okładka Projekt Hail Maryksiążka |  | Andy Weir

Pobierz za darmo fragment ebooka

Projekt Hail Mary książka

Moja ocena:

Sprzedaje i dostarcza: SIW Znak

Dodano do koszyka

Koszyk

Produkt dostępny Metody dostawy

Wysyłamy w 24h

Opis treści

Samotny astronauta musi uratować Ziemię przed katastrofą. Z załogi, która wyruszyła na straceńczą misję ostatniej szansy, przeżył jedynie Ryland Grace. Teraz od niego zależy, czy ludzkość przetrwa. Tylko że on na razie nie ma o tym pojęcia. Z początku nawet nie pamięta, kim jest, więc skąd ma wiedzieć, czego się podjął i jak ma tego dokonać? Na razie wie tylko tyle, że przez bardzo długi czas był pogrążony w śpiączce. A po przebudzeniu znalazł się niewyobrażalnie daleko od domu. Całkiem sam, jeśli nie liczyć ciał zmarłych towarzyszy. Czas płynie nieubłaganie, a oddalony o lata świetlne od innych ludzi Grace jest zdany wyłącznie na siebie. Ale czy na pewno?

Szczegółowe informacje na temat książki Projekt Hail Mary

Opinie i oceny książki Projekt Hail Mary

8,0

832 oceny / 2 opinie

razem z Lubimy Czytać

Czytałam kiedyś "Marsjanina" i mimo, że było to już po obejrzeniu ekranizacji i tak ogromnie mi się podobała. Czy "Projekt Hail Mary" przypadł mi do gustu? Życie na ziemi jest w niebezpieczeństwie.. Coś zabiera nam energię słoneczną, która powinna docierać do nas z kosmosu. Okazuje się, że w przestrzeni kosmicznej może rozwinąć się życie. Małe astrofagi nam zagrażają, jeśli ludzkość nie wymyśli sposobu by się z nimi rozprawić w ciągu 30 lat umrze większość populacji na ziemi.. W związku z tym jest przygotowywana ekspedycja do układu Tau Ceti, bo tam zdaje się problem z astrofagami został rozwiązany. Czy ludzkość przetrwa? Za książkę zabrałam się zupełnie spontanicznie. Miałam ochotę na coś zupełnie innego niż romanse czy kryminały. I to był strzał w dziesiątkę! Zawsze fascynował mnie kosmos, a scenariusz opisany w powieści może jak najbardziej się zdarzyć. Oczywiście nie życzę nam tego, ale kto wie co zagraża nam tak naprawdę ze strony kosmosu. Mimo, że ta książka to niezły grubasek pochłonęła mnie bez reszty. Autor używał trochę naukowej terminologii ale na szczęście wszystko dla mnie było zrozumiałe. Mało tego z wielką ciekawością odkrywałam dalsze losy historii. To opowieść o odwadze i poświęceniu oraz sile przyjaźni. Człowiek czasami w bardzo ekstremalnych sytuacjach poznaje swoją drugą naturę i sam jest zaskoczony jak reaguje. Kompletnie nie spodziewałam się takiego zakończenia, ale bardzo przypadło mi do gustu. Mam nadzieję, że i ta książka autora zostanie zekranizowana.

OCALIĆ LUDZKOŚĆ Obawiam się napisać tę opinię. Z jednej prostej przyczyny – ta książka nie przypadła mi do gustu, a jestem świadoma, że zbiera w zasadzie same przychylne recenzje. Zacznę jednak od początku. „Projekt Hail Mary” Andy’ego Weira to fantastyka naukowa, czyli gatunek, po który prawie w ogóle nie sięgam. Uwielbiam jedynie Vonneguta i jego twórczość zawsze pochłania mnie bez reszty. Zdaję sobie sprawę, że to może być właśnie kwestia tego typu: nie czytuję tego gatunku, więc mam nikłe o nim pojęcie. Mimo to wiem, że istnieją pewne cechy, niezależnie od gatunku literackiego, które są dla mnie takim wyznacznikiem dobrej książki. Przede wszystkim książka nie może mnie nudzić. Czy „Hail Mary” jest dobrą książką? Z pewnością dla miłośników tego typu literatury. Ja również doceniam olbrzymią wiedzę, a z drugiej strony wyobraźnię autora, tylko że… No właśnie. Tylko że moim zdaniem ta książka została „dobita” wielością informacji i ciekawostek naukowych. I gdyby jeszcze zostały one podane w sposób interesujący, jak było na samym początku, to byłoby świetnie. Niestety tak nie było, nie w moim odczuciu. Nudziłam się, co tu dużo mówić. Strasznie się nudziłam, gdy po raz kolejny musiałam zanurzać się w świat obliczeń, fizyki i tych wszystkich informacji, których było tak wiele, że nieraz niecierpliwie chciałam tylko doczytać rozdział, aby w końcu zadziało się coś ciekawego. A działo się! I to ile! Było też zabawnie, ale nie powiedziałabym, że niesamowicie zabawnie, po prostu chwilami śmiesznie. Główny bohater – Ryland Grace – nie pamięta niczego, kiedy wybudza się na pokładzie statku, lecącego nie wiadomo dokąd i w jakim celu po rozległej czerni kosmosu. Mało tego okazuje się, że jego współtowarzysze niedoli zmarli. Powoli odzyskuje pamięć i zdaje sobie sprawę, że teraz, jako jedyny pozostały przy życiu, musi odkryć, jak uratować Ziemię. Niestety, jak sobie przypomina, ta misja jest misją samobójczą. Grace nigdy nie powróci na Ziemię. „Nauczyłem się już, że kiedy chcę sobie coś przypomnieć, nie powinienem uporczywie o tym myśleć. To proces podobny do zasypiania. Zbyt silne skupienie na celu przynosi odwrotny skutek”. Brzmi super, prawda? I tak też było, ale moim zdaniem jedynie na początku. Im dalej w las, tym ciemniej… Co prawda było kilka momentów, kiedy rozchyliłam usta w zdziwieniu, ale poza nimi… nudziły mnie nieskończone naukowe opisy. Dodatkowo przeszkadzała mi ilość literówek w tekście. To bardzo raziło i miałam wrażenie, że tekst przeszedł kiepską korektę. Jednym słowem, jak dla mnie mogło być o wiele lepiej, dlatego moja ocena to 4/10. www.recenzje-szanuki.blogspot.com

Oceń
Projekt Hail Mary

Projekt Hail Mary

Andy Weir,

Ocena czytelników

8,0

832 oceny wspólnie z Lubimy Czytać

Moja ocena:
    • Projekt Hail Mary

      Książka. Broszurowa ze skrzydełkami

      49,90 zł  

    • bumerang
full