okładka Trzy kobietyebook | epub, mobi | Lisa Taddeo

Pobierz za darmo fragment ebooka

Sprzedaje i dostarcza: Woblink

Trzy kobiety ebook

7,0

Moja ocena:

Sprzedaje i dostarcza: Woblink

Dodano do koszyka

Koszyk

Opis treści

To najbardziej pogłębiony reporterski portret kobiecego pożądania, jaki napisano, i jedna z najbardziej wyczekiwanych publikacji roku.


Uwodzi nas i dręczy. Kontroluje myśli, niszczy życie lub nadaje sens egzystencji. A mimo to prawie nigdy o nim nie rozmawiamy. Pożądanie – ukryta siła napędowa naszego istnienia – dotąd pozostawało prawie nieodkryte.

Taddeo oddaje kobietom głos i prawo do opowiadania o tym, co je podnieca, napędza i ekscytuje, a przy tym niczego nie ocenia, nie moralizuje i nie pornografizuje żadnych praktyk ani zachowań. To wybitne osiągnięcie dziennikarskie i narracyjny triumf, przedstawiony szczerze i bezpretensjonalnie – książka pełna niuansów, różnorodnych punktów widzenia, a przede wszystkim nieprzebranej tolerancji i empatii.

Maggie zwierza się ze swojego nastoletniego romansu z nauczycielem. Niespodziewane zerwanie wpłynęło na całej jej późniejsze życie. Dopiero podczas procesu sądowego zrozumiała, że tak naprawdę została wykorzystana. Sloane opowiada o tym, co skłoniło ją i jej męża do otwarcia związku, jak te praktyki wpływają na ich relację i jak pomogły żonie zrozumieć, gdzie kończy się pożądanie męża, a zaczyna jej własne. Z kolei Linie dopiero romans pozwolił odkryć, jak ważna jest dla niej czułość, której brakowało jej w długoletnim małżeństwie.

Autorka z niepotykaną dotąd głębią spostrzeżeń i siłą emocjonalnego wyrazu kreśli portret kobiecej erotycznej tęsknoty, obrazując jednocześnie kruchość, złożoność i nierówność pożądania. Dzięki takiemu podejściu bohaterki w pełni się otworzyły, dały dziennikarce dostęp do swoich żyć, domów, sypialni i najgłębiej skrywanych sekretów – czasem mrocznych, zaskakujących, niekiedy trudnych do zrozumienia.

Szczegółowe informacje na temat ebooka Trzy kobiety

Opinie i oceny ebooka Trzy kobiety

7,0

11 ocen / 9 opinii

razem z Lubimy Czytać

„Trzy kobiety” to spisane doświadczenia i przeżycia bohaterek, z którymi autorka spędziła dużo czasu i przed którą postanowiły nie mieć żadnych tajemnic. Łączy je jedno - każda z nich doświadczyła w dzieciństwie patologii, której trauma przeniosła się na dorosłe życie i skutkowała pasmem przykrych doświadczeń. To nie książka o pożądaniu, ale raczej o potrzebach, które zaniedbane i zlekceważone w dzieciństwie, domagają się w dorosłym życiu uwagi niezależnie od kosztów, które się ponosi. Dziewczynki pozbawione miłości, czułości, akceptacji, zrozumienia, uwagi, są gotowe na wiele żeby dostać to jako kobiety. Poczułam się tą książką oszukana, nie podobała mi się, bo z zapowiedzi liczyłam na pozytywny portret kobiecej siły, seksualności, odwagi bycia sobą, a dostałam smutny i przygnębiający portret kobiet pozbawionych wiary w siebie, skrzywdzonych, podległych mężczyznom, może nawet uciemiężonych. Do tego kolejny dowód na to, że kobieta zawsze będzie miała gorzej, nikt jej nie uwierzy, będzie oceniana, nawet jeśli jest biała, zamożna, uprzywilejowana i z dobrego domu. Gdybym wiedziała to wcześniej na pewno bym po „Trzy kobiety” nie sięgnęła, bo tematyka w ogóle nie mieści się w obrębie moich literackich zainteresowań. Przyznaję jednak, że Taddeo pisze bardzo dobrze, a książka jest gotowym scenariuszem do hollywoodzkiego melodramatu, więc jeśli ktoś lubi trudne i przygnębiające, rodem z porno, historie z życia wzięte, na pewno będzie z tej lektury zadowolony.

