Wiersze Konstantego Famulskiego układają się w jeden długi poemat o obsesji. Powracają w nim choroba, podróż, rozpad, zwielokrotnione tożsamości i postać, która przybiera coraz to nowe kształty. Tropiki mylą się tu z Dworcem Świebodzkim, poezja przechodzi w gorączkę, a literacka legenda nakłada się na doświadczenia współczesności. Świat tej debiutanckiej książki wypełniają rdza, benzyna, ołów, deszcz, zwierzęta i nieustanne przemiany. Przywoływany obsesyjnie Rimbaud to nie bo...