Zrobić kasztanowego ludzika jest łatwo, ale sprawić, by ożył – mówił, chodził i czuł – udaje się tylko tym, którzy włożą w to serce. Tak jak Hania, która zrobiła Włóczka. Obok niego na przedszkolnej wystawie stanęło mnóstwo kasztaniaków – koniki, pieski, dinozaury, a nawet jeżozwierz – ale tylko nieliczne wróciły z dziećmi do domów. Reszta wylądowała w koszu na śmieci i trafiła… na wysypisko. Włóczek, Kasztabot, Super Dziewczyna i Pterozaur odważnie ruszyli na ratun...