okładka Służby specjalne. Podwójna przykrywkaebook | epub, mobi | Patryk Vega

Pobierz za darmo fragment ebooka

Sprzedaje i dostarcza: Woblink

Służby specjalne. Podwójna przykrywka (ebook)

Sprzedaje i dostarcza: Woblink

Dodano do koszyka

Koszyk

Opis treści

Jarosław Pieczonka. Wywiadowca. Przykrywkowiec. Najemnik.

Były funkcjonariusz kontrwywiadu wojskowego, odpowiedzialny za osłonę kontrwywiadowczą najbogatszych ludzi w Polsce.
Brał udział w inwigilacji świata szpiegowskiego i gangsterskiego na Wybrzeżu. W Polsce wypowiedział wojnę szefom CBŚ, CBA oraz ABW i doprowadził do rozpracowania służb specjalnych ściany północnej. Krajowi biznesmeni, celebryci, politycy, a nawet mafijni bossowie obdarzyli go zaufaniem i przyjaźnią. Za granicą, jako najemnik, razem z byłymi komandosami SAS i Royal Marines ochraniał statki przed somalijskimi piratami.

Jeden człowiek. Wiele tajemnic służb. Patryk Vega ujawnia je jako pierwszy.

Wolisz słuchać

Sprawdź Audiobooka - Służby Specjalne. Podwójna Przykrywka - czytany przez Przemysława Bluszcza oraz Wojciecha Żołądkowicza

Szczegółowe informacje na temat ebooka Służby specjalne. Podwójna przykrywka

O autorze

Patryk Vega

Patryk Vega jest polskim reżyserem, scenarzystą oraz pisarzem. Urodził się jako Patryk Krzemieniecki, ale zaraz po otrzymaniu dowodu osobistego rozpoczął proces zmiany nazwiska, gdyż chciał zrobić międzynarodową karierę. Odkąd był nastolatkiem, pracował zawodowo. Jego nazwisko znalazło się w polskiej księdze rekordów Guinessa, gdzie trafił jako najmłodszy twórca grafiki komputerowej. Patryk Vega ukończył Collegium Civitas w Warszawie, a jego praca magisterska dotyczyła serialu dokumentalnego „Prawdziwe psy”, którego był reżyserem i współscenarzystą. W 2006 roku za swoją twórczość otrzymał list gratulacyjny od Lecha Kaczyńskiego, Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej. Prywatnie Patryk Vega jest żonaty z Katarzyną Słomińską i ma trójkę dzieci.

Patryk Vega – kontrowersyjny reżyser

Vega jako scenarzysta miał swój debiut pod koniec lat 90., kiedy realizował serial „Pierwszy milion”. Jest także pomysłodawcą oraz współrealizatorem „Prawdziwych psów”, a także wyreżyserował seriale „Kryminalni”, „Twarzą w twarz” i „Instynkt”. Pierwszym filmem Patryka Vegi był „PitBull” z 2005 roku (film został również zrealizowany w formie serialu). Później wyreżyserował „Ciacho”, „Last Minute”, „Służby specjalne”, „Botoks”, „Kobiety mafii”, „Politykę” i film „Bad Boy”. W 2016 roku Vega zrealizował także kolejne części „PitBulla” – „PitBull. Nowe porządki” oraz „PitBull. Niebezpieczne kobiety”.

Książki Patryka Vegi

Patryk Vega jest autorem książek z gatunku non-fiction. Porusza w nich tematykę pracy w służbach specjalnych i polskiej policji. Często pisze o kulisach kontrowersyjnych spraw, porusza trudne tematy i zdradza pilnie strzeżone tajemnice. Jego książki niedługo po premierze osiągnęły status bestsellerów. Ebooki Patryka Vegi do kupienia wyłącznie na Woblink.com.