Książkę otrzymałam za punkty z serwisu czytam pierwszy. To nie jest książka typu szybka, łatwa i przyjemna. Wielokrotnie musiałam przerywać czytanie, gdyż treści w niej omawiane były skomplikowane i trudne do szybkiego ogarnięcia. Nigdy nie spotkałam się z takim reportażem. Jego treść przeraża, gdyż ukazuje smutną rzeczywistość kobiet. Nieważne w jakim wieku, płeć piękna zawsze jest narażona na złe traktowanie ze strony mężczyzn. Historia o trzech a właściwie o czterech kobietach bardzo mi się podobała. Bohaterki zostały doświadczone przez miłość. Jedną, dodatkową osobą, była matka autorki, która w przeszłości również doświadczyła dziwnego i niebezpiecznego traktowania ze strony mężczyzn. Jednak cała opowieść skupia się na Maggie, Linie i Sloane. Maggie doświadczyła miłości. Ale tylko takiej w jedną stronę. Zakochała się w nauczycielu – Aaronie Knodelu. On, później można się dowiedzieć, że tylko pozornie odwzajemnił jej uczucia. Ich relacja trwała na tyle długo, by Maggie nie mogła się otrząsnąć po rozstaniu przez dłuższy czas. Wpadła w głęboką depresję, brała dużo leków, przytyła. Nigdzie nie mogła znaleźć sobie miejsca. W końcu odważyła się pójść z tą sprawą do sądu. Myślała, że inni staną po jej stronie, w końcu była tylko nastolatką, kiedy wdała się w romans z nauczycielem. Niestety taksie nie stało. Wszyscy, przyjaciele, byli nauczyciele stanęli po stronie Aarona Knodela. Dziewczyna została napiętnowana. Szydzono z niej. Uważano, że wszystko sama sobie wymyśliła. I tak jeden mężczyzna sprawił, że Maggie – młoda osoba stała się dziewczyną z przeszłością i bez przyszłości. Mimo to nie poddała się. Pozbierała się. Jednak to wszystko w niej zostało i zostanie na długo. Lina jest drugą kobietą, której miłość zniszczyła życie. Jako piętnastolatka wolała zbierać naklejki niż całować się z chłopakami tak jak jej rówieśniczki. Później można się dowiedzieć, że została wykorzystana seksualnie. Długo nie mogła się pozbierać. Potem poznała Eda. Wzięli ślub. Jednak po 11 latach małżeństwa mieli kryzys. Ed przestał dotykać Liny, nawet jej nie całował. Kobiecie bardzo tego brakowało. W końcu postanowiła zdradzić męża z Aidanem – chłopakiem z liceum. Niestety ten nie chciał zostawić dla niej żony, lecz ich chora relacja trwała przez dłuższy czas. Podczas tego romansu Lina w końcu czuła się kochana, tak jak powinna się czuć zawsze. Ta historia pokazuje jak ważne jest okazywanie uczuć drugiej osobie. I w końcu Sloane – kobieta, której życie nie było łatwe. W dzieciństwie cierpiała na anoreksję i bulimię, by rodzice ją zauważyli. Miała wypadek samochodowy a nikt nie spytał jak się czuje. Później poznała Richarda, zakochała się w nim ze wzajemnością. Pobrali się. Sloane czuła się kochana. Jednak Richard wpadł na pomysł, by do ich łóżka zapraszać innych mężczyzn. Z początku Sloane nawet się to podobało, lecz później stało się to dla niej chore. Znów cierpiała, lecz wyszła na prostą. Ta historia mówi jak relacje w rodzinie mogą być pokręcone tak by wpłynąć na życie innych. Podsumowując, tą powieść chciałabym polecić wszystkim kobietom, ale i mężczyznom. Dzięki tej książce dowiecie się jak straszne skutki może wywołać zabawa uczuciami innych. Bo ich nigdy nie warto lekceważyć. Miłej lektury :)

Trzy kobiety, trzy bolesne historie, wszystkie prawdziwe. Opowieść o bólu i cierpieniu oraz pragnieniu miłości.

