Znowu i jeszcze Adama Ziemianina to tom wspomnieniowy i dyskretnie rozliczeniowy, przeniknięty liryczną czułością, pisany jak zwykle bez zadęcia, bez wielkich słów z uważnością i ciepłem. To prawdziwe proste historie, jak w pamiętnym filmie Lyncha. Tam kamera cierpliwie podążą za dojrzałym bohaterem w jego niespiesznym, konsekwentnym ruchu naprzód tutaj droga życia staje się formą wewnętrznego rozpoznania. Liczy się nie spektakl, a bliskość spojrzenia i gotowość zatrzymania...