Dotychczas wydał następujące tytuły: „Złe psy. W imię zasad” (2015), „Złe psy. Po ciemnej stronie mocy” (2015), „Służby specjalne. Podwójna przykrywka” (2016) oraz „Niebezpieczne kobiety” (2016). W serii „Złe psy” opisuje rozmowy, jakie odbył ze Sławkiem Opalą i innymi policjantami, którzy opowiedzieli mu, jak naprawdę wygląda polska mafia, w jaki sposób funkcjonuje polska policja i dlaczego niektórzy decydują się przejść na złą stronę. W „Służbach specjalnych” jako pierwszy zdradza sekrety służb, a w „Niebezpiecznych kobietach” skupia się na policjantkach, które często w pracy osiągają lepsze wyniki od mężczyzn.

Książki Patryka Vegi wydawane są przez krakowskie Wydawnictwo Otwarte. Chcecie wkroczyć w świat złych psów? Jeśli tak, zapraszamy do księgarni Woblink.com, gdzie znajdziecie książki papierowe, ebooki oraz audiobooki Patryka Vegi.

Opinie i oceny ebooka Służby specjalne. Podwójna przykrywka

8,2

44 oceny / 10 opinii

razem z Lubimy Czytać

Męskie, twarde rozmowy

Po dwóch książkach o pracy policjantów ("Złe psy") Patryk Vega powraca z kolejnym mocnym wywiadem. Reżyser i scenarzysta (m.in. "Pitbull" i "Służby specjalne") na tyle poznał środowisko, że teraz jak sam twierdzi: ma kredyt zaufania - nawet nie szuka kolejnych historii, bo ludzie sami do niego z nimi przychodzą. Może dlatego, że nigdy nie stara się oceniać swoich bohaterów - wysłuchuje ich historii i stara się pokazać emocje jakie nimi rządzą, presję pod jaką działają. To męskie, twarde rozmowy. Szczere i nieraz wstrząsające. Nie tylko dlatego, że ujawnia się kulisy funkcjonowania różnych mechanizmów, gierek wewnętrznych, słabego zarządzania, które zniechęcają do pracy i sprawiają, że najlepsi często odchodzą, zamiast rozwijać skrzydła i szkolić innych. Może szokować również ze względu na to, że przyglądamy się ludziom, którzy nie siedzą przecież za biurkiem, grzecznie potakując wszystkim interesantom. Przecież praca w policji, czy w wywiadzie to nie tylko różne zadania realizowane jawnie, w mundurze i według regulaminu, ale czasem również wejście np. w środowisko przestępcze, gdzie muszą funkcjonować podobnie jak wszyscy, budując swoją legendę i starając się uniknąć ujawnienia, zanim operacja nie zostanie zakończona. Do takiej roboty nadają się specyficzni ludzie - na pewno nie każdy się w tym sprawdzi. Trzeba mieć charakter, lubić adrenalinę, ale i oprócz różnych umiejętności, które pewnie można wyszkolić, niezbędny jest też chyba obniżony prób lęku. Szybkie decyzje, umiejętność ryzykowania, szarżowania, nawet poza granicami prawa, bywa po prostu niezbędna. Przy lekturze "Podwójnej przykrywki" - wywiadu z Jarosławem Pieczonką, który przeszedł naprawdę ciekawą drogę od wojskowego kontrwywiadu, przez pracę w policji, aż do pracy na własny rachunek, często powraca pytanie o granice stawiane ludziom zatrudnionym w różnych służbach i kontrolę nad nimi. I to było dla mnie chyba jednym z ciekawszych wątków tej książki. O ile rozumiem, że praca dla wywiadu, czy kontrwywiadu pewnie nigdy nie będzie do końca "czysta", a im mniej o niej się mówi tym lepiej dla służb i ich kraju, ale jakieś uzasadnienie dla działań wobec konkretnych osób musi być. Tymczasem wiele tu jest opisywanych akcji, przy których trochę