanka Shirin rozpoczyna nowy rok szkolny, który prawdopodobnie okaże się totalną katastrofą (jak zresztą każdy poprzedni). Chusta, którą dziewczyna dumnie nosi na głowie, odstrasza rówieśników, jest też powodem wrogich spojrzeń i niesprawiedliwego traktowania. Jednak pośród wyzwisk, poniżeń i złośliwości wyłania się jeden drobny uśmiech, który staje się początkiem niezwykle pięknej historii. Ocean James, właściciel tegoż uśmiechu, jako jedyny w szkole, która pragnie zbliżyć się do Shirin. Czy jedna osoba jest w stanie zburzyć mur, który setki innych ludzi pomagało budować przez wiele lat? Mafi stworzyła niezwykle przystępną i ponadczasową powieść, która porusza wciąż aktualny temat rasizmu i wszechobecnej ludzkiej wrogości. Czytając o losach Shirin jednocześnie zadajemy sobie pytanie „Jak ludzie mogą być wobec innych tacy okropni?” i myślimy „Przecież takie sytuacje mają miejsce każdego dnia”. Trudną sztuką jest bowiem zwalczanie stereotypów i pochopnego osądzania bliźniego. Na szczęście autorka ukazuje nam, że miłość potrafi rozpalić w sercu nadzieję i pokonać gniew. Dlatego książka ta jest niezwykle mądrą i pożyteczną lekturą nie tylko dla docelowej grupy odbiorców, lecz także dla starszych czytelników.

Niesamowita

Kiedy po raz pierwszy usłyszałam, że wydawnictwo We Need YA postanowiło wydać najnowszą książkę Tahereh Mafi nie posiadałam się ze szczęścia. W tamtej chwili byłam gotować rzuć w kąt wszystkie rozpoczęte lektury tylko po to, aby zobaczyć co tym razem wymyśliła. Swoją twórczością Tahereh Mafi już wiele lat temu zdobyła moje uznanie i zaklepała sobie miejsce wysoko na liście autorów, po których zawsze z przyjemnością będę sięgać. Po „Dotyku Julii” byłam wręcz pewna, że wszystko co wyjdzie z pod pióra tej autorki będzie wyjątkowe. Lektura jej najnowszej książki „Gdyby ocean nosił twoje imię” tylko utwierdziła mnie w tym przekonaniu, choć muszę przyznać, że zdarzały się momenty, że nie rozumiałam tych wszystkich zachwytów nad nią. W szczególności na początku tej historii. W tamtym momencie Shirin (główna bohaterka) swoją postawą skutecznie zniechęcała mnie do dalszego czytania. Była irytująca, nieustępliwa, wykazywała się naprawdę dużą ignorancją, wrzucała wszystkich do jednego worka i pałała do nich wielką niechęcią, a wręcz nienawiścią. Z czasem jej zachowanie stało się zrozumiałe, ponieważ autorka stopniowo coraz bardziej nakreśliła jakie okropieństwa dotychczas spotkały tą dziewczynę. Mimo to ciągle pewne zachowania Shirin były dla mnie niezrozumiałe i czasami kołatała mi się po głowie myśl, że może swoją postawą, w której wyraźnie było widać niechęć do świata wzbudzała w swoich rówieśnikach strach i prowokowało niektóre z zachowań. Oczywiście w żaden sposób nie usprawiedliwiam tych wszystkich okrutnych zachowań młodzieży i dorosłych w stosunku do niej. Gdyż to co spotkało Shirin przez ludzkie uprzedzenia, rasizm oraz zwykłą ignorancję było bestialskie i niewybaczalne. A ogrom tego zjawiska po prostu przerażający. „Gdyby ocean nosił twoje imię” zasługuje jednak na uznanie przede wszystkim za swoją dojrzałość i szczerość wylewającą się ze stron oraz za ukazanie zwyczajnego życia muzułmańskich rodzin w monokulturowym świecie. Ale również za mądrą i dobrą postać Oceana, który pokazał, że różnice kulturowe wcale nie muszą poróżnić ludzi. Tahereh Mafi opisując historie Shirin stworzyła wciągającą, niesamowitą i niezwykle potrzebną książkę, która porusza naprawdę ciężki, ale jakże na czasie problem. Mam nadzieje, że powieść ta trafi do jak największego grona czytelników i otworzy młodzieży (i nie tylko) oczy na kulturę muzułmanek. A przy okazji uświadomi, że wyrzucanie ludzi do jednego worka tylko, dlatego że kilka osób z tej wiary lub środowiska zrobiło coś złego jest po prostu nie właściwe.

Gdyby ocean nosił twoje imię

Gdyby ocean nosił twoje imię

Ebook

Oceń i podziel się swoją opinią

Zero