Kiedy Robert Turin, bohater powieści, otrzymuje diagnozę: stwardnienie rozsiane, czyli sclerosis multiplex, SM, dobiega trzydziestki i wie, że jego stan będzie się tylko pogarszał. Wózek inwalidzki, cewnik, ale i alkohol w dużych ilościach stają się jego nieodstępnymi towarzyszami. Swoją chorobę Turin nazywa Królową Gór, tak samo, jak określiła siebie kilkuletnia dziewczynka, którą spotkał w poczekalni neurologa, zanim usłyszał swój wyrokDanielowi Wisserowi udała się rzadka s...