włos się jeży na głowie. Jak to - policjant ma zachowywać się jak gangster, by zdobyć szacunek "na mieście", bo może w przyszłości przyda się do rozpracowania jakichś konkretnych osób? Zaraz, zaraz. Pamiętacie ile było hałasu wokół "agenta Tomka", jego fotek z bronią, czy z walizką pieniędzy? Wtedy wydawało się to raczej śmieszne. Ale gdy czytasz wspomnienia Jarosława Pieczonki, który w Gdańsku był wtedy znany jako "Majami" to jeszcze bardziej masz wrażenie, że po prostu czegoś nie ogarniasz. Jeździć kradzionymi samochodami, pracować jako bramkarz w hotelach i klubach, sypiać z kobietami mafiosów, brać od nich pieniądze, obnosić się z bronią na mieście, grozić nią ludziom w miejscach publicznych... I wszystko to, jednocześnie biorąc kasę z państwowych pieniędzy? A gdzie jakieś wymierne efekty takiej pracy, uzasadnienie dla tego typu działań? Ja wiem - może jest w tym trochę popisów - takie wspominki twardego faceta, który opowiada co to nie on i jaki to z niego kozak. Sypie więc historiami, które naprawdę mogą zadziwiać - gość kręci jakieś prywatne interesy, jeździ po mieście, załatwia sprawy dla ludzi z półświatka, jest cholernie brutalny w kontaktach z innymi, a od czasu do czasu szepnie coś (i to często nie swoim przełożonym) służbom na temat różnych powiązań, planów i dowodów na przekręty. O tym mówi dużo mniej - choć przecież byłoby to równie interesujące. Nawet sam konflikt i złożenie doniesień na nieprawidłowości w pomorskich oddziałach ABW, CBŚ i CBA chwilami wydaje się bardziej prywatną rozgrywką niż zadaniem zleconym przez kogoś opiekującego się agentem. Sporo tu niedopowiedzeń, luźno rzuconych uwag na temat znanych postaci, których wątek nie jest kontynuowany, a o innych, tych mniej znanych informacje ciągną się przez całe strony. Trochę szkoda, choć rozumiem, że prawnicy mieliby używanie na autorze i wydawcy. A więc jest niedosyt. W tych wszystkich wspomnieniach, pomiędzy przekleństwami i popisywaniem się mało istotnymi wybrykami, znalazłem jednak sporo ciekawych tematów, o których chciałbym poczytać trochę więcej. Mam wrażenie, że jednak niewiele jest dostępnych źródeł, które by mogły dać odpowiedzi na moje pytania np. po cholerę wywiad wojskowy wprowadza uśpionego agenta w struktury policji albo jaki ma cel w tym by kazać mu ochraniać naszych "biznesmenów". Jednym słowem - bardzo zaciekawiły mnie wątki dotyczące relacji biznes-polityka-służby - kto tu tak naprawdę kim rozgrywa i kto czerpie z nich największe zyski. Może takie pytania trzeba by zadać bohaterowi tej książki już po wyłączeniu magnetofonu. Specyficzne, ale ciekawe. Nie ma tu co prawda zbyt wiele tajemnic funkcjonowania służb - jest historia człowieka, który w nich lata pracował, ale z niej też można sporo ciekawego się dowiedzieć. Czyta się dość szybko i nie warto poddawać się zniechęceniu przy pierwszych stronach: i co w tym ciekawego. Z tych kawałków można poukładać sobie całkiem sporo - co prawda służby zmieniły się od lat 90, ale rodzi się w nas pytanie: jak bardzo? A na deser, już poza naszym, krajowym poletkiem dostajemy jeszcze garść informacji na temat służby najemniczej (np. w ochronie statków przed somalijskimi piratami), czym ostatnio właśnie zajmuje się Jarosław Pieczonka.

