okładka Złodziejki Świątebook | epub, mobi | Hanna Cygler

Pobierz za darmo fragment ebooka

Sprzedaje i dostarcza: Woblink

Złodziejki Świąt (ebook)

1 ocena, 1 opinia

Sprzedaje i dostarcza: Woblink

Dodano do koszyka

Koszyk

Opis treści

Święta zaczęły czarować, rzeczywistość pachniała choinką, snując się w rytm kolęd.

Święta zaczęły czarować, rzeczywistość pachniała choinką, snując się w rytm kolęd.

Świąteczna komedia obyczajowa o szalonych pisarkach. Nawet nie wiesz, do czego są zdolne! Jak być młodą, piękną i seksowną. A do tego pisać bestsellery. Co robić, gdy konkurencja depcze po piętach i wbija nóż w plecy? Ale jest też oczywiście wielka miłość! Taka, która trafia się tylko raz… może dwa razy w życiu.

Joanna Jodełka: „Cygler znowu coś pozmyślała. Kolejny raz!”.

Vincent V. Severski: „To nieprawda, że to ja jestem Walerym Stromskim. Jestem znacznie wyższy!”.

Manuela Kalicka: „W Złodziejkach Świąt Cygler demonstruje prawdziwą zołzowatość”.

Bogusław Tobiszowski: „Dziwna ta redaktorka Jagna. Osobiście żadnej takiej nie spotkałem. Żałuję...”.

Robert Ostaszewski: „Hanna Cygler niepotrzebnie uśmierca krytyków. Mamy się wprawdzie bardzo niedobrze, ale wciąż żyjemy”.

Szczegółowe informacje na temat ebooka Złodziejki Świąt

Opinie i oceny ebooka Złodziejki Świąt

6,0

1 ocena / 1 opinia

razem z Lubimy Czytać

W książce przeplatają się dwie historie dwóch pisarek - Elwiry Janosz oraz Marii Teresy. Tę pierwszą polubiłam bardziej, jej perypetie z ekologami i nowymi wyzwaniami czytelniczymi czytało się szybko i przyjemnie. Historia Marii Teresy pomimo poruszania ciężkich tematów momentalnie wyparowywała mi z głowy, nie potrafiłam się w nią wgryźć. Obie główne bohaterki są strasznie nieporadne życiowo i uczuciowo, co, zakładam że również, miało być zabawne, ale mnie mierziło. Jedna, dwie takie sytuacje, w których one są pępkiem świata, a wszyscy inni powinni im wyłącznie usługiwać, mogłam jeszcze znieść, niestety na dłuższą metę zaczynało to być irytujące. Miałam ochotę chwycić je za ramiona i nimi potrząsnąć. Cały świat przedstawiony jest bardzo przerysowany, co wprowadza komizm, ale to nie jest taki humor, gdzie śmiałam się w głos, tylko od czasu do czasu uśmiechałam pod nosem. Podam przykład wątku z taką komedią omyłek: Elwira przypadkowo przejeżdża kota, na to zdarzenie nawet nie zwróciła zbytniej uwagi, o sprawiedliwość upomnieli się dopiero jej fani w Internecie, ponieważ ktoś zamieścił filmik z tego wypadku. Potem ona próbuje jakoś uratować swoje dobre imię (i polepszyć wyniki sprzedaży swoich książek, które idą na łeb na szyję), ale kiepsko jej to wychodzi. W tym czasie Selma Lang, jej koleżanka po fachu, bardzo kiepska autorka równie kiepskich erotyków osiąga same sukcesy. "Selma Lang, a raczej Wiesia Piecyk, dzięki powieściom wydanym w tym roku stała się gwiazdą [wydawnictwa] XYZ. Wszystkie miały charakter ostro erotyczny i nie zawierały ani wiele słów, ani tym bardziej treści" Tytułowe święta występują tylko w znikomej ilości. Towarzyszymy bohaterom przez cały rok, więc samemu grudniowemu okresowi poświęcone jest niewiele. Szkoda, bo nastawiłam się właśnie na świąteczną powieść. Zastanawiam się, co jeszcze mogę powiedzieć o tym tytule... Nie żałuję, że go przeczytałam, było to dla mnie nowe doświadczenie, bo twórczości Hanny Cygler dotąd nie znałam, ale ta historia zniknie z mojej głowy tak szybko, jak się pojawiła. Nie zżyłam się z żadnym z bohaterów, tych drugoplanowych było tak dużo, że zaczęli mi się ze sobą mylić. Może są tam ukryte jakieś smaczki, które zrozumieją fani autorki albo polskich pisarzy w ogóle, kogoś mocniej zainteresuje proces tworzenia książki, warto samemu się przekonać. Książka taka ot, dla ciekawskich.

Złodziejki Świąt

Złodziejki Świąt

Ebook

Oceń i podziel się swoją opinią

Zero

full