Opis treści
Zamość, 2022 rok.
Starsza schorowana kobieta, Alicja, otrzymuje z biblioteki książkę. Na jej kartach odnajduje Martę, przyjaciółkę sprzed siedemdziesięciu lat, z którą jako dziecko dzieliła we Wrocławiu powojenny los. Każda ocalała z innej pożogi. Marta z sowieckiej, Alicja z wołyńskiej. Wspomnienia prowadzą Alicję na Wołyń, do Krzemieńca, miasta pozornie spokojnego, ale już naznaczonego nadchodzącą katastrofą.
Krzemieniec na Wołyniu, lata trzydzieste XX wieku.
Helena Krzemieniecka, młoda, pewna siebie inżynier chemik, dąży do niezależności i zdobycia własnego miejsca w męskim świecie. Chce więcej, niż przewidziano dla kobiety jej czasów. Dlatego konsekwentnie odrzuca kolejnych kandydatów do małżeństwa, których wynajduje dla niej wychowana w dawnych ideałach matka. Wbrew rodzinie i konwenansom Helena zabiega o pieniądze na spełnienie swoich marzeń.
U jej boku stoją przyjaciele: Ukrainiec Dmytro oraz żydowskie małżeństwo Zuzanna i Szymon. Łączy ich przyjaźń silniejsza niż różnice narodowościowe, a także obietnica, że niezależnie od okoliczności zawsze będą mogli na siebie liczyć.
Tymczasem atmosfera na Wołyniu gęstnieje od nieufności, napięć polsko-ukraińskich i niechęci do Żydów. Do tej pory przemilczane konflikty ujawniają się nagle.
To opowieść o przedwojennych Kresach. O miłości, ambicji, marzeniach i świecie, który jeszcze nie wie, że za chwilę zapłonie.
Wioletta Sawicka urodziła się i mieszka na Warmii. Z wykształcenia jest pedagogiem, ale zawodowo realizuje się jako dziennikarka. Jej specjalnością są reportaże. Wyciszenia od zgiełku życia szuka w warmińskich lasach i w Bieszczadach, które niezmiennie ją fascynują. Autorka osiemnastu powieści i reportażu historycznego „Wilcze dzieci”.
Kamila Zając 25-05-2026
Kamila Zając 25-05-2026
Tam, gdzie człowiek zasieje pogardę, nie narodzi się zrozumienie.” Świat jeszcze trwał, choć jego fundamenty zaczynały pękać.” Przyjaźń nie pyta o pochodzenie, wyznanie ani granice Zamość 2022 rok Osiemdziesięcioletnia pani Alicja czeka na ważną przesyłkę- znajoma kuratorka Pani Jolanta poleciła swojej dobrej znajomej pewną powieść- opartą na prawdziwych wydarzeniach. Podarunek dotarł do seniorki dzięki jednemu z podopiecznych Joli - nastoletniego Filipa. Chłopak przez wiele postronnych osób uważany jest za osobę z marginesu , jak sam o sobie mówi "patusa" , lecz seniorki to nie zniechęca. Płaci ona swemu gościowi za.. czytanie powieści. I choć ten początkowo delikatnie mówiąc nie przykłada się do swego zadania i niechętnie odpowiada na pytania staruszki z czasem słowa i losy poszczególnych osób zaczynają go intrygować. Co więcej Pani Ala odkrywa ,że książka opisuje życie i losy jej przyjaciółki z dzieciństwa-Marty z którą to rozdzieliła ją wojna. Kobieta przenosi się wspomnieniami do Krzemieńca, malutkiej miejscowości położonej na Wołyniu. Rok 1937 - Krzemieniec, Wołyń Helena Krzemieniecka jest wyjątkowo nietuxinkową wyprzedzającą swoje czasy kobietą. Ukończyła chemię na politechnice lwowskiej z najlepszą notą , a liczby zwyczajnie ją uspokajają. Ale tym co spędza sen z powiek jej matce wychowanej wedle ideałów z poprzedniej epoki jest fakt, że jej jedyna córka nie ma jeszcze męża lub przynajmniej narzeczonego. Ojciec zaś lekkoduch i utracjusz myśli o karierze politycznej zostawiając majątek na głowie pań. Jednak panna Krzemieniecka pragnie dla siebie zupełnie innego losu - chce bowiem postawić w pobliskim Borysławiu szyb naftowy. Jakby tego było mało dziewczyna przyjaźni się z osobami różnych narodowości- Ukraincem o imieniu Dmytro oraz żydowskim małżeństwem Szymonem i Zuzanną. W okolicy narastają konflikty , antagonizmy i poczucie krzywdy prowadzą do wzajemnych pretensji i żalu. Determinacjs Heli mnie naprawdę zdumiewała. Tyle tylko ,że na drodze dziedziczki rodu staje krnąbrny kapitan lotnictwa Arkady Pawlicki.. Ona zaś doświadcza uczuć, których nie potrafi nazwać i zdefiniować. Relacja Heli i Arkadego zaczyna się od tarcia charakterów, ale szybko okazuje się czymś znacznie bardziej złożonym. Ona — uporządkowana, kierująca się logiką i ambicją. On — wojskowy, przyzwyczajony do dyscypliny, ale też obciążony własnymi doświadczeniami i wewnętrznymi ograniczeniami. Ich spotkania są pełne napięcia, niedopowiedzeń i emocji, które stopniowo wymykają się spod kontroli. Równolegle historia Filipa i pani Alicji zaczyna nabierać głębi. Chłopak, który początkowo traktuje swoje „zlecenie” wyłącznie jako sposób na zarobek, z czasem zaczyna rozumieć, że opowieść, którą czyta, nie jest tylko literaturą — to czyjeś życie, wspomnienia i trauma, które wciąż żyją w osobie słuchającej. Między nim a starszą kobietą rodzi się nieoczywista więź, oparta na ciekawości, szacunku i stopniowym przełamywaniu stereotypów. Najmocniejszym elementem tej historii jest jej wielowarstwowość — przeszłość i teraźniejszość przenikają się, pokazując, jak wojna i podziały narodowościowe odciskają piętno na kolejnych pokoleniach. Krzemieniec i Wołyń z 1937 roku nie są tylko tłem, ale pełnoprawnym bohaterem opowieści — miejscem, gdzie dojrzewają uczucia, ale też rodzą się konflikty, które wkrótce mają zmienić wszystko. Autorka bardzo wyraźnie pokazuje kontrast między światem, który jeszcze trwa, choć już się chwieje, a współczesnością, w której pozornie bezpieczne życie także skrywa samotność, niezrozumienie i potrzebę bycia wysłuchanym. To historia o pamięci, która nie daje się wymazać, o przyjaźni przekraczającej granice czasu i pochodzenia oraz o tym, że czasem jedno wspomnienie potrafi połączyć ludzi, których dzieli wszystko — wiek, doświadczenie i historia. Jak potoczą się losy bohaterów i jak lączą się te dwie opowieści przekonamy się w kolejnych odsłonach Sagi Krzemienieckiej.
Opinia nie jest potwierdzona zakupem