Opis treści
Obserwuje je z daleka, poznaje ich zwyczaje, cierpliwie czeka, aż będzie mógł złapać je w swoje sidła. A potem niszczy to, co w nich najpiękniejsze, i zabiera ostatni oddech.
Warszawą wstrząsa seria brutalnych morderstw młodych kobiet. Ciała ofiar odnajdywane są w łazienkach, a sposób działania sprawcy nie pozostawia wątpliwości, że nie wybiera swoich ofiar przypadkowo.
Śledztwo prowadzone przez Lenę Silewicz szybko prowadzi do sprawy sprzed lat. Wszystko wskazuje na to, że współczesne morderstwa mogą mieć związek ze śmiercią Anny Nałkowskiej, matki Noa, którą osiem lat wcześniej znaleziono martwą w wannie.
Podkaster nigdy nie uwierzył w oficjalną wersję wydarzeń. Jest przekonany, że jego matka została zamordowana, a ktoś zadbał o to, by okoliczności jej śmierci nigdy nie wyszły na jaw. Im bardziej Lena i Noa zagłębiają się w sprawę, tym więcej faktów wskazuje na to, że dawna tragedia i współczesne morderstwa są częścią tej samej historii.
Ktoś od lat zaciera ślady. I jest gotów zabić każdego, kto zbliży się do prawdy.
Katarzyna Bonda w nowej wersji: lęk, adrenalina i rewolucja w emocjach!
mag-tur 04-08-2026
mag-tur 04-08-2026
„Łowca saren” to moje czwarte spotkanie z książką Pani Katarzyny. Moją przygodę z jej twórczością zaczęłam właśnie od serii z Leną. Może trochę szkoda, że tak późno, jednak doba ma niestety jedynie 24 godziny. Prolog przenosi nas w przeszłość. Ta przeszłość to czerwiec z przed ośmiu lat i młoda dziewczyna szykująca się na imprezę, na której ma zamiar spotkać „Jego”. Miśka na imprezie mocno upaja się alkoholem a drogi do domu nie pamięta. Budzi się we własnej łazience, okaleczona, poraniona i ledwo żywa. Przeżyła? W chwili obecnej Rosa i tato Leny mają małą nerwówkę spowodowaną donosem, który może zawarzyć na ich dobrym imieniu. Muszą się bronić i ich życie w chwili obecnej jest nieco nerwowe a sprawy Silewiczowi nie ułatwia fakt, że Kaja wyjechała leczyć się „duchowo”. Noa prosi Lenę aby ta pomogła mu w znalezieniu sprawcy śmierci jego mamy. Wszystkie tropy prowadzą do ówczesnego ochroniarza, który był przyjacielem zmarłej. Po długiej nieobecności w kraju wraca do Polski z Danii i nagle zaczyna się seria zabójstw kobiet. Wszystkie zostają okaleczone i wszystkie giną w wannie. Tak jak matka Noa. Przypadek? Do czego „dokopie się” Lena wraz z podcasterem? Czy znajdą odpowiedzi na nurtujące ich pytania? Ile nowych się pojawi w trakcie trwania śledztwa? No i co z Oskarem? Muszę przyznać, że chyba ta część najbardziej przypadła mi do gustu. Dlaczego? Sama nie wiem. Każdy z poprzednich trzech tomów był tak samo dobrze napisany jak i ten. Wszystkie trzymają w napięciu. Jednak chyba jest to spowodowane tym tym, że czytelnik dowiaduje się nieco więcej o życiu de Gubernatisów a Lena zawiązuje nowe sojusze. No i ten koniec, przez który chciałoby się wziąć kolejny tom do ręki. NATYCHMIAST! Przy poprzednich nie miałam takiego „parcia”. Oj, coś mi się widzi, że nie tylko ja z niecierpliwością będę przebierała nogami. Współpraca barterowa z Wydawnictwem Muza.
Opinia nie jest potwierdzona zakupem