okładka Dzieci dwóch światów Tom 2 Śpiący rycerze mk.książka |  | Agnieszka Fulińskla, Aleksandra Klęczar

Pobierz za darmo fragment ebooka

Dzieci dwóch światów Tom 2 Śpiący rycerze mk. (książka)

8,0

razem z Lubimy Czytać
3 oceny, 3 komentarze

Sprzedaje i dostarcza: SIW Znak

Dodano do koszyka

Koszyk
Promocja -35%

Produkt dostępny Metody dostawy

Wysyłamy w 24h

Sprzedaje i dostarcza: SIW Znak

Opis treści

Hanka i Igor spotykają się ponownie, tym razem podczas ferii zimowych. Oboje są uczestnikami obozu na Podhalu, zorganizowanego przez ojca Igora pod patronatem mistrza Twardowskiego. Na obozie pojawiają się też inne dzieci dwóch światów, nie wszystkie w pełni świadome swego dziedzictwa. Guślarze ujawniają, że przed bohaterami stoi nowe zadanie: muszą zdobyć magiczny klejnot znajdujący się na jednym z tatrzańskich szczytów. Ale jak tego dokonać w środku zimy, kiedy wszędzie leży mnóstwo śniegu i nie da się wyjść na szlak? Czy śpiący rycerze spod Giewontu pomogą w poszukiwaniach? A może będzie to zupełnie kto inny? Na dodatek jest poważny problem: już od jakiegoś czasu nie ma kontaktu z mistrzem Twardowskim, co bardzo niepokoi jego wiernego koguta. Trzeba koniecznie odnaleźć czarodzieja, bo bez niego magia nie działa tak, jak powinna. Pojawia się też pytanie: gdzie tak naprawdę są Popiel i ira?

Szczegółowe informacje na temat książki Dzieci dwóch światów Tom 2 Śpiący rycerze mk.

Recenzje i oceny książki Dzieci dwóch światów Tom 2 Śpiący rycerze mk.

8,0

3 oceny / 3 komentarze

razem z Lubimy Czytać

Hanka i Igor przybywają w góry, gdzie w specjalnie wynajętej kwaterze, wraz z opiekunami mają zamiar szkolić się w swoich nowych umiejętnościach. Na miejscu pojawiają się również inne uzdolnione dzieci. Wszystko zapowiada ciekawie spędzone ferie i nowe przyjaźnie, jednak wieść o zniknięciu Mistrza Twardowskiego psuje humory dzieciaków. W dodatku śledzi ich przebiegły Lis Przechera. Złe duchy nie odpuszczają i tym razem również trzeba będzie im stawić czoła. Mnóstwo przygód, magii i ciekawostek związanych z górami i tutajeszymi legendami. Nowi przyjaciele odkryją przed nami swoje zdolności, myślę, że będziecie naprawdę zaskoczeni! Wartka akcja już od pierwszych stron książki gwarnatuje świetną zabawę podczas lektury. Bywa groźnie, ale chęć poznania prawdy i dobry humor nie opuszcza naszych bohaterów. Dla tej książki warto zawrać noc, gdyż przenosi w wir wydarzeń i tajemnic, których odkrycia byłam naprawdę ciekawa. Polecam zarówno młodym, jak i starszym czytelnikom, którzy uwielbiają słowiańskie elementy, magię i góry, a przede wszystkim przygodę, bo tutaj jej nie brakuje. Świetna książka, liczę na kolejne części!

Nadszedł czas na kolejną przygodę Hanki i Igora! Tym razem ta magiczna dwójka spotyka się w górach na obozie podczas ferii zimowych. Nie przyjechali tam jednak, by odpoczywać. Wraz z guślarzami muszą przeszkolić kolejną grupę dzieci dwóch światów, a także muszą zdobyć magiczny klejnot znajdujący się na jednym z tatrzańskich szczytów. Co nie będzie łatwe, bo jest dużo śniegu i nie da się wejść na szlak. Do tego zaginął mistrz Twardowski. A także Popiel i Dragomira znowu dają o sobie znać. No i co tu robi ten lis?! Ale fajnie czytało się tę książkę. Przyjemnie, w sam raz na oderwanie się od tej ponurej rzeczywistości. Wpływała na to przede wszystkim fabuła. Przygody dzieci dwóch światów wciągały od pierwszej strony i z każdą kolejną przyciągały czytelnika coraz bardziej. Zanim się obejrzałam to już byłam w połowie, trzech czwartych, na ostatnich stronach książki. Ciągłe tajemnice (momentami miałam jednak wrażenie, że było ich nawet ciut za dużo) tylko podsycały ciekawość. Trochę dziwił mnie czas akcji. Otóż był on osadzony w... zimie. Nie dość, że jest już wiosna, to do tego w tym roku u mnie nie było w ogóle śniegu. Mimo to osadzenie czasu akcji właśnie w tej porze roku pozwoliło na oderwanie się jeszcze bardziej od rzeczywistości i jeszcze bardziej wciągało w książkę. Dodatkowo tworzyło to magiczny klimat, który idealnie pasował. Niby nic, ale kupiło mnie to! Co do bohaterów to mam mieszane uczucia. W tej części główne postaci trochę mnie irytowały. Miały trochę za dużo tajemnic, sekretów, których nie chcieli ujawnić nawet bliskim gotowym do pomocy. Rozumiem, że chcieli wszystko załatwić sami, ale oni są jeszcze dziećmi. Właśnie – są dziećmi, a wydawali mi się oni dużo bardziej dojrzali, jakby byli o co najmniej kilka lat starsi. Wracając, irytowały mnie te ciągłe tajemnice. Autorkom jednak udało się pokazać, że ciągłe kłamstwa i sekrety nie wróżą niczego dobrego, więc wybaczyłam to. Ale nie do końca, bo i tak to irytowało. Albo po prostu jakaś nerwowa ostatnio jestem. Co do zakończenie – właśnie takie zakończenia lubię! Zamyka przygody z książki i nie zostawia niedomówień, a jednocześnie rozbudza ciekawość co do kolejnej części. Zachęca do sięgnięcia po kolejną część, ale do tego nie zmusza. I to szanuję. Czy polecam Wam sięgnięcie po „Śpiących rycerzy”? Jak najbardziej. Tej książce udało się spełnić jej zadanie i oderwać czytelnika od rzeczywistości, więc jak szukacie takiej powieści, to właśnie ją znaleźliście.