Mocna, prawdziwa. Warto przeczytać

Fantastyczna książka, nie mogłam się od niej oderwać. Z każdą kartką coraz szerzej otwierając oczy. Pieczonka wulgarny i szczery do bólu, opowiada o tajnikach swojej służby, a czytelnik ma wrażenie, że ten człowiek przeżył nie jedno życie a kilka. Jeśli kiedyś słyszeliście, a zakładam,że słyszeliście o sprawie „Nikosia”, „Słowika” czy nawet Papały to zajrzyjcie do tej książki. Po jej przeczytaniu zostałam z niezbyt przyjemnym uczuciem, że żyjemy w czasach, gdzie wszędzie króluje korupcja, układy, układziki i wszechobecna manipulacja. Skorumpowani politycy i funkcjonariusze. Gangsterzy współpracujący ze służbami. Podkopywanie jeden drugiego, zdrady, nielegalne interesy. Ta książka otworzy Wam oczy na wiele spraw. Dowiecie się po co powstają fundacje i kogo finansują. Krótko mówiąc mocna pozycja. Na pewno Was nie rozczaruje, raczej zszokuje. Pieczonka przedstawia siebie jako niezłomnego i nieugiętego, jeśli jest taki w rzeczywistości to jest jednym z niewielu. Człowiek, który całe swoje życie poświęcił służbie, jakby urodził się tylko do tego celu. Przeczytajcie przekonacie się jak to wszytko wygląda od środka. Stosowanie tortur, podtapianie, podduszanie były a może i nadal są na porządku dziennym. Mocna, prawdziwa, warto przeczytać! http://czytadelko.piszecomysle.pl/2016/06/02/sluzby-specjalne-podwojna-przykrywka-recenzja/

Ta książka jest okej.

Przyjemnie i szybko się to czytało. Na tym mogłabym skończyć recenzję Służby specjalne – podwójna przykrywka Patryka Vegi, który przeprowadził wywiad z policjantem o rodowodzie wojskowym, Jarosławem „Majami” Pieczonką. - Więcej na: http://www.begoodart.com/2016/05/29/tajniaki-dla-najbogatszych-sluzby-specjalne-podwojna-przykrywka/ Dziękuję za możliwość recenzji.

