Opis treści
Wyobraź sobie, że czas się zatrzymał. Co robisz?
Tara Selter wpadła w pętlę czasu: pewnego ranka odkryła, że dni przestały biec. Codziennie budzi się i wciąż jest osiemnasty listopada. Jest ta sama pogoda, o tej samej porze pada deszcz, spotykani ludzie robią to samo. Tylko Tara pamięta poprzednie dni; jej mąż Thomas raz po raz zaczyna swój osiemnasty listopada od nowa, nie pamięta ani jej powrotu do domu, ani ich rozmów. Z dnia na dzień przepaść między nimi rośnie: ona gromadzi zapętlone wspomnienia, on stoi w miejscu. Powoli Tara uczy się żyć w szczelinach czasu – porusza się po domu jak cień, by Thomas jej nie usłyszał, liczy dni, prowadzi dziennik. Co musi zrobić, aby uwolnić się z pętli?
Pierwszy tom cyklu, który stał się międzynarodową sensacją – prawa do jego wydania kupiły 33 kraje. Zachwycająca powieść nominowana do Międzynarodowej Nagrody Bookera, okrzyknięta najlepszą książką roku przez „New Yorkera” i zdobywczyni Literackiej Nagrody Nordyckiej. Lektura tej książki sprawi, że czas stanie w miejscu, a ty nawet tego nie zauważysz.
A co, jeśli czas nagle się zawiesi? Czy teraźniejszość może stać się nieskończonością? Balle, przyglądając się takiemu scenariuszowi wypadków, pochyla się nad kwestiami samotności, bliskości, przemijania i rutyny.
Michał Nogaś
Oniryczna, oryginalna i bezterminowo przedłużona wersja „Dnia świstaka”… Dylemat stanowiący serce powieści zakorzeniony jest w zwyczajności codziennego, domowego życia i w rozterkach małżeństwa, w którym jedno z partnerów się zmienia, a drugie nie.
„Booklist”
Arcydzieło swoich czasów.
jury Nagrody Literackiej Rady Nordyckiej
Absolutnie, absolutnie niesamowita.
Karl Ove Knausgård
Wspaniała!
Lauren Groff
„O objętości czasu I”, Solvej Balle – jak czytać ebook?
Ebooka „O objętości czasu I”, tak jak pozostałe książki w formacie elektronicznym przeczytacie w aplikacji mobilnej Woblink na Android lub iOS lub na innym urządzeniu obsługującym format epub lub mobi - czytnik ebooków (Pocketbook, Kindle, inkBook itd.), tablet, komputer etc. Czytaj tak, jak lubisz!
Zanim zdecydujesz się na zakup, możesz również przeczytać u nas darmowy fragment ebooka. A jeśli wolisz słuchać, sprawdź, czy książka jest dostępna w Woblink także jako audiobook (mp3).
mag-tur 19-09-2026
mag-tur 19-09-2026
„On nazywa sufit podłogą. Ja nazywam podłogę sufitem. To tylko słowa, to nie dystans, to linia, która nas łączy”. Jak myślicie, co byście zrobili, gdybyście wpadli w pętlę czasową? Utknęli w jednym dniu na nie wiadomo jak długi okres czasu? Z natury jestem panikarą, zatem nie byłoby mi łatwo się odnaleźć w takiej sytuacji. Jednak zupełnie inaczej postąpiła Tara, bohaterka książki „O objętości czasu” autorstwa Solvej Balle. Chociaż była w Paryżu, w podróży służbowej to nie wpadła w panikę. Myślała, że taki stan rzeczy nie potrwa długo a jednak poznajemy ją w dniu 121 kolejnego dnia 18 listopada, gdy nie pamięta już jak wyglądał siedemnasty i wie, że dziewiętnasty nie nadejdzie. Wraca do domu, na prowincję, mając nadzieję, że wszystko się zmieni. Niestety, dzień w dzień musi wciąż od nowa swojemu mężowi Thomasowi tłumaczyć co się wydarzyło. Wspólnymi siłami szukają rozwiązania jak Tara mogłaby się wyrwać z tej matni. Bo co my tak naprawdę wiemy o czasie? Niewiele! Istnieje. Dla Thomasa każdy z tych dni wygląda tak samo. Codziennie wykopuje tego samego pora na zupę. To, czego „używał” i powinno zniknąć następnego dnia 18 listopada wciąż jest na swoim miejscu. jednak zupełnie inaczej ma się to w stosunku do Tary. Wykopany przez nią por znika i już się nie „odnawia”. Tak samo produkty z sklepowych półek czy zapasy przechowywane w domu. One nie powracają. Tara tak myśli o ich dwójce: „Thomas nie zostawia śladów w świecie, a ja go pożeram. On jest wzorcem w domu a ja potworem w pokoju”. Tak właśnie o sobie myśli, że jest potworem, który obraca świat w rumowisko. I tak Tara, zaczyna obserwować kolejne dni. Obserwuje, analizuje i próbuje zrozumieć sens swojego życia w pętli. Muszę przyznać, że nie sądziłam, iż ta książka tak mnie wciągnie. Pomimo tego, że są momenty, iż wydaje nam się, że wciąż i wciąż czytamy o tym samym to jest to tylko nasze złudzenie. Wydawałoby się, że powieść będzie nudna, bo o czym można pisać na 230 stronach? Przecież to wciąż ten sam dzień. A jednak, książka wciąga i gdyby nie fakt, że trzeba jednak się przespać to byłaby na jeden wieczór a nie na dwa. Współpraca barterowa z Wydawnictwem Poznańskim.
Opinia nie jest potwierdzona zakupem