“Trzy Kobiety” autorstwa Lisy Taddeo to książka, po którą sięgnęłam z ogromną ciekawością. Opis z okładki wydał mi się niezwykle interesujący, przeczytałam też jednak sporo niepochlebnych recenzji dotyczących oryginalnego wydania, dlatego nie mogłam się doczekać, żeby wyrobić sobie własną opinię. Cóż, muszę stwierdzić, że mam bardzo mieszane uczucia. O ile książka sama w sobie naprawdę mi się podobała i świetnie mi się ją czytało, o tyle poczułam się rozczarowana tym, że jednak nie było to coś, co zapowiadał jej opis. Okładka szumnie stwierdza, że “to najbardziej pogłębiony reporterski portret kobiecego pożądania, jaki napisano”, tymczasem według mnie z reportażem ma jednak mało wspólnego. Historie bohaterek zostały zbeletryzowane, a tekstowi bliżej jest do powieści niż reportażu. Nie było to dla mnie wadą, ale zdecydowanie rozmijało się z moimi oczekiwaniami. Według mnie autorka nie wykorzystała potencjału tematu i olbrzymiej ilości zebranego materiału. Poznajemy trzy bardzo różne kobiety : Maggie, na której życie cieniem kładą się konsekwencje licealnego romansu z żonatym nauczycielem; Linę, która zdradza nie okazującego jej czułości męża z dawnym chłopakiem oraz Sloan, elegancką bizneswoman, która wraz z mężem tworzy otwarty związek i zaprasza do łóżka kochanków i kochanki. Mimo, że z żadną z postaci ja sama nie mogłam się identyfikować, uważam, że każda kobieta może odnaleźć podobieństwa w emocjach, których doświadczają bohaterki, a muszę przyznać, że te są opisane naprawdę świetnie. Dla mnie wspólnym mianownikiem tych historii niestety jest to, że każda z nich jest na swój sposób smutna, a wszystkie z trzech kobiet łączy to, że są uzależnione od mężczyzn i ich uznania, nawet pozornie najbardziej wyzwolona Sloan. Niestety, to rzeczywiście bardzo częste zjawisko, ale przecież jednak żyjemy w XXI wieku, i te przysłowiowe “silne, niezależne kobiety” też istnieją i również doświadczają pożądania, które nie musi przecież kłaść się cieniem na psychikę i poczucie spełnienia, a wręcz przeciwnie, może dostarczać wspaniałych wrażeń i emocji. Jeśli jednak autorka chciała skupić się na problemach, też można to było zrobić lepiej. Niektóre z poruszonych kwestii aż prosiły się o pogłębioną analizę a tymczasem uległy rozmyciu między opisami, które dryfowały w stronę tak modnej ostatnio literatury erotycznej. Jako bardzo dobra kobieca lektura - super, jako fabularyzowany dokument - ok, jako portret pożądania - nie.

"Trzy kobiety" Lisy Taddeo to wspaniałe opowieści o życiu trzech różnych kobiet, które wiele w życiu doświadczyły. Jestem pod ogromnym wrażeniem poświęcenia i trudu, jaki Lisa Taddeo włożyła w stworzenie tego dzieła. Dziennikarka poświęciła 8 lat na poznanie Maggie, Sloane i Liny (imiona zmieniona). Rozmawiała i pisała z kobietami oraz przeprowadzała wywiady z ich bliskimi. W dwóch przypadkach przeprowadziła się nawet do ich miast. Wszystko po to, by jak najwiarygodniej przedstawić ich historię oraz przeżyte, niejednokrotnie bardzo trudne doświadczenia, a tym samym ukazać prawdę o kobietach i ich pożądaniu. Co moim zdaniem, bardzo dobrze się autorce udało. "Lisa Taddeo kreśli portret erotycznej tęsknoty, obrazując jednocześnie kruchość, złożoność i nierówność kobiecego pożądania." Myślę, że każda z nas w jakimś stopniu może się utożsamiać z emocjami przeżywanymi przez bohaterki. A może nawet z przeżytymi przez nie wydarzeniami. Książkę naprawdę bardzo dobrze się czyta. Przedstawione historie wciągają już od samego początku. Choć jest to reportaż, wiele razy miałam wrażenie, jakbym czytała powieść. Zdecydowanie polecam.

Oceń
Trzy kobiety

Trzy kobiety

Lisa Taddeo,

Ocena czytelników

7,0

11 ocen wspólnie z Lubimy Czytać

Moja ocena: