Ostatnia nowela ze zbioru opowiadań "Rozkosze i dni" okazuje się ulubionym opowiadaniem Prousta, co więcej, wyznacza drogę pisarską, na którą miał po jej napisaniu wkroczyć. Jakkolwiek wygłaszał mniej lub bardziej szczere lekceważenie dla całości książki, zawsze określał "Koniec zazdrości" jako tekst, za który nie musi się czerwienić. W kwietniu 1904 roku przedstawił tym samym "Rozkosze i dni" Henry'emu Bordeaux: "Jest tam kilka wierszy, ale z pewnością jest to przede wszystk...
Monsieur Marcel Proust jest doskonałym satyrykiem. Nie stoi prawie wcale po stronie swojej książki, którą atakuje frontalnie lub niepokoi z flanki jakże nieznośnego obecnie snobizmu. Uwagi jego są sprawiedliwe i złośliwe, i daje się odczuć przyjemność, śledząc ten ostry, spadający grad słów. Z trzech najważniejszych opowiadań napisanych przez pana Marcela Prousta, la Mort de Baltassaro [sic] Silvande, la Confession d’une jeune fille, Violante ou la Mondanite, trzecia jest naj...
Apokalupto bez wątpienia było dobrym słowem dla hebrajskiego gala. Apokalupto – wyjawiam, odsłaniam, odkrywam, ujawniam rzecz, która może być częścią ciała, głową lub oczami, częścią sekretną, płcią lub czymkolwiek, co może być ukryte, rzeczą tajemną, rzeczą zakrytą, rzeczą, która pozostaje w ukryciu i nie jest artykułowana, może być wyrażona, ale która nie potrafi, albo której nie wolno odsłaniać ani wyprowadzać na światło dzienne. Apokekalummenoi logoi to epizodyczne uwagi....
Opublikowany w niniejszej książce wybór pism Heinricha Bölla odsłania mało w Polsce znaną, lecz w kontekście polskiej recepcji jego twórczości nader istotną kartę z dorobku niemieckiego Noblisty: jego żywe zainteresowanie Polską, osobiste doświadczenia z nią związane i relacje z konkretnymi Polakami, których spotkał na swej drodze, czy to osobiście, czy to za pośrednictwem ich pisarstwa. Począwszy od listów wojennych z Bydgoszczy, gdzie przyszły pisarz odbywał szkolenie wojs...
Lacrimosa to szloch bez łez, moja puszka Pandory, wszystko, co dla mnie ważne, wspomnienie najmocniejszych emocji i gdzieś tam, głęboko zakodowany szyfr pamięci; moje vanitas vanitatum. Potem lekkość, i to całkiem znośna, oraz akceptacja siebie. I świecka modlitwa, która o nic nie prosi. Tymoteusz Karpowicz twierdził, ze poezja Marty Fox przenosi tradycje miłosci i smierci Haliny Poswiatowskiej do nastepnego poziomu, bo porusza tematy bliskie kobietom dojrzałym, posiadajacym...
Proza Karola Maliszewskiego ma już swój rozpoznawalny idiom - jest mocno zakorzeniona w języku, niespokojna, zacierająca granice między poetyckością a konkretnością, osadzona w przestrzeni. Tym razem drobne okruchy narracyjne składają się na coś w rodzaju gabinetu osobliwości, fantazyjnych postaci, portretów mieszkańców pewnego - znanego nam i nieznanego zarazem - miasteczka, które mogłoby być każdym miasteczkiem, ale jest tym jednym, wybranym przez grę fikcji i fantazji....
Powiedzmy tu, że czysta immanencja jest JAKIMŚ ŻYCIEM i niczym innym. Nie jest immanentna względem życia, lecz jest immanencją, która, sama w sobie, nie jest z kolei niczym innym jak tylko jakimś życiem. To życie jest immanencją immanencji, immanencją absolutną: jest mocą i całkowitym błogostanem. W takiej mierze, w jakiej Fichte w swoich ostatnich rozważaniach przekroczył aporie podmiotu i przedmiotu, przedstawił on pole transcendentalne jako jakieś życie, które nie zależy a...
Do pomieszczeń, w których pan nie dostrzega niczego, poza banalnością innych oraz odbicia swej nudy, Chardin wchodzi niczym światło, nadając barwę każdej rzeczy, odnosząc się jakby do wiecznej nocy, w której wszystko pozostawało ukryte, wszelkie istoty, martwa i ożywiona natura, wraz ze znaczeniem jej kształtu, jakże jasnego dla naszego spojrzenia, jakże ciemnego dla naszego umysłu. Każdy zostaje przywrócony do życia niby przebudzona księżniczka, wypełnia się swymi barwami, z...
W związku z przedkładanym tu polskiemu czytelnikowi opowiadaniem Obojętny, wydarzyła się jednakże zupełnie inna, niezwykle ciekawa historia. Jest to bowiem nowela, która została opublikowana przez dwudziestopięcioletniego Marcela w czasopiśmie „La vie contemporaine”, a następnie przez całe dziesięciolecia pozostawała w zapomnieniu, ukryta w cieniu bibliotek. Jak podkreśla we wstępie do pierwszej edycji, wydanej osobno przez wydawnictwo Gallimard w 1978 roku, jeden z największ...
Czasy zespolone Wioletty Grzegorzewskiej, nowy tom poetycki autorki nominowanej do nagrody Bookera 2017, w krakowskim Wydawnictwie Eperons-Ostrogi. Czasy zespolone potwierdzają konsekwencję Wioletty Grzegorzewskiej w wyborze motywów i tematów. Autorka, od lat mieszkająca w Anglii, łączy w jedną spiralę czasy przeszłe i przyszłe, metafizykę z pamięcią, teraźniejszością rozgrywając ów teatralny spektakl egzystencji. I choć wiersze, zebrane w tomie, układają się w poszatkowaną ...
Polsko-francuskie wydawnictwo Eperons-Ostrogi przygotowało znakomity przekład pracy słynnego duetu Gilles Deleuze & Felix Guattari o literaturze Franza Kafki. Tym razem francuski filozof wraz z psychiatrą i aktywistą politycznym konstruują nową interpretację czeskiego Żyda, giganta literatury, sprzeciwiając się dotychczasowym, według nich ograniczającym Kafkę, analizom zanurzonym w teologiczno-metafizycznych spekulacjach. To język mniejszościowy, język czeskiego Żyda, który p...
Nie wiesz co powiedzieć i jak to robić, ale czujesz, że to jest mocne i dobre, ma swą siłe, swój język i niepostrzeżenie przeciąga na swoją stronę. I tym razem pewna tajemnicza niepozorność tych wierszy rodzi naszą wzmożoną uwagę, oczy otwierają się na misternie skłębione sensy, wewnętrzne, spójne i niezależne tętno fraz, które niczym powidoki snów, poddają nowe obrazy, nowe formy... Te wiersze juz gdzieś widziałem,słyszałem ich cichy pomruk, czyste ja poezji samej. Ale to, j...
"Krótko mówiąc, dyskurs Foucaulta, jest lustrem władz, które opisuje. W tym właśnie, a nie w jakimś , tkwi jego siła i wdzięk, to stanowi jego leitmotiv: procedury prawdy, owszem, lecz to akurat jest bez znaczenia, albowiem jego dyskurs nie jest przez to bardziej prawdziwy niz jakikolwiek inny - liczy się magia analizy, która podąża subtelnymi meandrami za swym przedmiotem, opisuje go z dotykową i taktyczną dokładnością, w której wdzięk żywi analityczną siłę, zas sam język in...
Jest to poniekąd tom o nieistnieniu/nieobecności i choć temat to bynajmniej nienowy, warto zwrócić uwagę, iż owa nieobecność jest niezwykle swoista, straszy i jednocześnie przyciąga. Podmiot wierszy nieobecności się nie obawia, penetruje martwe obszary niebytu, krajobrazy ziemi jałowej kunsztownie i z misterną precyzją; piętrzy znaki, szuka znaczeń, starając się sprowadzić to, co dotąd nieznane, do wyraźnej, symbolicznie odczuwalnej, poetyckiej metafizyki. Michał Piętniewicz...
Mam tutaj na myśli prawo do dekonstrukcji jako bezwarunkowe prawo do stawiania pytań krytycznych, nie tylko o historię pojęcia człowieka, ale również o samą historię pojęcia krytyki, o formę i autorytet pytania, pytającą formę myślenia. Wynika z tego prawo, by robić to afirmatywnie i performatywnie, to znaczy wytwarzając zdarzenia, na przykład przez pisanie czy tworzenie (co, jak dotąd, nie mieściło się w obszarze kompetencji ani klasycznych, ani nowoczesnych Nauk Humanistycz...
Pierwszy tom pism wybranych Michela Foucaulta stanowi wybór dwudziestu czterech esejów, rozmów, wywiadów i polemik filozofa, które po raz pierwszy pojawiają się w przekładzie na język polski. Całość – układająca się w mozaikę przekonań i wyznań człowieka i filozofa – jest niejako przepytywaniem o to, kim się jest, będąc właśnie „człowiekiem”, ale i co tak naprawdę znaczy podmiot ludzki w historii i w kulturze. Foucault ukazuje się czytelnikowi w wielu, czasem nieprzystającyc...