Mocna, świetna - doskonała

Film Słu­zby spe­cjalne wywo­łał masę kon­tro­wer­sji, kry­tycy szy­dzili, fani kla­skali i chwa­lili. Vega to czło­wiek, który łatwo nie odpusz­cza i idzie w zaparte, tym razem ser­wuje nam książkę, o Służ­bach spe­cjal­nych, zapra­szam do prze­czy­ta­nia krót­kiej, ale moc­nej recen­zji. Były funk­cjo­na­riusz kontr­wy­wiadu woj­sko­wego, odpo­wie­dzialny za osłonę kontr­wy­wia­dow­czą naj­bo­gat­szych ludzi w Pol­sce. Brał udział w inwi­gi­la­cji świata szpie­gow­skiego i gang­ster­skiego na Wybrzeżu. W Pol­sce wypo­wie­dział wojnę sze­fom CBŚ, CBA oraz ABW i dopro­wa­dził do roz­pra­co­wa­nia służb spe­cjal­nych ściany pół­noc­nej. Kra­jowi biz­nes­meni, cele­bryci, poli­tycy, a nawet mafijni bos­so­wie obda­rzyli go zaufa­niem i przy­jaź­nią. Za gra­nicą, jako najem­nik, razem z byłymi koman­do­sami SAS i Royal Mari­nes ochra­niał statki przed soma­lij­skimi pira­tami. Jeden czło­wiek. Wiele tajem­nic służb. Patryk Vega ujaw­nia je jako pierw­szy. Powieść ta to istny rol­ler­co­aster, wszystko roz­po­czyna się nie­win­nie - Pie­czonka opo­wiada o marze­niu chłopca, który chciał być w służ­bach spe­cjal­nych. Gdy przy­cho­dzi czas doro­sło­ści, roz­po­czyna sie walka o marze­nia oraz godne sta­no­wi­sko w służ­bach. Książka ma formę wywiadu, jest napi­sana pro­stym języ­kiem dzięki czemu czyta się ją bar­dzo bar­dzo szybko. Vega czę­sto pro­wo­kuję Pie­czonkę, dzięki czemu wywiad jest dużo moc­niej­szy i pochła­nia­jący czy­tel­nika do reszty. Jaro­sław po pro­stu mówi jak było, bez ogró­dek oraz bez dba­nia o zbędne szcze­góły, o który nie zapo­mnieli by histo­rycy bądź dzien­ni­ka­rze śled­czy. Histo­ria Pie­czonki to piękna opo­wieść o walce z losem i marze­niami - pro­sty chło­pak, mecha­nik był stać się jed­nym z asów wywiadu. Książkę tę warto prze­czy­tać z tego względu, uczy ona bowiem, by robić swoje wal­czyć z losem i dążyć do marzeń a one wkrótce się speł­nią. Z książki co prawda możemy dowie­dzieć się bar­dzo dużo o funk­cjo­no­wa­niu Poli­cji oraz dzia­ła­niu służb, jed­nak jak to w tego typu książ­kach bywa - trzeba umieć oddzie­lić ziarno od plew i tro­chę prze­my­śleć by dowie­dzieć się prawdy. Książka na pewno skła­nia do moc­nej reflek­sji nad ota­cza­ją­cym nas świa­tem, a inte­li­gentny czy­tel­nik wycią­gnie z niej bar­dzo bar­dzo dużo. Jeśli miał­bym pod­su­mo­wać tę ksiązkę, to jest to nie­wąt­pli­wie jedna z lep­szych pozy­cji swo­jego gatunku, bowiem rzadko kiedy uka­zują się książki pisane bez ogró­dek i pro­stym języ­kiem. Ogólna ocena to 7/10

Doskonała!

Męska. Mocna. Doskonała. Już sama okładka mówi: uważaj, człowieku, będzie grubo. I jest. Grubo, brutalnie i... wulgarnie, ale tak właśnie być powinno, bo to nie książka o jednorożcach, tylko służbach specjalnych, gdzie nikt się z nikim nie będzie obchodzić jak z jajkiem. Jarosław Pieczonka, bohater tej książki, jest człowiekiem, którego śmiało nazwać można prawdziwym twardzielem. Człowiek ze stali, twardy duchem i nie do złamania - a wielu było takich, którzy wystawiali go na próbę. W Służbach specjalnych mówi o swoim życiu i karierze zawodowej, która była (i wciąż jest!) niezwykle burzliwa oraz emocjonująca. Trudno jest nie odczuwać respektu przed człowiekiem, który jak stawał twarzą w twarz z najgroźniejszymi przestępcami i którego nie można było zastraszyć. Przez długi czas trójmiejska policja miała twarz Jarosława Pieczonki - i wydaje się, że nie ma w tym twierdzeniu ani kawałka przesady. "Kojarzysz go?" - zapytałam kogoś, kto dobrze pamięta Gdańsk lat dziewięćdziesiątych. Odpowiedziało mi potakujące kiwnięcie głową. Dla wielu Pieczonka to człowiek-legenda, funkcjonariusz, który nie cofnąłby się przed niczym, byle tylko postawić do pionu tych, którzy rozrabiali zbyt mocno. Ta książka, w której mówi o swoich latach służby jako funkcjonariusza publicznego, ujawnia nieco sposoby działania instytucji, które miały swoje dobre i złe strony, w których wiele było do podziwiania i równie dużo do skrytykowania. Jest świetna, robi ogromne wrażenie i zdecydowanie nie sposób się od niej oderwać.

Służby specjalne. Podwójna przykrywka

Służby specjalne. Podwójna przykrywka

Ebook

Oceń i podziel się swoją opinią

Zero