„Zima w Tatrach jeszcze nigdy nie była tak magiczna” Hanka i Igor spotykają się ponownie, tym razem podczas ferii zimowych. Oboje są uczestnikami obozu na Podhalu, zorganizowanego przez ojca Igora pod patronatem mistrza Twardowskiego. Na obozie pojawiają się też inne dzieci dwóch światów, nie wszystkie w pełni świadome swego dziedzictwa. Guślarze ujawniają, że przed bohaterami stoi nowe zadanie: muszą zdobyć magiczny klejnot znajdujący się na jednym z tatrzańskich szczytów. Ale jak tego dokonać w środku zimy, kiedy wszędzie leży mnóstwo śniegu i nie da się wyjść na szlak? Czy śpiący rycerze spod Giewontu pomogą w poszukiwaniach? A może będzie to zupełnie kto inny? Na dodatek jest poważny problem: już od jakiegoś czasu nie ma kontaktu z mistrzem Twardowskim, co bardzo niepokoi jego wiernego koguta. Trzeba koniecznie odnaleźć czarodzieja, bo bez niego magia nie działa tak, jak powinna. Pojawia się też pytanie: gdzie tak naprawdę są Popiel i Dragomira? „Mysią wieżę” i „Śpiących rycerzy” czytałam jedna po drugiej, więc miałam pełny obraz tego, co się działo i nie odniosłam wrażenia, że o czymś nie pamiętam. Aczkolwiek, jeśli czytaliście pierwszy tom dłuższy czas temu i macie okrojony podgląd na tę pozycję to autorki przypominają niektóre wydarzenia, także nie trzeba go sobie re-readować. Niestety jest wiele serii, w których po pierwszym tomie 2 okazuje się być niewypałem i się zawiedziecie. Tutaj absolutnie nie ma czegoś takiego. „Śpiący rycerze” byli jeszcze lepsi! Przede wszystkim, pierwszy tom był tylko wprowadzeniem, a tutaj bardziej skupiamy się na akcji i wydarzeniach. W książce występuje wiele wątków, ale raczej się w nich nie pogubicie tylko odbierzecie je jako zaleta. Autorki wprowadziły też kilku nowych bohaterów co ubarwia tą książkę i sprawia, że staje się ona jeszcze ciekawsza. Każda z tych postaci ma zespół swoich cech i poznajemy je stopniowo, a jednocześnie nie jest ona „płaska” tylko rzeczywiście każda z tych osób mogłaby istnieć. (To znaczy jeśli pozbyliby się oni magicznych zdolności ;) Dodatkowo w tej książce wszystko jest przemyślane. Każda cecha i wydarzenie jest po coś i ma sens, a nie jest wprowadzona tylko żeby była. W wielu pozycjach autorzy tylko dotykają jakiegoś tematu, bo jest to np. popularne obecnie. Tutaj nie ma czegoś takiego. Oczywiście, jest to pozycja dla nieco młodszych czytelników, ale jeśli lubicie proste serie dla młodszej młodzieży, które przy okazji mogą czegoś nauczyć (tutaj poznajemy mitologię w przejrzystej formie oraz poznajemy góralskie zwyczaje i ich gwarę) to polecam <3

Dzieci dwóch światów Tom 2 Śpiący rycerze mk.

Dzieci dwóch światów Tom 2 Śpiący rycerze mk.
Książka

Oceń i podziel się swoją opinią

Zero

    • Dzieci dwóch światów...

      Książka. Oprawa miękka

      39,90 zł  

    • bumerang