okładka Szklany mieczebook | epub, mobi | Victoria Aveyard

Pobierz za darmo fragment ebooka

Sprzedaje i dostarcza: Woblink

Szklany miecz (ebook)

14 ocen, 2 opinie

Sprzedaje i dostarcza: Woblink

Dodano do koszyka

Koszyk

Opis treści

Wystarczy kropla krwi, by wzniecić bunt

W kontynuacji bestsellerowej „Czerwonej Królowej” Mare Barrow musi stawić czoło bezlitosnemu królowi Mavenowi i własnym słabościom.

Walka pomiędzy rosnącą w siłę armią rebeliantów a światem, w którym liczy się kolor krwi, przybiera na sile.
Mare Barrow ma czerwoną krew, taką samą jak zwykli ludzie. Jednak jej zdolność kontrolowania błyskawic – nadprzyrodzona moc zarezerwowana dla Srebrnych – sprawia, że rządzący chcą wykorzystać dziewczynę jako broń. Mare odkrywa, że nie jest jedyną Czerwoną, która posiada umiejętności charakterystyczne dla Srebrnych. Są też inni.
Ścigana przez okrutnego króla Mavena wyrusza na wyprawę, aby zrekrutować Czerwono-Srebrnych do armii powstańców gotowych walczyć o wolność. Wielu z nich straci życie, a zdrada stanie się chlebem powszednim.
Mare musi też zmierzyć się z mrokiem, który ogarnął jej duszę. Czy sama stanie się potworem, którego próbuje pokonać?

Szczegółowe informacje na temat ebooka Szklany miecz

Opinie i oceny ebooka Szklany miecz

8,4

14 ocen / 2 opinie

razem z Lubimy Czytać

Zapamiętaj jedną zasadę. Każdy może zdradzić każdego.

Po zdradzie Mavena, Mare i Cole ewakuują się na Klin -wyspę zajętą przez Szkarłatną Gwardię. Dziewczyna od błyskawic jako jedyna Nowa w obozie (o której oni wiedzą) budzi strach i lęk. Razem z Cole’em, Farley, Kilornem i Shade’em będzie musiała wyruszyć na poszukiwania Nowych z listy od Juliana. Niestety nie tylko ona ma takie plany... Maven, który został królem Norty, także posiada listę i nie zawaha się, aby utrzymać Nowych w tajemnicy. Zrobi wszystko, by Srebrni nie dowiedzieli się prawdy, a Mare ''wróciła" do niego. Tak o to rozpocznie się wyścig z czasem pomiędzy dziewczyną od błyskawic a okrutnym władcą Norty. Szklany Miecz jest kontynuacją Czerwonej Królowej. Powiem tak. Jak Królowa była bardzo ciekawa i strony dosłownie przelatywały z prędkością światła, tak tutaj jest to mozolne wjeżdżanie pod górę. Akcja jest strasznie powolna. Aveyard skupiła się głównie na rebelii i poborze Nowych do Szkarłatnej Gwardii. Choć początkowo nudzi to trochę, jednak z czasem wszystko rozkręca się na dobre tory. Pomiędzy rebelią przetaczają się problemy miłosne Mare i Cole'a. Ta dziewczyna naprawdę ma kłopoty z miłością i zaufaniem. Zachowuje się w niektórych sytuacjach uczuciowych jak dziecko. Podobało mi się pokazanie tej schizofreniczności Mavena, który z jednej strony jest groźnym, okrutnym i bezwzględnym władcą. Z drugiej zaś to chłopak, w którym zakochała się Mare, wrażliwy i emocjonalny. Widać, że Maven potrzebuje uczuć, których od matki nie mógł dostać. Być może w głębi serca znajduje się dobro, które próbuje przebić się przez skorupę zła. Krótko podsumowując, Szklany Miecz pomimo początkowego wolnego tempa, naprawdę zaskakuje. Tym, którym spodobała się pierwsza część z pewnością, będą tym tomem usatysfakcjonowani. A zakończenie jest dla mnie o wiele lepsze niż w Czerwonej Królowej. Gorąco wam polecam.

