„Inne światy” biorą poezję za rękę i prowadzą ją tam, gdzie zwykle dostojne wersy nie zapuszczają się w lakierkach: do lochów, na martwe statki, pod miasta w zarazie, na śnieżne respawny, w brudne dialogi i czyste olśnienia. Czasem są to ekfrazy, czasem kryptocytaty, czasem literacka kontrabanda przemycona z ekranu do języka. Jeśli znasz te tytuły, opukasz drugie dno tych wierszy. Jeśli nie znasz – i tak poczujesz, że stawka jest prawdziwa, a ta poezja doskonale radzi sobie s...