Niesamowita podróż w świat Czerwonych i Serbnych

Coś się kończy, coś się zaczyna. Jest to nieunikniony bieg historii. Czasami są to małe sprawy, o których istnieniu nie zdajemy sobie sprawy. Innym razem są to wydarzenia, które zapadną w pamięć każdemu człowiekowi na świecie. Miną wieki, a i tak znajdą się ludzie, którzy będę pamiętać i przekazywać dalej nieprawdopodobną opowieść, będącą przeszłością całego świata. Mare żyje w czasach, gdzie tworzy się nowa historia. Jest postacią, która zostanie zapamiętana na wieki. Jest symbolem wolności i nowej rzeczywistości. Czy dziewczyna poradzi sobie z tym obowiązkiem? Czeka ją ciężka próba, gdzie będzie musiała podejmować decyzje dotyczące życia tysięcy ludzi. Kto tym razem zginie, a kto dostanie drugą szansę? Gdy do księgarni weszła "Czerwona Królowa", wszyscy oszaleli na punkcie tej książki. Nie miałam wątpliwości, że wydawnictwo osiągnęło to dzięki odpowiedniej reklamie i hipnotyzującej okładce. Nikt nie zaprzeczy, że okładki tego cyklu są niezwykłe. Jak się domyślacie, właśnie to przyciągnęło moją uwagę. Cały czas walczę, by w taki sposób nie oceniać książek, ale nie da się tego tak po prostu wyeliminować. Mogłam tylko liczyć na to, że jej środek okaże się wartościowy. Ostatecznie miałam mieszane uczucia. Powieść zrobiła na mnie wrażenie, ale została też według mnie nieodpowiednio poprowadzona. Jakie odczucia mam po przeczytaniu drugiego tomu – "Szklanego Miecza"? Na pewno o wiele lepsze. Nie mam wątpliwości, że druga część jest o wiele lepiej wykonana niż jej poprzedniczka. Victoria Aveyard rozwinęła swój talent i zafundowała nam niesamowitą opowieść, która pochłonęła mnie bez końca. Choć na początku bardzo kojarzyła mi się z "Igrzyskami Śmierci", co mnie zirytowało, ponieważ mam już dość kopiowania serii, która kilka lat temu zyskała taką sławę. To już było. Nie warto powtarzać tego samego motywu, gdyż staje się nudny. Jednak po pewnym czasie fabuła zmieniła swoją postać i zaczęła kreować własną historię, dając pole popisu dla wyobraźni. Gdyby nie początek, byłaby to całkiem nowa opowieść. Nie byłabym w stanie skojarzyć ją z inną książką. Oczywiście pojawiają się podobne motywu, ale jest niemożliwe, by to wyeliminować. Byłam zaskoczona, jak szybko wciągnęłam się i przeniosłam do świata Mare, poznając samą siebie. Od jakiegoś czasu zaczęłam się zastanawiać, co bym zrobiła na miejscu bohaterów. Kiedyś powieści ukazywały dla mnie jednoznacznie dobro i zło. Od razu oceniałam i nie zmieniałam swojej oceny. "Szklany Miecz" jest książka, która udowadnia, że nie można zbyt pochopnie wyrażać swojego zdania i krytykować innych. Każdy popełnia błędy. Tymbardziej jeśli niektórych rzeczy nie można przewidzieć. Na każdej stronie czekała mnie nowa niespodzianka, która wielokrotnie szokowała. W dodatku cała powieść jest wyjątkowo dokładna. Nie pojawiają się w niej błędy logiczne, a jeśli nawet to ja ich nie zauważyłam, a miłuję się w wynajdywaniu takich małych kruczków. Jestem również zadowolona, że wątek romantyczny nie okazał się tak bardzo ckliwy jak w "Czerwonej Królowej". W pierwszym tomie miłość bohaterów zniszczyła całą opowieść. Była nieuzasadniona i irytująca. W tej części okazała się miłą odskocznią od problemów wielkiego świata i czułam, że jest rzeczywista. W powieści dzieje się niesamowicie wiele. Akcja gna, ale na szczęście nie męczy. Pozwala się wciągnąć oraz nadaje realności wydarzeniom. Jesteśmy świadkami zwykłej rozmowy, a za moment cały świat przewraca się do góry nogami. Bardzo mi się to spodobało, gdyż podobnie jest w życiu. Niektóre rzeczy pojawiają się z dnia na dzień i nie jesteśmy w stanie nad nimi zapanować. Victoria Aveyard idealnie obrazuje to. Co do bohaterów mam wyjątkowo mieszane uczucia. Zacznijmy od tego, że nie lubię głównej bohaterki. Jest dla mnie papierową postacią, która bardzo mało wprowadza do mojego życia. Poza tym Mare okropnie mnie irytuje. Wspomniałam wcześniej, ze trudno jest ocenić jej postępowanie i nie jestem pewna, czy nie zrobiłabym identycznie. Jednak nie jestem w stanie poczuć sympatii do dziewczyny od błyskawic. Natomiast bardzo do gustu przypadł mi jej brat – Shade – oraz Farley. Są to postacie wyjątkowo barwne i nieprzewidywalne. Żałuję, że pisarka nie poświęciła im więcej uwagi. Mogłaby stworzyć z nich niesamowitych bohaterów, którzy na długo zapadliby w pamięć. Poza tym w całej powieści pojawia się bardzo dużo epizodycznych postaci, które wiele wprowadzają do fabuły. Tak naprawdę nie poznajemy ich, ale podświadomie czujemy, że odgrywają ważną rolę. Cieszę się, że miałam okazję przeczytać "Szklany Miecz". Po przeczytaniu "Czerwonej Królowej" nie miałam wygórowanych wymagań, a tymczasem okazało się, że młoda pisarka poradziła sobie idealnie. Jeśli lubicie fantastykę i czytaliście pierwszy tom, zachęcam was do przeczytania kolejnego. Naprawdę jest tego warty.

Szklany miecz

Szklany miecz

Ebook

Oceń i podziel się swoją opinią

Zero